Publicystyka

Polska doboszem Europy Środkowej

blaszany_bebenek.jpg

Dyskutując o Rosji, wielu dyskutantów Rosji nie rozumie. Takie odnoszę wrażenie. Odwołując się do zachodnich wzorców i standardów, oczekują od Rosji tego samego. Kiedy tak się nie dzieje, potępiają ją w czambuł.

Pomarańczowe ludziki z „Rzeczpospolitej”

bp rzepa.jpg
Tropienie „zielonych i czerwonych ludzików” Władimira Putina stało się ostatnio jednym z ulubionych zajęć zarówno nadwiślańskiej klasy politycznej, jak i dzielnie wtórujących jej w tym emisariuszy loży dziennikarskiej. Hektolitry farby drukarskiej spożytkowane zostały dla tego celu zarówno na łamach niezawodnej „Gazety Polskiej”, jak i „Gazety Wyborczej”.

Pluralizm czy tolerancja

catolic.jpg

Osią historii nowożytnej jest walka z Kościołem Rzymsko - Katolickim oraz obecność osobowego zła – szatana. Kościół podczas każdej Mszy Świętej na całym świecie prosi Boga o obronę przed wszelkim zamętem, ale jednocześnie ostrzega przed pokusą polegania w tej obronie wyłącznie na siłach naszej ludzkiej inteligencji.

Jarubas pod pręgierzem rusofobów

jaub 1.jpg
Wypowiedzi kandydata Polskiego Stronnictwa Ludowego na prezydenta RP Adama Jarubasa na temat polskiej polityki wschodniej i zaangażowania postsolidarnościowych polityków w poparcie Majdanu wywołało burzę wokół jego osoby. Do tej pory PSL kojarzony był z elastyczną partią, która mogła stworzyć koalicję rządową praktycznie z każdym i jak ognia unika trudnych tematów mogących wywołać jakiekolwiek medialne zawieruchy.

Polowanie na „targowiczan”

targowica.jpg

W Polsce mamy do czynienia z dyktaturą anachronizmu. Politycy i dziennikarze, komentatorzy, byli generałowie i opozycjoniści, pseudoeksperci od spraw wschodnich – analizują sytuację w ten sposób, jakbyśmy byli mniej więcej wiek do tyłu. Jest takie powiedzenie, że generałowie zawsze przygotowują się do wojny, która już była. Nie potrafili spojrzeć na rzeczywistość taką jaka jest, tylko wciąż widzieli to, co było.

Straszny kraj, gdzie zabijają polityków

sanocki lepper.jpg
Wieczorem 11 kwietnia 2001 r. obchodzący swoje urodziny były minister sportu Jacek Dębski wyszedł z restauracji „Casa Nostra” z Haliną G. Po chwili przebywający w restauracji usłyszeli strzały. Kiedy znajomi Jacka Dębskiego wybiegli na zewnątrz zobaczyli uciekających dwóch mężczyzn i leżącego na chodniku we krwi Dębskiego.

Pomniki Bandery w Rzeszowie

bandera com.jpg
Po opadnięciu emocji związanych z „niebywałym” afrontem, jakiego doznał majestat RP wobec niewpuszczenia na pogrzeb Borysa Niemcowa Bogdana Borusewicza (wszak tylko Polska i Zachód mają prawo stosować sankcje), chcącego sobie urządzić na opozycyjnej stypie w Moskwie solidarnościowe jasełka, warto zastanowić się nad sprawami naprawdę istotnymi. Chodzi tu o stosunek przyszłej „wskrzeszonej” Ukrainy do Polski.

Obłudny Albion

Relief_of_the_Light_Brigade.jpg
Wojna z Rosją prowadzona o „wolność” Ukrainy zyskuje coraz większe poparcie w Wielkiej Brytanii, pełniącej od czasu II wojny światowej rolę harcownika potężnego protektora zza oceanu. Coraz głośniejszym pohukiwaniom wojennym dochodzącym z państw Europy zachodniej wtóruje rodzima klasa polityczna.

Głodówka w imię Bandery

boni.jpg
Medialna heca związana z głodówką prowadzoną przez europosła Michała Boniego w obronie uwięzionej przez Rosjan Ukrainki Nadji Sawczenko, oskarżonej o udział w zabójstwie rosyjskich dziennikarzy w Donbasie, daje dużo do myślenia. W całej akcji obserwujemy swoiste przemieszanie rzekomo sprzecznych ze sobą wartości.

Ukraiński koktajl

eckardt.jpg
Dzieje się dokładnie tak, jak kraczę od samego początku w sprawie „operacji majdańskiej”. Cała Europa dogaduje się i tak z Rosją, mając pragmatycznie w czterech literach skorumpowane i oligarchiczne parapaństwo, jakim de facto jest Ukraina, wykorzystując je utylitarnie do nacisków i załatwiania swoich interesów z Rosją.

Strony

Subskrybuj Publicystyka