Zdzisław Stroiński – niedoceniony poeta „Sztuki i Narodu”

stroinski 2.jpg
Niezależnie od oceny osób odpowiedzialnych za jego wybuch, Powstanie Warszawskie stanowi jedną z najpiękniejszych i zarazem tragicznych kart w historii Narodu Polskiego. To walka wyjątkowa w dziejach polskich i w historii wojen. Daje ona świadectwo bezgranicznego bohaterstwa, bezprzykładnego poświęcenia nie tylko jednostek, ale i całej polskiej zbiorowości.

Śniły się szarże w chmurach chorągiewek,
żółte rabaty – chłopcy malowani,
tęcze piosenek, wojsko w snów topolach -
lśniące poezje na ostrzach uniesień.
Wiatr w zagajnikach o piechocie śpiewał
ułani, ułani.
Przez pola.

Leon Z. Stroiński
(Śniły się szarże...”)

Leon Zdzisław Stroinski (1921-1944), był jednym z najwybitniejszych (choć ciągle niedocenionym) poetów pokolenia wojennego, autorem zbioru liryków prozą „Okno”, wydanego w konspiracji w 1943 r. pod pseudonimem „Marek Chmura”, współautorem pisma „Sztuka i Naród”, wreszcie bohaterskim żołnierzem Powstania Warszawskiego.

O rodzinie i biografii Stroińskiego(1921-1944) wiele słyszałam od mojego kolegi, śp. mec. Zdzisława Marka Tarasiewicza – jego siostrzeńca – który pieczołowicie przechowywał pamiątki po wuju i udostępniał je badaczom oraz chętnie służył o Nim informacją.

W 2009r. postanowiliśmy upamiętnić Jego postać tablicą pamiątkową w Zamościu. Planowaliśmy umieszczenie jej na frontonie Akademii Zamojskiej, na co oczywiście wyraził zgodę Prezydent Marcin Zamoyski, jak i dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego – Zygmunt Kamiński (który jednocześnie sam, jako członek Komitetu Organizacyjnego, zabiegał u władz konserwatorskich o jej umieszczenie w tym miejscu). Postać ta jednak była tam kompletnie zapomniana, wręcz nieznana; niektórzy przypominali sobie to nazwisko, ale nie kojarzyli go z poetą i trochę jakby nie dowierzali nam.

Chyba właśnie dlatego – po uzyskaniu przez nas pozytywnej opinii Oddziału Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Lublinie – pani konserwator wojewódzki zabytków, która chciała ją umieścić w jednej z auli Akademii Zamojskiej, wykręcając się nadchodzącym remontem frontonu budynku I LO, zgodziła się w końcu na kompromis – i zawieszenie jej na ścianie kamienicy przy ul Kościuszki 8, dawnej 6 (róg Rynku Wodnego), gdzie od 1926 r. rodzina Stroińskich mieszkała z przerwą okupacyjną. Tablicę ufundował pan Marek Tarasiewicz, a z Prezydentem Zamoyskim odsłonili ją w dniu 20 maja 2010 r. Specjalnym gościem uroczystości był prof. Maciej Urbanowski z UJ, który nie bez trudności dotarł do Zamościa (powódź) i wygłosił dla uczniów i nauczycieli I LO wykład nt twórczości poety.

Niedługo potem odwiedziła Prezydenta Hanna Etemadi i w ten sposób dotarła do pp. Tarasiewiczów w Warszawie. Jesienią 2010 r. powstał piękny film o Stroińskim z cyklu „Ślady” ( obok filmów o Tadeuszu Gajcym i Andrzeju Trzebińskim z grupy poetyckiej „Sztuka i Naród”), w którym p. mecenas, opowiedział o rodzinie i istotnych wydarzeniach z życia swego wuja – i ojca chrzestnego jednocześnie – i zaprezentował rodzinne pamiątki. Dwa lata później p. Etemadi wydała zbiór utworów Stroińskiego. Szkoda tylko, że jej kamera nie objęła tablicy pamiątkowej poety, lecz tylko drzwi wejściowe do mieszkania przy ul. Kościuszki 8, bo nie umieściła jej zdjęcia ani w filmie ani książce .
Leon Zdzisław Stroiński (pseudonim Marek Chmura) urodził się 29 listopada 1921r. w Warszawie, lecz – jako syn Józefa Stroińskiego, radcy prawnego Ordynacji Zamojskiej – dzieciństwo i lata szkoły średniej spędził w Zamościu. Maturę zdał w czerwcu 1939 r.

Tu właśnie, w Państwowym Męskim Gimnazjum i Liceum im. Jana Zamoyskiego pod kierunkiem swych profesorów, w tym polonisty Adama Szczerbowskiego, brał udział w wieczorach autorskich, konkursach poetyckich, a jego utwory dyrektor Szczerbowski prezentował w piśmie szkolnym „Nasza Myśl”. Najwcześniejszy, pochodzący z 1936 r., jest poświęcony bohaterskim obrońcom hiszpańskiego Alkazaru przed komunistami. Z tego okresu pochodzą m.in. wiersze „Narciarz”, „Z myśli”, „ Ty”, „Kto poznał w Zamościu wszystkie zakamarki”, „Tak gorącym jest i młody”, „Gwiazdy za oknem”, „Na bezkresnym oceanie” (tłumaczenie wiersza M. Lermontowa).

Jak piszą autorzy pracy „Portrety twórców „Sztuki i Narodu” (praca zbiorowa pod red. Jerzego Tomaszkiewicza, Instytut Wydawniczy PAX 1983 ), powołując się m.in. na relacje Marii Lipczyńskiej – Przegalińskiej, jego sympatii z okresu szkoły średniej, w okresie gimnazjalnym pisał również bardzo interesujące wypracowania, jak m.in. próbę rozwinięcia wątków „Nie – Boskiej Komedii” Zygmunta Krasińskiego, zawierającą rozważania na temat zła i destrukcyjnej roli rewolucji w rozwoju cywilizacji, która kościoły niszczy lub zamienia w synagogi… Przedstawia je również Hanna Etemadi w wydanym w 2012 r. zbiorze Jego twórczości: „Marek Chmura. Portret poety”.

okl stroinski.jpg

Okres dzieciństwa i szkoły średniej był bardzo szczęśliwym i beztroskim okresem dla Zdzisława (bo używał drugiego imienia) i Jego siostry Jadwigi. Przykładem może być pewna nonszalancja w ubiorze przystojnego młodzieńca, nazywanego „Wystroińskim”, w dodatku przez parę miesięcy maturalnej klasy przywożonego do szkoły służbowym ordynackim samochodem ze Zwierzyńca!

Prof. Urbanowski („Chmurna młodość Zdzisława Stroińskiego”) pisze o ostrym zatargu z kolegą Tadeuszem Kahanem na tle pochodzenia Chrystusa. Dyrektor szkoły pisemnie tłumaczył się z tego incydentu przed lubelskim kuratorium… Później, już w Warszawie, Zdzisław oczywiście nie wahał się pomagać Żydom. Wielkie wrażenie zrobiła na rodzeństwie wycieczka w 1938 r. do Rzymu – jego historia, ale i współczesność.

W okresie okupacji rodzina zamieszkała w Zwierzyńcu, ich mieszkanie, które znalazło się w sąsiedztwie gestapo, zajęli Niemcy. Wobec groźby wywózki na roboty do Niemiec, rodzice wysłali Go w 1941 r. do Warszawy, gdzie podjął studia na prawie i polonistyce na podziemnym uniwersytecie. Na polonistyce był wraz z Tadeuszem Gajcym (który stał się Jego największym przyjacielem) studentem drugiego kompletu u prof. Juliana Krzyżanowskiego.

Wkrótce został redaktorem i drukarzem pisma „Sztuka i Naród” (SiN), konspiracyjnego miesięcznika literackiego wydawanego od kwietnia 1942r. do lipca 1944r. przez grupę młodych polonistów, w większości członków organizacji Konfederacja Narodu, najważniejszego chyba pisma literackiego okupowanej Polski Sam Stroiński jednak do KN nie należał, gdyż raczej stronił od działalności politycznej, choć od wczesnej młodości pociągało Go wojsko. Dlatego zdziwiła mnie informacja zawarta w ubiegłorocznym numerze „MP” w artykule o Tadeuszu Gajcym, że On właśnie namówił Gajcego do wstąpienia do KN. Redaktorami pisma byli także m.in. Wacław Bojarski, Andrzej Trzebiński i Tadeusz Gajcy. Pismo to wydało trzy tomiki poezji: WIDMA ( 1943), GROM POWSZEDNI (1944 Tadeusz Gajcy) oraz OKNO Zdzisława Stroińskiego. Wokół miesięcznika uformowała się grupa literacka, do której należał też m.in. Lesław M. Bartelski i Jerzy Zagórski.

Planowano bezskutecznie wydanie czwartego tomiku w czasie Powstania Warszawskiego, gdzie miał znaleźć się kolejny zbiór Jego wierszy. Niestety, pozostawione w warszawskim mieszkaniu, zaginęły. Dlatego ocalała spuścizna literacka jest dość skromna. Jego postać jest ciągle jeszcze mało znana chyba nie tylko z tego powodu. Sztandarowy poeta Powstania – to Baczyński, syn socjalisty, Gajcy pochodził z rodziny robotniczej, natomiast Stroiński… Jego rodzice nie tylko należeli do przedwojennej inteligencji, ale mieli poglądy narodowe, a ojciec był zaufana osobą magnata skazanego na zapomnienie…
Środowisko to odegrało w życiu kulturalnym podziemnej Warszawy ważną rolę czynnika ożywiającego i inspirującego, reagując na aktualne wydarzenia kulturalne, publikując programowe artykuły, wypowiedzi polemiczne i dyskusyjne nt zadań ideowych kultury polskiej w warunkach wojny oraz totalnego terroru okupanta i zwierało także rozbudowany dział recenzji.

To w piśmie Sztuka i Naród” debiutował nagrodzonym utworem nawiązującym do tradycji romantycznej: „Ród Anhellich”. Wiersz ten wraz z innym: „Śniły się szarże”, zamieszczony został w latach 60. w antologii „Słowo prawdziwe”. Jak interesująco zauważa, w pracy „Ananke i Polska. O liryce Zdzisława Stroińskiego” (2010 r.) Marian Kisiel, „Ród Anhellich” jest polemiką z wierszem Tadeusza Gajcego „Wczorajszemu”, który chce zerwać z poezją „słów śpiewnych” na wiersze „godzące jak oszczep”. Chmura natomiast broni poezji niezbywalnej, autotelicznej, będącej celem samym w sobie – nawet w okresie tragedii narodu.

Dosyć szybko wypracował własną oryginalna formę wypowiedzi: lirykę prozą, którą ciągle doskonalił. Utwory: „Powrót ojca” i „Warszawa”, to przykłady tej oryginalnej formy poetyckiej. Stroiński uczestniczył w dyskusji w środowisku literackim na temat koncepcji współczesnej literatury (artykuły: „O liryce, dramacie i innych figlach”, „O tak zwanym upadku literatury w dwudziestoleciu”), broniąc wartości liryki jako formy wyrazu poetyckiego.

W swojej twórczości tradycję stanisławowską, romantyczną , modernistyczną, legionową i okresu międzywojennego, wplatał w realia i grozę wojny i, równocześnie dodając temat radosnego dzieciństwa. Tworzył w efekcie metaforyczno-wizyjne obrazy odzwierciedlające paradoksy i tragizm okupacyjnej rzeczywistości, przeniknięte napięciem oczekiwania na śmierć. Lesław Bartelski określił Jego poematy prozą jako „realizm metafizyczny” czasów okupacji.

O śmierci

Zarys istot, którymi mógłbym być, ale już nie będę, milczą jak
rozrzucone zabawki opuszczone nagle przez dziecko.
Śmierć jest ze mną i we mnie.
Chodzę w niej jak w płaszczu za dużym na mnie – wiejąc
szerokimi rękawami i ciągnąc poły po ziemi szeleszczącej
jak blacha.

W Warszawie wstąpił do Armii Krajowej i ukończył podziemną podchorążówkę. Aresztowany za udział z Wacławem Bojarskim i Tadeuszem Gajcym w akcji złożenia wieńca przed pomnikiem Kopernika 25 maja 1943 r. – nie rozpoznany przez gestapo – w lipcu tego roku, po wielu staraniach Jego szwagra Zenona Tarasiewicza z Komendy Głównej AK oraz olbrzymich łapówkach ojca, Józefa Stroińskiego, został w lipcu 1943r. zwolniony. Następnie przebywał kilka tygodni w Zwierzyńcu, gdzie odwiedził Go Tadeusz Gajcy. Właśnie tam powstał cykl poetycki „OKNO”, zrodzony z doświadczeń na Pawiaku. Z tego okresu pochodzi również opowiadanie „Pokolenie”. Rodziców odwiedził jeszcze w lipcu 1944r. Zdążył nie bez trudności, częściowo piechotą, wrócić ze Zwierzyńca przed 1 sierpnia 1944r.do Warszawy. Zginął w Powstaniu Warszawskim wraz z Tadeuszem Gajcym, a pośmiertnie został odznaczony Orderem Virtuti Militari.

Bardzo pięknie napisał o tragicznym pokoleniu Kolumbów Czesław Miłosz w Traktacie Poetyckim w 1957r.:

Dwudziestoletni poeci Warszawy
Nie chcieli wiedzieć, że Coś w tym stuleciu
Myślom ulega, nie Dawidom z procą.
Byli jak człowiek na szpitalnej sali
Który śmiech dzieci i zabawy ptaków
Stara się pojąć raz tylko, ostatni,
Zanim nie zamkną się kamienne wrota,
I na przymierza z jutrem obojętny
Dba tylko o to, jak być wiernym chwili.
Nie ozdabiały starej barykady
Zorze ludzkości, wieszczów obietnice.
Zraniona mieczem stała Matka Boska
Nad żółtym polem i wiankiem poległych.
……………………………………………………….
Kopernik, posąg Niemca czy Polaka?
Składając przed nim kwiaty padł Bojarski.
Czysta, bez celu, winna być ofiara.
Trzebiński, nowy jakiś polski Nietzsche,
Nim umarł, usta miał zagipsowane,
Mur i powolne chmury zapamiętał
Sekundę patrząc czarnymi oczyma.
Baczyński stuknął czołem o karabin.
Dalej gołębie płoszyło Powstanie.
Gajcy, Stroiński, byli podniesieni
W czerwone niebo na tarczy eksplozji.

Zdaniem krytyków, skromniejsza w objętości, twórczość Stroińskiego nie ustępuje siłą wyrazu i warsztatem poetyckim ówczesnym jego towarzyszom broni i pióra. Odczytywana dziś, niezależnie od swej głębi i piękna, nabiera jakichś nowych znaczeń i ukazuje nowoczesny sposób myślenia o uwikłaniu w historię. Leon – Zdzisław Stroiński ciągle czeka na swoją monografię.

Maria Rozesłańska
Na zdjęciu: fragment wystawy o „Sztuce i Narodzie” w Muzeum Literatury w Warszawie
Myśl Polska, nr 31-32 (2-9.08.2015)

Dzial: