Łatwiej „pouczać” Orbana

comey.jpg
Myślę o skandalicznej wypowiedzi dyrektora FBI i zastanawiam się, czy władzom Najjaśniejszej starczy konceptu i odwagi, by wymusić stosowne – odpowiednio nagłośnione – przeprosiny! Jest to jedna z najbardziej obelżywych i niebezpiecznych – z punktu widzenia polskiej racji stanu – wypowiedź polityka o Polsce.

A przecież jest to wypowiedź nie wroga, a naszego amerykańskiego sojusznika – o naszym narodzie i naszej historii. Nie dostrzegam tu premedytacji, lecz przejaw typowej dla znaczącej części amerykańskiej elity politycznej ogólnohistorycznej i ogólnohumanistycznej ignorancji: ignorancji, która zaowocowała już wcześniej sławetną wpadką prezydenta Obamy. Niemniej, dostrzegam w tym pożałowania godnym epizodzie ogromną szansę dla naszej dyplomacji, by wreszcie przebić się z polską narracją historyczną. Oczywiście, o ile MSZ – ale także władze RP – zrezygnują ze stosowania mdłych i ckliwych półśrodków, ale zastosują odpowiednie do skali problemu remedium.

Zatem żadnych tam sprostowań do gazety ze strony Ambasady RP w USA, które jeśli zostaną wydrukowane, to poniewczasie i petitem ... (hen, na 7 stronie...) . Ambasador USA powinien być wezwany w trybie natychmiastowym do MSZ (najlepiej już dziś!) na dywanik do ministra Schetyny, bądź co bądź historyka – pouczyć i nagłośnić! Marszałek Sejmu i Marszałek Senatu RP – powinni wyekspediować odpowiednio ostre posłanie do swych amerykańskich kolegów. (Jakież pole do popisu dla R. Sikorskiego!). Premier powinien w imieniu państwa i narodu zażądać oficjalnych przeprosin ze strony szefa tak ważnej amerykańskiej agencji rządowej (to ważniejsze niż „pouczanie” Orbana).

Wreszcie – Prezydent RP powinien wystosować list do Obamy, zwracając uwagę na obelżywe insynuacje amerykańskiego urzędnika wobec całego narodu polskiego w kontekście wcześniejszej wpadki – ale i ekskuzacji! – prezydenta USA. Reakcja powinna być natychmiastowa, ostra i kategoryczna – przy tym odpowiednio nagłośniona.

Dodajmy, iż dla Prezydenta RP i dla rządu jest to trudny egzamin w momencie ważnym, bo przedwyborczym. Rodzi to nadzieję, bo niedawna kijowska lekcja chyba nie poszła jeszcze w zapomnienie, a straty w sondażach są znaczne. Może to zachęci reprezentantów Najjaśniejszej RP do stosownych działań? To jest wszak coś nieporównanie ważniejszego, niż połajanki nt. składu etnicznego Armii Czerwonej czy załogi pierwszego czołgu we wrotach Auschwitz. O zastępczym wątku motocyklowego rajdu moskiewskich „Wilków” nawet nie wspomnę ...
Panie i Panowie Rządzący, czas dowieść iż jesteście godni pamięci owych „Sprawiedliwych wśród narodów świata”, na których pamięć niedouczony acz wpływowy bałwan zza Atlantyku napluł „mimochodem” …

Hieronim Grala
profil fb