Chwała Grobelnemu

wojciak.jpg
Wybory są jednak pożyteczne. Oczywiście nie w sposób bezpośredni, gdyż z zastępowania nieudaczników karierowiczami i na odwrót nic sensownego nie wynika. Ważkość procedury wyborów zasadza się w odmiennym, zgoła zaskakującym aspekcie. W trakcie przedwyborczych kampanii władza, walcząca o utrzymanie komfortowej lokalizacji dolnej części swych pleców, wyczynia najrozmaitsze akrobacje. Dzięki temu od czasu do czasu czystym przypadkiem zrobi coś pożytecznego.

Rzeczony casus przydarzył się ostatnio Prezydentowi Stołecznego Miasta Poznania Panu Ryszardowi Grobelnemu. W ramach puszczania oka do prawicowego elektoratu postanowił pogonić z dyrektorskiego stołka Panią Ewę Wójciak (na zdjęciu). I chwała mu za to, choć zrobił to za późno i czysto koniunkturalnie.

Sztuka straciła na tym niewiele. Teatr Ósmego Dnia jest dziś smutną parodią samego siebie sprzed lat kilkunastu. Niezdolny do brylowania w przestrzeni artystycznej zaangażował się ostro w krzewienie lewackiej ideologii i wspieranie politycznego planktonu spod znaku Palikota. Efekt jest więc jaki jest: niegdyś znacząca i rozpoznawalna marka Teatru Ósmego Dnia kojarzy się obecnie przede wszystkim z prymitywnymi i żenującym zachowaniami jego dyrektorki.

O rzeczonej aktoreczce padło już jednak wystarczająco dużo słów. Z pewnością więcej niż na to zasługuje. Zakończę więc ten wątek wyrażając swoją satysfakcję z faktu, że dalsza działalność polityczno-artystyczna tej Pani nie będzie finansowana z moich podatków.

Sprawa ma jednak drugie dno. Skoro Pan Grobelny rozpoczął umizgi do prawicowego elektoratu oznacza to, że przedmiotowy elektorat rośnie w siłę. Także w liberalnym Poznaniu. I niekoniecznie musi przekładać się to na poparcie dla quasi sekciarskiego a przy tym socjalizującego PiS-u. To z kolei może oznaczać spore zamieszanie na naszym małym politycznym podwórku. Wszystko wskazuje więc na to, że szykuje nam się niezwykle interesująca polityczna jesień.

Przemysław Piasta
fot. Wikipedia Commons