Ryż z jabłkami

jablko_gala.jpg
Rodzima klasa polityczna uraczyła nas kolejną odsłoną dramatu pod tytułem „Za niezawisłą i upowską Ukrainę”. Mało brakowało, abyśmy usłyszeli, że tragiczna ofiara Warszawy sprzed 70 lat poniesiona była również w imię tego, aby nie tylko Polska, ale i Banderlandia była dziś wolna.

Na drodze do tragedii (2)

okulicki.jpg
O tym iluzorycznym podejściu do kształtującej się sytuacji, braku realizmu, odpowiedzialności i odpowiednich kompetencji wojskowych podejmujących decyzję o powstaniu oraz ich słabym rozeznaniu w sytuacji świadczy już chociażby fragment tekstu wcześniej przytoczonej depeszy z 25 lipca, informującej Sztab Naczelnego Wodza w Londynie o planowanym powstaniu.

Wielka katastrofa czy powrót wolności?

soska marna.jpg
Obchodzimy setną rocznicę wybuchu I wojny światowej, zwanej – w latach 20-tych i 30-tych XX wieku – „Wielką Wojną”. „Wielka” była ona pod wieloma względami: i w odniesieniu do niespotykanych wcześniej ilości zaangażowanych państw, walczących żołnierzy, zabitych i rannych; i w odniesieniu do nowych technologii, rodzajów broni i sposobu prowadzenia działań wojennych; i wreszcie w skutkach politycznych, gospodarczych i społecznych.

Polska powinna porzucić rolę krzewiciela rusofobii w Europie - rozmowa z Aleksandrem Aleksiejewem, Ambasadorem Federacji Rosyjskiej w Polsce

Aleksandr_Aleksiejew.jpg
Strona polska nie podziela opinii Rosji na temat sytuacji na Ukrainie. Co więcej, polskie władze starają się udzielać wsparcia przedstawicielom Kijowa w ich działaniach na rzecz zdławienia fali protestów i ruchu powstańczego na południowym wschodzie tego kraju. Jak, Pana zdaniem, te różnice mogą wpłynąć na perspektywy relacji polsko-rosyjskich?

Zamach na polską kulturę (2)

bodak 1.jpg
Zamachy na polska duszę zaczęły się dużo wcześniej. W 1994 r. Robert Rumas, osiem figur Chrystusa i Matki Boskiej przygniecionych ogromnymi, okrągłymi workami foliowymi wypełnionymi wodą rozłożył na Długim Targu w Gdańsku. Zszokowani przechodnie zniszczyli instalację i w spontanicznej procesji zanieśli figury świętych do pobliskiego kościoła. ("Termofory", 1994).

Chwała Grobelnemu

wojciak.jpg
Wybory są jednak pożyteczne. Oczywiście nie w sposób bezpośredni, gdyż z zastępowania nieudaczników karierowiczami i na odwrót nic sensownego nie wynika. Ważkość procedury wyborów zasadza się w odmiennym, zgoła zaskakującym aspekcie. W trakcie przedwyborczych kampanii władza, walcząca o utrzymanie komfortowej lokalizacji dolnej części swych pleców, wyczynia najrozmaitsze akrobacje. Dzięki temu od czasu do czasu czystym przypadkiem zrobi coś pożytecznego.

Każdy ma swój Smoleńsk

GW.jpg
Na naszych oczach narodziła się nowa, obok istniejącej już od 2010 roku sekty smoleńskiej – sekta doniecka. Jej patronem, ojcem duchowym i ideologiem jest Adam Michnik, redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”. Tak jak ta pierwsza całkowitą odpowiedzialnością za katastrofę (dla niej zamach) obarczyła Putina, nie dopuszczając do wiadomości faktów sprzecznych z tą wiarą – tak i ta druga, zanim jeszcze samolot malezyjskich linii lotniczych zdążył ostygnąć – natychmiast wskazała sprawcę. Jest nim także Putin.

Katownia CIA a rola osła trojańskiego

esential killing.jpg
Sprawa wyroku Europejskiego Trybunału Praw człowieka dotyczącego złamania przez Polskę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka poprzez istnienie na naszym terytorium katowni CIA ma różne wymiary, przy czym każdy z nich stawia państwo polskie – jak zresztą słusznie zauważono w Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego – w łagodnie mówiąc niekorzystnym świetle.

Ukraina na progu chaosu?

jaceniuk 1.jpg
Sytuacja na frontach wojny domowej w Donbasie przybrała w ostatnich dniach charakter wojny pozycyjnej, za to gorąco zrobiło się na ukraińskiej scenie politycznej. Nie tylko za sprawą dymisji rządu Arsenija Jaceniuka i rozpadu pomajdanowej koalicji. W kraju narasta fala protestów antywojennych, ujawniają się pierwsze objawy politycznego chaosu.

Banderowska szkoła kłamstwa

czolg.jpg
Jednym z kłamstw rozpowszechnianych przez środowiska banderowskie i ich sojuszników jest podtrzymywanie teorii, że za rzeź Polaków na Wołyniu odpowiada… NKWD. Twierdził tak zmarły nie tak dawno jeden z architektów ludobójstwa Mykoła Łebed, otrzymując do dyspozycji łamy „Gazety Wyborczej”.

Sam Adam Michnik w 1995 roku odciążył odpowiedzialnością za Wołyń Niemcy i ZSRR. O przebranych za upowców enkawudzistach jeszcze kilka lat temu mówił Bronisław Komorowski.

Strony

Subskrybuj Myśl Polska RSS