Publicystyka

Ani tryumf, ani zgon

zagan.jpg
Wydarzenie dnia to przyjazd amerykańskiego wojska do Polski. Tego wojska jest tyle co kot napłakał, a i to w każdej chwili może wyjechać. Jednak w Polsce krzyk, że to albo koniec rosyjskiej dominacji albo początek nowej okupacji. A na mój endecki zmysł polityczny ani to tryumf, ani zgon.

Katolicy i polityka w PRL (2)

rostworowski.jpg
„Błędne jest mniemanie, że polityką zajmują się tylko ludzie mierni i krętacze. Owszem w życiu politycznym spotyka się ich wielu, lecz osiągają oni tylko stanowiska niższe w swej karierze. Do wyższych stanowisk dochodzą ludzie z charakterem, którzy potrafią panować nad sobą i swym otoczeniem” – mówi Stanisław Rostworowski (b. działacz ChSS) w drugiej części wywiadu dla MP:

Nadzieja na nowy 2017 rok…

tru 1.jpg
Mijający rok należał bez wątpienia do Donalda Trumpa. Jeszcze niedawno wyśmiewany i wyszydzany przez media na całym świecie, dzisiaj stoi na czele najpotężniejszego państwa na Globie. Jego wygrana jest ważna nie tylko dla Ameryki, ale przede wszystkim dla świata.

Armia i flota...

navy.jpg
Znane jest angielskie powiedzenie, że Londyn nie ma stałych przyjaciół, lecz są za to nieprzemijające interesy. Mniej popularna jest wypowiedź cara Aleksandra III, który miał stwierdzić, że Petersburg ma w sumie dwoje przyjaciół: armię oraz flotę. Przywódcy tych starych i ugruntowanych imperiów w lapidarnych zdaniach odnoszą się w istocie do tego, czym jest dobrze pojęta racja stanu oraz co stanowi realne podstawy jej wykonywania.

Nędza narodowej monolatrii

tryglaw 1.jpg
Do najdziwaczniejszych poglądów spotykanych w środowiskach nacjonalistycznych należą zarzuty, że chrześcijaństwo, zwłaszcza reprezentowane przez Kościół katolicki, jest nienarodowe bądź za mało narodowe. W skrajnych przypadkach przybierają one postać twierdzeń, iż Polacy powinni odrzucić religię chrześcijańską jako „obcą” i „narzuconą”, a zamiast niej przyjąć wierzenia „rodzime”, to znaczy przedchrześcijańskie.

"Degradacja" Jaruzelskiego...?

jaruzel.jpg
Nie będę mówić o rzeczywistości za oknem. Nie jestem po żadnej ze stron. Nie popieram ani tych, którzy po ośmiu latach w opozycji wzięli się do rządów w sposób skrajnie amatorski, do niczego nie przygotowani, tworzący prawne buble i ustawy pisane pod konkretne zamówienie, kupujący poparcie rozdawnictwem pieniędzy na kredyt, wszystko utopione w sosie zupełnie nieznośnej propagandy.

„Precz z komuną”

komuna.jpg
Maszerują narodowcy i krzyczą: „Precz z komuną”. Manifestuje KOD, transparenty głoszą: „Precz z komuną”. W Sejmie opozycja skanduje: „Precz z komuną”. Partia rządząca wygrała wybory, obiecując, że się rozprawi z komuną. Trudno wymagać od posła Piotrowicza, żeby na zasadzie wyjątku powstrzymał się od wznoszenia okrzyku „Precz z komuną”.

Niesmak po 13 grudnia

jaruzel 2.jpg
Po tym co się działo w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku naszła mnie smutna myśl. Nie podoba mi się chamskie pomiatanie osobami Wojciecha Jaruzelskiego i Lecha Wałęsy, które miało miejsce we wspomnianą rocznicę.

Piotrowicz show

piotrowicz.jpg
Kolejna rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Dziwne i zarazem ciekawe jest to, że im dalej w czasie od tego wydarzenia, tym większe emocje i spory ono budzi. Pewnie dlatego, że w naszym kraju większość rodaków nie potrafi przewidywać przyszłości dalej niż na kilka dni i mało się tą przyszłością przejmuje, to tym mocniej i zacieklej wypadają spory o historię.

Kwiat kalafiora

stan.jpeg
„Kto wie, czy obniżenie, tudzież po prostu odebranie emerytur, nie dotknie po prostu wszystkich aktywnych zawodowo w PRL? Ktoś był za młody? To również żaden problem, wszak każdy miał kogoś (tatusia, dziadziusia, ciocię) w jakiejś komuszej agendzie, mającej za jedyny cel „zniewalanie Polski” – w partii, SD, ORMO, ZBoWiD-zie, TPPR-ze czy innym PAX-ie” – pisze Maciej Motas

Strony

Subskrybuj Publicystyka