Katastrofa geopolityczna i nowe rozdanie

antonow.jpg
W Polsce wydarzeniem jest dziś przylot największego samolotu transportowego na świecie An-225 Mriya. Maszyna przyleciała z transportem materiałów medycznych z Chin do walki z koronawirusem.

To znamienne, że w obecnej sytuacji, to co jest najbardziej potrzebne by nasz kraj stawiał czoło największemu wyzwaniu jakie się pojawiło od kilkudziesięciu lat, jest dostarczane nie przez naszych sojuszników z Europy czy z USA, ale z Chin właśnie, a na dodatek samolotem który jest wspomnieniem po ostatnim projekcie kosmicznym ZSRR.

An-225 jest maszyną, która powstała w ostatnich latach istnienia tego imperium w ramach realizacji programu budowy promu kosmicznego Buran. Po upadku ZSRR, prom Buran, zachowany w jednym egzemplarzu, jest w posiadaniu Kazachstanu, zaś wyprodukowany, także w jednym egzemplarzu, samolot An-225 pozostał na Ukrainie. Trochę to przypomina sytuację po upadku cesarstwa rzymskiego, gdy władcy powstałych na jego gruzach państw przejęli jakieś artefakty, które po imperium pozostały.
Na dodatek, znaczna część zaawansowanych technologii militarnych wytworzonych w ZSRR rozeszła się po całym świecie i trafiła, przede wszystkim, do Chin, ale także do Korei Północnej i Iranu. W znacznej części stało się to za pośrednictwem Ukrainy, czy Białorusi, ale też i Rosja, zmuszona kryzysem ekonomicznym w latach 90., zaczęła sprzedawać zaawansowane technologie, których wcześniej ZSRR nigdy nie przekazywał innym krajom. M.in. także i dokumentację samolotu An-225 Ukraina sprzedała do Chin.

Wielu polityków w Polsce, ale także w innych krajach, bardzo się oburzało, gdy prezydent Putin stwierdził kiedyś, że upadek ZSRR był „największą katastrofą geopolityczną XX wieku”. Trzeba jednak mieć na uwadze, że to upadek ZSRR skutkował także rozprzestrzenieniem się technologii militarnych do tych wspomnianych krajów, w następstwie czego bardzo szybko uległa wzrostowi potęga militarna Chin, a Korea Północna i Iran nie mogą być w żaden sposób zmuszone do uległości wobec USA i całego Zachodu. A to jest właśnie dla Zachodu katastrofa geopolityczna.

My w Polsce nie mamy powodu by płakać po ZSRR. W ogóle, w polityce nie ma miejsca na sentymenty. Dziś do pierwszego miejsca w świecie aspirować będą Chiny. Trzeba się z tym zmierzyć i uwzględniać także w polskiej polityce. Mam wrażenie, że, za zasłoną propagandy, nasze władze biorą to pod uwagę. Te liczne transporty z Chin są realizowane dlatego, że prezydent Duda uzgodnił to z prezydentem ChRL Xi Jinpingem. Dziś za te rozmowy i udrożnienie z Chinami „kanałów komunikacji” podziękował mu premier Morawiecki. Wielka gra się toczy.

Stanisław Lewicki
fot. Wikipedia Commons
14.04.2020

Dzial: