Andrzej Duda na Grabarce

duda_1.jpg
W kilku moich wypowiedziach związanych z pierwszymi dniami prezydentury Andrzeja Dudy znalazły się łyżki dziegciu, ale dzisiaj przyszedł wreszcie czas na miód. Bardzo dobre wystąpienie Prezydenta RP na Świętej Górze Grabarce podczas uroczystości Święta Przemienienia Pana Naszego Jezusa Chrystusa.

Obecność polskich prezydentów na Grabarce w ten święty dzień już od lat 90. stała się dobrą i piękna tradycją, chociaż z nieznanych do dzisiaj powodów, za czasów swojej przerwanej tragicznie kadencji nigdy nie pojawił się tam prezydent Lech Kaczyński.

Dzisiaj jednak, słowa Andrzeja Dudy zabrzmiały godnie i dostojnie. W swoim wystąpieniu Prezydent zwrócił uwagę przede wszystkim na najbardziej istotny wymiar obecności ludzi na Grabarce – modlitwę. Nie folklor, nie dyplomatyczny gest lidera państwa wobec Kościoła mniejszościowego, nie kurtuazję, ale podstawowy element więzi łączącej człowieka z Bogiem, czynnik zwyczajnie warunkujący bycie osobą wierzącą. "Dziękuję, że mogę się tu modlić razem z Wami" to ważna deklaracja, która padła z ust Andrzeja Dudy, pokazująca, iż nowy prezydent poważnie traktuje religię jako miejsce spotkania z Wszechmogącym.

Słuszne było również wskazanie przez Prezydenta na wspólne obchodzenie przez chrześcijański Wschód i Zachód Święta Przemienienia, pomimo różnicy w dacie świętowania, wynikającej z odmienności kalendarza juliańskiego i gregoriańskiego (w tym miejscu należy też wyrazić żal, w okresie posoborowych zmian w Kościele łacińskim ranga Przemienienia Pańskiego w kalendarzu liturgicznym systematycznie spada). Z satysfakcją też należy odnotować zwrócenie przez Andrzeja Dudę uwagi na obecność na Świętej Górze od równo 15 lat wykonana na Górze Atos kopia Iwierskiej Ikony Bogurodzicy oraz pielgrzymujące obecnie po Polskie relikwie św. Spirydona z Korfu, które w 1984 roku papież Jan Paweł II zwrócił po wiekach Greckiej Cerkwi Prawosławnej.

Uwagę zwróciło również przypomnienie przez Prezydenta RP obchodzonej w bieżącym roku setnej rocznicy "Bieżeństwa" - masowego exodusu ludności prawosławnej (ale również w mniejszym wymiarze także Żydów i katolików) z zachodnich guberni Imperium Rosyjskiego na skutek ofensywy wojsk niemieckich w Królestwie Polskim wiosną i latem 1915 roku.

Oby dzisiejszy dzień był optymistyczną zapowiedzią dobrych i braterskich relacji Prezydenta RP z wyznawcami prawosławia w Polsce, którzy dzięki Opatrzności byli, są i będą trwałym elementem tożsamości Rzeczpospolitej.

Łukasz Kobeszko
Fot. prezydent.pl

Dzial: