Orzysz to wojskowa stolica Polski - rozmowa ze Zbigniewem Włodkowskim, burmistrzem Orzysza

_Włodkowski 2.jpg

"Proszę zobaczyć jak wielkim zainteresowaniem cieszą się różnego rodzaju Pikniki Militarne, parady wojskowe i inne tego typu imprezy w skali kraju. Ludzie masowo w nich uczestniczą. Dlatego mówimy turystom: zapraszamy do Orzysza. Jeśli pasjonuje Cię historia, wojsko i sport to twoje miejsce jest u nas. Wszak Orzysz to wojskowa stolica Polski" - mówi burmistrz Orzysza.

Panie Burmistrzu skąd pomysł takiej imprezy jak IV Piknik Militarny – Orzysz Szlakiem Tygrysa 2015?
- Orzysz jest miastem, które w całej Polsce kojarzy się z jednym: z wojskiem. Więc do wojskowej tradycji naszej miejscowości nawiązujemy i to chyba jest dla każdego czymś oczywistym i zrozumiałym. Drugim elementem jest promocja naszego miasta i potrzeba zbudowania wizerunku Orzysza, jako miejsca atrakcyjnego dla turystów, którzy w sezonie i nie tylko masowo przybywają na Mazury. Więc jest to połączenie elementu tradycji i historii miasta z wyzwaniami marketingowymi przed jakimi stoimy jako miasto chcące przyciągnąć turystów. Jest to jeden z elementów strategii marketingowej naszej miejscowości.

Ale na bazie jednego, kilkudniowego Pikniku trudno będzie zbudować wizerunek Orzysza jako miejsca do którego turysta będzie regularnie przyjeżdżał.
- Piknik jest pierwszym krokiem do budowy marki Orzysza jako miejscowości atrakcyjnej dla turysty, który chce być aktywny w takim sensie, iż nie tylko leży na plaży nad jeziorem, ale wymaga więcej atrakcji. I te atrakcje będą na niego czekały i to nie tylko w sezonie letnim. Wydarzenia promujące Orzysz będą odbywały się praktycznie przez cały rok. W styczniu przyszłego roku odbędzie się zimowa edycja Biegu Tygrysa, I Przegląd Filmów Wojskowych i Historycznych, Mistrzostwa Polski Służb Mundurowych w wiedzy wojskowej i historycznej oraz Zimowy Obóz Poligonowy PSWW HALLER. Wiosną odbędzie się Rajd Szlakiem Tygrysa, a w lecie znowu Piknik Militarny z jeszcze większą gamą atrakcji niż w tym roku. Poza tym jesteśmy w trakcie prac nad stworzeniem Muzeum Wojska i Wojskowości. Dążymy do tego, aby bez względu na porę roku Orzysz był miejscem, gdzie będą przyjeżdżać ludzie z całej Polski. Temu służą wymienione wyżej inicjatywy.

Krążą pogłoski, że w Orzyszu ma się odbywać Festiwal Piosenki Żołnierskiej.
- Rzeczywiście, mamy w planach uruchomienie Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Orzyszu. Na razie trwają rozmowy z partnerami medialnymi oraz prace koncepcyjne nad przygotowaniem odpowiedniej infrastruktury. Proszę pamiętać, że taki Festiwal wiązałby się z masą turystów, a do tego trzeba przygotować miasto pod względem bazy noclegowej, gastronomicznej i logistycznej. Przygotowania do inauguracji to proces rozłożony w czasie, ale jestem optymistą.

Z Pana wypowiedzi wynika, że stawia Pan na kartę wojskową jeśli chodzi o promocję Orzysza.
- To jest logiczne. Nie jesteśmy w stanie na niwie stricte turystycznej podjąć skutecznej rywalizacji z takimi miastami jak: Mikołajki, Giżycko czy Mrągowo. Jestem realistą. Dlatego celujemy w określony typ turysty, a więc takiego, który szuka atrakcji, czynnego uczestnictwa w różnego rodzaju wydarzeniach. I tutaj znakomicie komponuje się to z wojskowym charakterem Orzysza. Temu typowi turysty dajemy konkretną ofertę: Orzysz miejscowość wojskowa w której nie tylko aktywnie spędzisz czas, ale rozbudujesz swoją wiedzę historyczną i wojskową poprzez uczestnictwo w różnych wydarzeniach, gdzie masz szansę przeżyć fajną, ciekawą przygodę.

Myśli Pan, że to zadziała?
- Jestem o tym przekonany. Proszę zobaczyć jak wielkim zainteresowaniem cieszą się różnego rodzaju Pikniki Militarne, parady wojskowe i inne tego typu imprezy w skali kraju. Ludzie masowo w nich uczestniczą. Dlatego mówimy turystom: zapraszamy do Orzysza. Jeśli pasjonuje Cię historia, wojsko i sport to twoje miejsce jest u nas. Wszak Orzysz to wojskowa stolica Polski. Nie ma w tym nic z przesady i taniego PR-u. Proszę zapytać przeciętnego Polaka z czym mu się kojarzy Orzysz…

…z Jednostką Karną…
- Dlatego organizujemy Bieg Tygrysa, który odnosi się do morderczych marszów żołnierzy z tej jednostki w tzw. Dużych i Małych Beczkach. Proszę zwrócić uwagę jak wielkim zainteresowaniem cieszy się tegoroczna edycja Biegu Tygrysa. Zakładaliśmy limit 200 zawodników, a musieliśmy zwiększyć liczbę miejsc, bo jest tak duże zainteresowanie. Wystarczyło oddać to w ręce właściwych ludzi, którzy popracowali nad marketingiem oraz reklamą i mamy tego jakże pozytywne efekty. Bieg Tygrysa już jest jednym z największych biegów ekstremalnych w Polsce, a na pewno najtrudniejszym, bo ma 70 przeszkód na 26 kilometrowej trasie. Z małej, niewielkiej inicjatywy o śladowym rozgłosie w skali kraju stał się jedną z największych tego typu imprez. Potrzeba było na to raptem kilku miesięcy ciężkiej pracy, aby tak się stało.

Jakie ma Pan oczekiwania w związku ze zbliżającym się Piknikiem?
- Przede wszystkim chciałbym, aby turyści, którzy nas odwiedzą i mieszkańcy naszego miasta znakomicie się bawili i dobrze spędzili czas. To jest najważniejsze. Poza tym Piknik traktuję jako pierwszy, mały krok do budowy wizerunku Orzysza jako miejscowości nierozerwalnie związanej z Wojskiem Polskim i które swą atrakcyjną ofertą przyciągnie aktywnego turystę w skali masowej.
Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję.

Rozmawiała Lidia Olba
Wywiad ukazał się na łamach pisma „Wojskowy Orzysz” nr 1/2015.

Dzial: