Kresy

Sukces Białorusi zapoczątkuje „wielki reset”

minsk.jpg
Najważniejsze (obiektywnie) wydarzenia historyczne z reguły są następstwem inicjującego je przypadku. Owa inicjacja rozpoczynająca nowy czas, który już żyje samodzielnie, odsuwając w cień ów przypadek, który najczęściej popada w zapomnienie. Ale bez niego (prawdopodobnie) tzw. rzeczy potoczyłyby się w inną stronę.

Falstart Skalskiego, czyli kują kozy, a żaba nogę podstawia...

komitet.jpg
Może komuś z czytelników ten tytuł skojarzy się z popularną w latach mojej młodości książka autorstwa Bohdana Arcta ,,Cyrk Skalskiego''. Ale sprawa, o której piszę nie zawiera ani krzty żartu czy też dowcipu, gdyż dotyczy poważnego zabiegu propagandowo-wyborczego w wykonaniu skądinąd lubianego przeze mnie i nawet docenianego Jana Skalskiego, prezydenta Światowego Kongresu Kresowian.

To będzie „problemem” nie tylko dla Litwy

flagi.jpg
Na wstępie pragnę upomnieć się o pewien ważny szczegół z przeszłości: w hucznej celebrze stulecia Cudu nad Wisłą jakoś skrzętnie pomijany jest fakt, że u boku naszego przeciwnika – Armii Czerwonej, z którą prowadziliśmy walki od maja do października 1920 roku, dzielnie walczyły z nami dzielnie wojska niepodległej Litwy.

Łukaszenka przespał swój czas

lukaszenko.jpg
Jak potoczą się dalsze losy Aleksandra Łukaszenki trudno prorokować. Nawet, jeśli uda mu się zachować władzę tłamsząc protesty, które przetaczają się właśnie przez kraj, Białoruś nie będzie już tym samym państwem. System polityczny, który pozwolił Łukaszence trwać przez 26 lat na urzędzie prezydenta Republiki Białoruskiej zdaje się dobiegać końca.

Atak na posłów Akcji Wyborczej Polaków na Litwie

waldemar 1.jpg
Truizmem jest stwierdzenie, że polityka zagraniczna państwa polskiego nie dzieli, ale łączy najważniejszych graczy naszej sceny politycznej oraz głównonurtowe media. Polityka zachodnia tylko w niuansach dzieli tychże graczy. Rzekome bardziej prounijne nastawienie PO, SLD, czy PSL nie sprawiło, aby partie te wystąpiły przeciwko pomysłowi sprowadzenia na polską ziemię obcych, amerykańskich wojsk.

Białoruska rapsodia

rt tv.jpg
Z sympatią, wręcz podziwem obserwujemy wielotysięczne i w pełni pokojowe demonstracje w białoruskich miastach: chcą zmian i wierzą, że uzyskają je dzięki powściągliwości i ustnej perswazji.

Polska i Białoruś

belarus_2.jpg
Dziś już chyba tylko ślepiec nie dostrzega podobieństw sytuacji w Polsce i na wschód od niej. Oto bowiem, gdy Warszawa poddawana jest nieustannym naciskom ze strony Stanów Zjednoczonych, które na sztandarach światowej rewolucji niosą już nie tylko demokrację i prawa człowieka, ale stały się także międzynarodowym reprezentantem środowiska LGBT, na Białorusi obserwujemy pierwszy etap procesu „walki o prawa” w postaci próby przeprowadzenia kolejnej „kolorowej rewolucji”.

Łukaszenko musi zostać!

aleksander.jpg
Wtrącanie się w wewnętrzne sprawy innego państwa uważam za przejaw chamstwa i niebywałej arogancji. Nie będzie to więc dyktando o tym, jak powinni zachować się Białorusini. Będzie to desperackie wołanie Polki, która nadzieję na ocalenie własnej tożsamości pokłada w dalszym istnieniu Aleksandra Łukaszenki przy władzy.

Muzeum Dziedzictwa Polskich Kresów Wschodnich – postulat ciągle niezrealizowany

kresy 1_0.jpg
Uprzedzając oburzenie Lublinian i zabezpieczając się przed jego medialnymi skutkami, deklaruję jednoznacznie: kocham Lublin i Ziemię Lubelską! Może nie tak mocno jak Legnicę czy Lwów, ale jednak. Kocham Lublin „hurtowo” za historię, za jego zabytki. Kocham go za najlepszy w Polsce akademicki Zespół Tańca Ludowego UMCS.

Karol Józef Podczaszyński (1790-1860)

wilno_1.jpg
Ktoś nazwał architekturę „zastygniętą muzyką”. I zupełnie słusznie, jeśli chodzi o architekturę najwyższego polotu, jak np. ta, która tworzył urodzony przed 220 laty Karol Józef Podczaszyński, jeden z najznakomitszych artystów polskich. Wywodził się z rodziny szlacheckiej pieczętującej się godłem Rawicz. „Polska Encyklopedia Szlachecka” (t. 10, s. 15, Warszawa 1938) podaje:

Strony

Subskrybuj Kresy