Musimy patrzeć na realne, a nie pobożne życzenia

popiel 3.jpg

W chwili opuszczenia przez ludowców rządu w Londynie oraz deklaracji opuszczenia przez nich RJN, Stronnictwo Pracy zaczęło odgrywać rolę siły integrującej polską scenę polityczną, wciąż mając jednak nadzieję, iż za cenę ustępstw terytorialnych uda się uratować niepodległość kraju.

Szcze ne wmerła Ukraina... póki my żyjemy

bodak marsz 11f.jpg
Polska od blisko ćwierćwiecza kreowana jest przez rządzące nią elity na opiekuna i ambasadora Ukrainy. Podobna postawa stanowi konsekwencję tkwienia postsolidarnościowych elit w anachronicznych koncepcjach programu prometejskiego, który w polityce polskiej odgrywał niebagatelną rolę jeszcze w okresie dwudziestolecia międzywojennego.

Trump i meandry „Gazety Polskiej”

sakiewicz_0.jpg
Proszę Państwa, pewnie już wiecie, ale pozwólcie mi to wyrazić głośno – tak, Donald Trump wygrał wybory prezydenckie w USA! Za chwilę do tego wrócę, ale na razie dygresja.

Podpisać CETA i za nic nie odpowiadać

CETA 2.JPG
Polski rząd bez jakichkolwiek zastrzeżeń i przy akceptacji sił ”opozycji” (w tym wypadku jednomyślnej z nim, podobnie jak w sprawie baz NATO i poparcia dla banderowskiej Ukrainy) – PO, Nowoczesnej, a nawet partii Korwina – wyraził zgodę na umowę CETA w interesie globalnej strategii Waszyngtonu, działającego poprzez Kanadę.

Trumporealizm

trump ja 2.jpg
Po wygranej Donalda Trumpa w środowiskach liberalnych i globalistycznych zapanowała nie tylko żałoba, ale przerażenie. To jest oczywiście zrozumiałe. Bardziej ciekawe są reakcje tych, którzy ucieszyli się z wyboru Trumpa.

Wiatr ze Wschodu

trump li.jpg
Zaczęli Węgrzy, wybierając Fidesz i powierzając urząd premiera nieugiętemu patriocie Viktorowi Orbanowi. Za nimi poszli Polacy, oddając władzę PiS-owi i wybierając na prezydenta polityka tej partii – Andrzeja Dudę. Oba kraje zawierając sojusz, podparty Grupą Wyszehradzką, zaczęły przeciwstawiać się – raz skutecznie, innym razem bez rezultatu – dyktaturze Komisji Europejskiej.

Trump, czyli ból głowy rusofobów

trump 47ca.jpg
Tegoroczne wybory prezydenckie w USA, w których konkurowali oligarcha i playboy Donald Trump oraz zbrodniarka wojenna Hilary Clinton, przyciągnęły uwagę, jaką jeszcze nigdy dotąd nie cieszyła się elekcja szefa administracji amerykańskiej. Powodem był Donald Trump, a ściślej niestrawność głoszonych przez niego haseł dla amerykańskich neokonserwatystów, europejskich neoliberałów i ogólnie rzecz biorąc globalistów.

God Bless Trump

trump 32.jpg
Donald Trump nowym prezydentem Stanów Zjednoczonych A.P.! Czy naprawdę grozi nam Armagedon, jak wieszczą salonowe autorytety całego świata? Czy Ameryka dołączy do osi zła? Czy pozostaje nam jedynie czekać na resztę plag egipskich? Co wreszcie wybór Amerykanów oznacza dla Polski?

Neokonserwatyzm umarł

trump 2_0.jpg
Właściwie wszystkie sondaże dawały zwycięstwo Hillary Clinton. Ale to tylko sondaże. Amerykanie nie mówili prawdy sondażowniom, ponieważ wyborcy boją się mówić prawdę wtedy, gdy czują przeogromny nacisk mass-mediów, nakazujących głosować na „właściwego” kandydata. Znamy to dobrze z polskiego podwórka, szczególnie z l. 90-tych, gdy nieboszczka Unia Wolności regularnie w sondażach miała dwukrotnie większe poparcie niż w rzeczywistości.

Resortowi autorzy o resortowych dzieciach

resortowe.jpg
4 listopada w Galerii Porczyńskich w Warszawie odbyła się huczna promocja trzeciej części – że tak powiem delikatnie – cyklu pt. „Resortowe dzieci”. Tym razem są to „Resortowe dzieci. Politycy”. Galę prowadził Rafał A. Ziemkiewicz – autorytet moralny Prawicy i sumienie Narodu.

Strony

Subskrybuj Myśl Polska RSS