Chcemy przybliżyć Dmowskiego Polakom – rozmowa z Andrzejem Szlęzakiem

poznan szlezak.jpg
"W moim przekonaniu współczesnej Polsce brakuje takich ludzi jak Dmowski, brakuje też jego szkoły politycznego realizmu, co widzimy na każdym kroku. Naszym obowiązkiem jest przywracać nie tylko pamięć o Dmowskim, ale także uczyć myślenia o Polsce tak, jak on to widział. To nie jest – jak chcą niektórzy – tylko historia i zamknięta karta" - mówi w wywiadzie dla Myśli Polskiej Andrzej Szlęzak.

Panie Przewodniczący, w tym roku mija 150. rocznica urodzin Romana Dmowskiego. Co do tej pory zrobił kierowany przez pana Komitet Obchodów tej rocznicy?
- Nasz Komitet zawiązał się w końcu ubiegłego roku w siedzibie Fundacji Narodowej im. Romana Dmowskiego. Ponadto wystąpiliśmy do osób zasłużonych, historyków i seniorów ruchu narodowego z propozycją wejścia do Komitetu Honorowego. Cieszy mnie, że zgodę wyrazili m in. Pani Maria Mirecka-Loryś, prof. Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa, prof. Krzysztof Kawalec, prof. Anna Raźny, prof. Ewa Maj, prof. Maciej Giertych.

Do tej pory zorganizowaliśmy jedną konferencję w Poznaniu, w Hotelu Bazar, inaugurując Rok Dmowskiego. Odwiedziliśmy kilka miejsc związanych z Romanem Dmowskim, w tym – co było dla mnie wielkim odkryciem – pałac w Tłokini k. Kalisza, gdzie Dmowski przebywał na letnich wypoczynkach w latach 1929-1935. Jestem pełen uznania dla gospodarza tego obiektu, który z pietyzmem nie tylko odrestaurował pałac, ale przypomniał także obecność w nim Romana Dmowskiego.

Z tego co pan mówi, główne wydarzenia związane z obchodami planujecie Państwo na drugie półrocze?
- Tak właśnie będzie. Nie chcieliśmy koncentrować się na obchodach w dniu 9 sierpnia ze względu na okres urlopowy. Delegacja naszego Komitetu, z panami Przemysławem Piastą, Zbigniewem Lipińskim, Wiesławem Kosobudzkim i Janem Engelgardem, złożyła wieniec pod pomnikiem Dmowskiego w Warszawie w przeddzień rocznicy urodzin. Jednak postanowiliśmy, że musimy pozostawić coś trwałego, co przybliży postać Romana Dmowskiego społeczeństwu. Taką trwałą pamiątką będą wydawnictwa, które planujemy wydać w drugim półroczu.

Przede wszystkim chodzi tu o duży, profesjonalny album pt. „Roman Dmowski 1864-1939”, w którym pokażemy bezcenny materiał ikonograficzny, do tej pory mało znany lub w ogóle nieznany. Pracuje nad nim pan Jan Engelgard, wspomagany przez Macieja Motasa i Adama Śmiecha. Chcielibyśmy zorganizować prezentację tego albumu w przychylnym naszym pracom Muzeum Niepodległości w Warszawie w okolicy 11 listopada. Myślimy także o prezentacji albumu na Zamku Królewskim w czasie Tragów Książki Historycznej.

Ponadto wydamy książkę Margaret McMillan pt. „Paryż 1919. Sześć miesięcy, które zmieniły świat”. To solidna praca amerykańskiej autorki, która pokazuje konferencję pokojową w Paryżu, nie pomijając roli, jaką odegrał Roman Dmowski. A przecież to właśnie Wersal był największym zwycięstwem politycznym Romana Dmowskiego. Chciałbym, żeby prezentacja tej książki odbyła się w Krakowie, mieście także blisko związanym z Dmowskim. Mam nadzieję na przychylność i współpracę w tej kwestii prof. Jacka Majchrowskiego. Jeśli chodzi o książki, to wiem, że Jan Engelgard pisze pracę pt. „Sąsiad najważniejszy – Roman Dmowski wobec Rosji”. To ważny temat w kontekście tego, co dzisiaj dzieje się wokół Rosji i Ukrainy.

Czy będziecie kontynuować swoją działalność w przyszłym roku?
- Będziemy. Chcielibyśmy przygotować i wdrożyć w życie program edukacyjny dla młodzieży poświęcony postaci i myśli politycznej Dmowskiego, we współpracy z muzeami, szkołami i stowarzyszeniami. W moim przekonaniu współczesnej Polsce brakuje takich ludzi jak Dmowski, brakuje też jego szkoły politycznego realizmu, co widzimy na każdym kroku. Naszym obowiązkiem jest przywracać nie tylko pamięć o Dmowskim, ale także uczyć myślenia o Polsce tak, jak on to widział. To nie jest – jak chcą niektórzy – tylko historia i zamknięta karta.

Myśl Polska, nr 33-34 (17-24.08.2014)
Na zdjęciu: Andrzej Szlęzak w katedrze poznańskiej przed grobowcem Bolesława Chrobrego.