Pseudopatriotyczny happening radnych PiS w Gdańsku

Gdansk1945.jpg
Bez zwycięstwa Armii Czerwonej na froncie wschodnim, Gdańsk i polskie Ziemie Zachodnie nigdy by do nas nie wróciły. Żołnierze radzieccy, którzy polegli w walkach o Gdańsk, walczyli więc o jego przyłączenie do Polski. Kto próbuje to kwestionować, nie tylko nie zna historii, ale staje się jej fałszerzem – pisze w liście otwartym do Jarosław Kaczyńskiego red. Jan Engelgard.

List otwarty do Jarosława Kaczyńskiego, prezesa Prawa i Sprawiedliwości
Szanowny Panie Prezesie,

Jestem zbulwersowany zachowaniem członków kierowanej przez Pana partii, radnych Anny Kołakowskiej, Piotra Walentynowicza i Grzegorza Strzelczyka, którzy podczas obchodów 70. Rocznicy Powrotu Gdańska zakłócili uroczystości na cmentarzu żołnierzy radzieckich. Na akt złożenia hołdu poległym zdobywcom Gdańska odpowiadali hasłami „Precz z komuną” oraz „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”. Pomijając już fakt braku wychowania i chrześcijańskiego szacunku dla zmarłych, który jest fundamentem naszej tożsamości – członkowie PiS zademonstrowali skandaliczne z punktu widzenia polskiej racji stanu poglądy i zachowania. Przypominali grupę rekonstrukcyjną niemieckiego ziomkostwa z lat 60. XX wieku.

gdansk nasz.jpg

Gdańsk, miasto, z którym związany był blisko Pański Brat, Lech Kaczyński – powrócił do Polski po ponad 170 latach w wyniku klęski Niemiec hitlerowskich. Klęska ta, czy komuś się to podoba czy nie, była im zadania przez Armię Czerwoną, będącą – tak jak walczące w tej wojnie na wszystkich frontach Wojsko Polskie – częścią wielkiej koalicji antyhitlerowskiej. Bez zwycięstwa tej armii na froncie wschodnim, Gdańsk i polskie Ziemie Zachodnie nigdy by do nas nie wróciły. Żołnierze radzieccy, którzy polegli w walkach o Gdańsk, walczyli więc o jego przyłączenie do Polski. Kto próbuje to kwestionować, nie tylko nie zna historii, ale staje się jej fałszerzem i działa na szkodę polskich interesów narodowych.

Panie Prezesie, urządzanie pseudopatriotycznych happeningów w takim dniu i w takim miejscu, to nie tylko błąd, ale przejaw szerzącego się w Pańskiej partii antynarodowego nihilizmu, przejaw niezdolności do obiektywnego spojrzenia na polską historię, przejaw psychozy przesłaniającej rzeczywistość. Protest radnych PiS w Dniu Rocznicy Powrotu Gdańska do Macierzy uznać należy za przekroczenie granicy jakiekolwiek tolerancji dla tego typu zachowań.

Powrót Gdańska do Polski był marzeniem wielu pokoleń Polaków. Kiedy się to dokonało, nikt nie miał wątpliwości, że stała się rzecz epokowa. Nikt też nie miał wątpliwości jakie okoliczności historyczne nam to umożliwiły. Do odbudowy zniszczonego miasta, portów i zakładów przemysłowych ruszyły tysiące ludzi, z wszystkich obozów politycznych. Symbolem ogólnonarodowego charakteru tego pospolitego ruszenia był Eugeniusz Kwiatkowski, uosabiający tradycję II Rzeczpospolitej. Nie miał on ani chwili wahania, kiedy zaproponowano mu powrót do Kraju i pracę na rzecz Polskiego Wybrzeża. Wśród takich ludzi był też inż. Witold Staniszkis, ojciec prof. Jadwigi Staniszkis, przedwojenny członek RNR „Falanga”. W moim przekonaniu „demonstracja” radnych PiS jest także szarganiem pamięci tych ludzi.

Warszawa, 30 marca 2015
Jan Engelgard, red. naczelny tygodnika „Myśl Polska”

PS. Osoby popierające treść tego Listu proszę o wpisy na profilu fb Myśli Polskiej

Dzial: