Zachowaliście się godnie

dziedziczak.jpg
Pan Poseł Jan Dziedziczak
Szanowny Panie Pośle, na Pana ręce składam serdeczne podziękowanie Panu i tym Posłom, którzy na posiedzeniu zespołu Parlamentarnego Polski i Ukrainy odnieśli się godnie do naszej kresowej najboleśniejszej Pamięci o tysiącach bestialsko pomordowanych Rodaków na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej i południowo-wschodniej Polsce w obecnych granicach, domagając się od strony ukraińskiej przeproszenia za ludobójstwo.

Domaganie się choćby przeproszenia za potworne zbrodnie (genocidum atrox) jest jak najbardziej uzasadnione, zgodne z chrześcijańską i ogólnoludzką etyką.
Dziękuję Posłom za ten akt odwagi i patriotyczną postawę, za odniesienie się do chrześcijańskiego, ogólnoludzkiego Przykazania: Nie zabijaj!, będącego fundamentem wszelkiego ładu – moralnego, społecznego, politycznego i każdego innego.

Ounizm, zwłaszcza banderowski, był i jest potwornym złem, jakie zrodził szatan. Już w 1933 r. biskup greckokatolicki Grzegorz Chomyszyn, Ukrainiec, pisał: „na tle nacjonalizmu ukraińskiego zjawiły się oznaki pewnego rodzaju satanizmu,…który wprowadza etykę nienawiści, nakazując nienawidzić wszystkich, którzy są innej narodowości” (G. Chomyszyn, „Problem ukraiński”, Warszawa 1933). Dzisiaj ten ounizm, przy wsparciu imperializmu, opanował niemal cała Ukrainę, zagraża pokojowi w Europie, również Polsce, roszcząc terytorialne pretensje. Banderowski antypolonizm przygasł obecnie, ale w sprzyjających warunkach ujawni się z całą siłą.

Kto przemilcza, pomniejsza czy zaprzecza zbrodniom OUN-UPA, ludobójstwu, czy gloryfikuje tę zbrodniczą formację, jak to czynią i obecnie niektórzy nasi politycy, publicyści, nie mówiąc już o neobanderowcach, popełnia niewybaczalny grzech i błąd polityczny i narodowy, bierze również za zbrodnie część odpowiedzialności. Fatalną rolę zakłamywania prawdy o zbrodniach OUN-UPA i naszej, polskiej, kresowej Tragedii spełniają nadal niektórzy działacze, publicyści. Lista ich jest długa, warto by ją poznać przed wyborami. Dodajmy,ż e lekceważą bądź zakłamują tę prawdę i nasze programy i podręczniki szkolne, również niektóre media elektroniczne i gazetowe.

Kresowianie, zwłaszcza świadkowie banderowskich zbrodni, mają zdecydowany stosunek do OUN-UPA: dla tej formacji – hańba i jak najsurowsze potępienie, dla Ukrainy, ale demokratycznej – współpraca i przyjaźń. Uważamy, że – jak pisał dr hab. Wiktor Poliszczuk, Ukrainiec, oddany przyjaciel Polaków, nie ma zbrodniczych narodów,, są zbrodnicze ideologie i organizacje, do nich należą banderowski ounizm i OUN-UPA, zapewne i obecne czerwono-czarne bataliony, dokonujące zbrodni na cywilnej ludności. Dlatego Kresowianie, zwłaszcza świadkowie mordów z odrazą patrzą na kordialne bratanie się niektórych naszych polityków z ounowcami-neobanderowcami, bowiem zakrawa to na cyniczną kolaborację. Warto podkreślić, że każde wspomaganie czerwono-czarnych batalionów należy traktować jako współudział w zbrodniach wojennych.

Szanowni Posłowie, miliony Polaków, zwłaszcza ci z kresowym rodowodem są Wam wdzięczni, że postawiliście Prawdę i Godność Męczenników Kresów ponad brudne obce interesy, nie mające nić wspólnego z polską racją stanu. Opuszczając obrady, zaprotestowaliście, jak nikt dotychczas, przeciwko ounowskim megakłamstwom. Zachowaliście się godnie i zgodnie z dewizą wybitnego Polaka R. Dmowskiego: „Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie”. Żywimy nadzieję, że taką postawę będziecie prezentować nadal. Łączę wyrazy szacunku.

Feliks Budzisz, Gdynia
Na zdjęciu: Jan Dziedziczak

Dzial: