Dziejowe zagadnienie

poussin41.jpg
Doczesne istnienie powinno zaczynać i kończyć się w rodzinie, opartej na związku jednego mężczyzny i jednej kobiety. Logiczną konsekwencją istnienia rodziny jest Ojczyzna – miejsce, gdzie żyją od niepamiętnych czasów ludzie posługujący się tym samym językiem, czyli naród.

Wspólnota narodowa kształtuje państwo po to, aby zachować swoją egzystencję biologiczną i tożsamość oraz zapewnić sobie trwały, swobodny rozwój. Takie państwo, jeżeli jest oparte na Prawie Naturalnym, eksponowanym przez Kościół Rzymsko-Katolicki, z zasady nie zagraża innym państwom ani narodom. Chrześcijaństwo, po rozpoznaniu zastosowania Prawa Naturalnego w starożytnym Rzymie, budowało Katedry i Uniwersytety w oparciu o personalizm, potwierdzając stworzenie człowieka na obraz i podobieństwo Boże.

Centralne Siły Polityczne wyeliminowały w czasach nowożytnych personalistyczny autorytet jako rzekomo potencjalne źródło tyranii. Państwo straciło w ten sposób szansę na autentyczną podmiotowość wśród innych państw. Nie istnieje dziś realna szansa na powtórzenie dwóch historycznych fenomenów państwa personalistycznego – starożytnego Rzymu oraz Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Wskutek quasireligijnego kultu postępu i rozwoju, wypierającego Prawo Naturalne, zapada się pomost ewangelizacyjny między jednostką a wspólnotą.

W konsekwencji współczesne państwo w obawie przed izolacją bezkrytycznie poddaje się kryterium bogactwa materialnego i wchodzi do nowej, socjalistycznej wspólnoty jaką jest Unia Europejska z jej kryptowładzą ludzi, głoszących poszerzanie „wolności i demokracji” poprzez zbieranie podpisów pod tzw. „inicjatywami obywatelskimi”. Ich faktycznym zadaniem jest zwalczanie jednych (obrońcy życia) a wspomaganie innych (wyznawcy „religii postępu i rozwoju”). Jeżeli w ZSRR jednostka miała wartość zera, to dziś w Polsce zero przekroczyło już wartość milionów podpisów Polaków, zaś Komisja Europejska przyrównała do zera 1.7 miliona podpisów obywateli 7 krajów UE, żyjących w warunkach „wolności i demokracji” (www.jedenznas.pl).

Współczesna ewangelizacja koniecznie potrzebuje świadomości działania szatana w świecie, przywrócenia świadomości Prawa Naturalnego, uczącego poprzez Dekalog rozróżniania dobra od zła oraz zastrzeżenia, że studiowanie zła oznacza faktycznie jego szerzenie. Totalne zniewolenie w okresie ZSRR wywołało u nas zapotrzebowanie na pluralizm czyli stawianie znaku równości między dobrem a złem. W rzeczywistości dobro i zło występują obok siebie i tolerujemy ten fakt, ale mamy moralne prawo i obowiązek przezwyciężania zła z całym poszanowaniem tych, którzy mu ulegają i je szerzą.

Dziejowy znak zapytania zrodziło stwierdzenie Kartezjusza „Cogito, ergo sum”, które arbitralnie przeniosło problem istnienia z teologii do antropologii, co wynika z Ewangelii św. Jana „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo...” (J 1,1). Kartezjusz rozpoczął dominację aprioryzmu nad aposterioryzmem i otworzył puszkę Pandory z ideologiami. Ideologia postępu i rozwoju stopniowo przekształca rzeczywistość stworzoną przez Boga w rzeczywistość syntetyczną, w której nie ma elementów przypowieści ewangelicznych. Niestety, nie ma w niej także miejsca na Prawo Naturalne, wspólny mianownik wszystkich ludzi, którzy wędrują przez ten świat ku wieczności.

Jest to skrajnie trudne zagadnienie, ponieważ wielopokoleniowe marginalizowanie aposterioryzmu przez marksizm otworzyło kłamstwu drogę do życia osobistego i społecznego wskutek zakłamywania nierozpoznanej rzeczywistości. Zawinione przez człowieka kłamstwo moralne, w takich okolicznościach staje się często bardzo trudne do rozpoznania i zatruwa coraz głębiej życie społeczne.

Spektakularnym przejawem tej sytuacji w Polsce stała się „afera taśmowa”, a w szczególności fakt, że władze raczej ignorują niepodważalną treść rozmów, koncentrując się na wykryciu sprawców podsłuchów. Prawo Naturalne, już od stworzenia człowieka (a nie dopiero od czasów Mojżesza), choć zaciemnione przez grzech pierworodny, jest wpisywane w naturę każdego człowieka. To ono przez surowe warunki życia poza rajem i przez śmierć jest wielkim wychowawcą narodów, świadomie spychanym przez CSP na margines i odsuwanym w cień.

Andrzej J. Horodecki
Myśl Polska, nr 27-28 (6-13.07.2014)