Pamięci Chrzanowskiego i Tybulewicza

SAM_4249.JPG
29 października br. o godz. 10 rano na warszawskim Powiślu odbyła się uroczystość odsłonięcia tablicy upamiętniającej zmarłego przed dwoma laty prof. Wiesława Chrzanowskiego. Tablicę umieszczono na bloku przy ul. Solec 79a, gdzie przez 46 lat w lokalu nr 82 Profesor mieszkał.

Odsłonięcia dokonali marszałek Sejmu Radosław Sikorski, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, Stefan Niesiołowski – przewodniczący Komitetu Honorowego wmurowania tablicy, Aleksander Hall, Robert Kuraszkiewicz oraz przedstawiciele rodziny W. Chrzanowskiego. Wszyscy z przemawiających podkreślali wyjątkowość upamiętnianej postaci, głęboki i rozumny patriotyzm, u którego podstaw legła szkoła myślenia Romana Dmowskiego oraz tak rzadko obecną w dzisiejszej polityce wierność zasadom i wysoką kulturę, jaką zmarły wnosił do polskiego życia politycznego. Na uroczystość przybyli licznie współpracownicy i przyjaciele pierwszego prezesa Zjednoczenia Chrześcijańsko–Narodowego.

O godz. 11 w gmachu Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego odbyła się zorganizowana przez Muzeum Historii Polski konferencja zatytułowana „Albin Tybulewicz (1929-2014). Kurier z Londynu”. Słowo wstępne wygłosił A. Hall. Po nim głos zabrał Krzysztof Król, doradca Prezydenta RP, ks. bp. Wiesław Lechowicz, delegat Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa emigracji oraz wdowa po Albinie Tybulewiczu, p. Tuliola Tybulewicz, która podziękowała wszystkim obecnym za przybycie. Konferencja podzielona została na dwie części, pierwsza z nich miała charakter naukowy i prowadzona była przez dyrektora MHP p. Roberta Kostro. Jako pierwszy głos zabrał prof. Rafał Habielski, który przybliżył zebranym dzieje emigracji politycznej po 1945 r. Kwestią, wokół której ogniskowało się w dużej mierze polskie życie polityczne w Wielkiej Brytanii, był konflikt wokół osoby Prezydenta Augusta Zaleskiego. Badacz dziejów polskiej emigracji podkreślał wpływ, jaki ośrodki zagraniczne wywierały na życie w kraju. Wpływ ten widoczny był przede wszystkim na polu kultury.

Prof. Tomasz Sikorski z Uniwersytetu Szczecińskiego ukazał zarys biografii A. Tybulewicza. Zdaniem badacza w opisywanej postaci skupiały się jak w soczewce losy ówczesnego pokolenia Polaków z Kresów wschodnich – dzieciństwo spędzone w otoczeniu różnych narodów i kultur, wywózka na Syberię po zajęciu wschodnich ziem Polski przez ZSRR, droga na Zachód wraz z armią gen. Andersa oraz wieloletnia emigracja w Anglii. Jak wielu z powojennych emigrantów Tybulewicz związał się ze Stronnictwem Narodowym. Początki jego zainteresowania ideą narodową przypadły jeszcze na okres wojny, formalnie członkiem SN został jednak na początku lat 50. W ramach Stronnictwa Tybulewicz, pomimo początkowej nieufności ze strony Tadeusza Bieleckiego, należał do grona antagonistów Jędrzeja Giertycha. Szczeciński badacz zwrócił także uwagę na zawodowy aspekt biografii Tybulewicza, który należał do grona wybitnych tłumaczy o światowej renomie (tłumaczył m.in. rosyjskie prace naukowe z zakresu fizyki).

Aleksander Hall swoje wystąpienie poświęcił z kolei współpracy A. Tybulewicza z Ruchem Młodej Polski. Były lider RMP w sposób szczególny wspominał pierwsze spotkanie z „kurierem z Londynu” w mieszkaniu W. Chrzanowskiego. Hall podkreślał wsparcie materialne, jakiego Tybulewicz udzielał młodopolakom, m.in. licznym inicjatywom wydawniczym środowiska, na czele z periodykiem „Polityka polska”. Pomoc Tybulewicza nie ograniczała się jednak li tylko do pomocy finansowej. Bronił on także dobrego imienia RMP wśród emigracyjnych działaczy SN. Po dekompozycji środowiska młodopolskiego po 1989 r. Tybulewicz starał się podtrzymywać kontakty także z tymi działaczami RMP, z których wyborami politycznymi się nie zgadzał. Do końca życia pozostawał z wieloma z nich w bliskiej przyjaźni. Radosław Ptaszyński swoje wystąpienie poświęcił działalności społecznej i charytatywnej Albina i Tulioli Tybulewiczów.

W ramach kierowanej przez nich „Food For Poland Fund” wysłanych zostało do Polski w latach 80. łącznie 175 dwudziestotonowych TIR-ów z żywnością i innymi artykułami deficytowymi na ówczesnym rynku. Główny nacisk kładziono na dostarczanie produktów dla dzieci (m.in. mleka w proszku). Drugą część konferencji otworzył red. Tomasz Wołek, który wspominał swoje spotkanie z Tybulewiczem na zjeździe londyńskim SN w 1987 r. Jerzy Kropiwnicki podkreślał m.in. zaangażowanie A. Tybulewicza w działalność ZChN w latach 90. ub. wieku.

Red. Jan Engelgard przywoływał swoje kontakty z Tybulewiczem począwszy od spotkania w Londynie w 1989 roku po działalności Fundacji Narodowej im. Romana Dmowskiego, w której działacz emigracyjnego SN był do końca życia członkiem Rady Fundacji. Redaktor naczelny „Myśli Polskiej” zwrócił także uwagę, że poglądy prezentowane w ramach Stronnictwa przez Tybulewicza znajdowały się w mniejszości. Rząd dusz w emigracyjnym SN dzierżył Jędrzej Giertych. Mówca sprostował też pojawiające się co jakiś czas sensacje na temat funduszy londyńskich, podkreślając, że ich beneficjentem nie było Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne, tylko Fundacja Narodowa im. Romana Dmowskiego.

Jako kolejny głos zabrał red. Piotr Semka, który podkreślił, że zmarły był jednym z niewielu polskich powojennych wychodźców, którzy z powodzeniem poradził sobie w trudnych emigracyjnych warunkach, także na polu zawodowym. Robert Kuraszkiewicz, przedstawiciel najmłodszego pokolenia działaczy młodopolskich, wspominał pomoc udzielaną przez Tybulewicza inicjatywom związanym ze środowiskiem RMP i ZChN. Jako ostatni głos zabrał Leszek Moczulski.

Wspominał on swoje liczne kontakty w latach 70. i 80. z działaczami narodowymi. Za pośrednictwem W. Chrzanowskiego spotykał się on wielokrotnie m.in. z Leonem Mireckim, Janem Matłachowskim, a także z A. Tybulewiczem. Konferencję zakończył T. Sikorski, stwierdzając m.in., że wszyscy z przemawiających podkreślali wyjątkową wrażliwość na ludzką krzywdę, stałość w przyjaźni oraz głęboki patriotyzm śp. A. Tybulewicza.

Maciej Motas
Myśl Polska, nr 45-46 (9-16.11.2014)