Rusza proces Swiridow kontra TVP

IMG-20201008-WA0016.jpg
Rosyjski dziennikarz, wieloletni korespondent czołowych mediów rosyjskich w Polsce Leonid Swiridow złożył pozew przeciwko TVP. Sprawa będzie miała precedensowy charakter, bowiem do tej pory kontrolowana przez Prawo i Sprawiedliwość telewizja publiczna bez żadnych konsekwencji emitowała i publikowała materiały szkalujące nie tylko obywateli Polski, ale także obcokrajowców.

Przypomnijmy, że pełnomocnik Swiridowa złożył 5 marca 2020 roku pozew przeciwko redaktorowi naczelnemu „Wiadomości” TVP 1 (Danuta Holecka) i redaktorowi naczelnemu Ośrodka Mediów Interaktywnych Redakcji Mediów Interaktywnych TVP (Krzysztof Sufin). Sprawa dotyczy programu wyemitowanego przez główny program informacyjny rządowej telewizji 24 maja 2019 roku, a następnie powielony w formie tekstowej na portalu internetowym TVP. Materiał miał być wymierzony przeciwko Konfederacji tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Wykorzystano w nim fakt, iż Leonid Swiridow wielokrotnie przeprowadzał wywiady z liderami tego ugrupowania i przekazano nieprawdziwą informację, jakoby rosyjski dziennikarz został wydalony z Polski „w związku z zarzutem szpiegostwa”.

Swiridowa faktycznie zmuszono do opuszczenia Polski; nad postępowaniem władz polskich w tej sprawie pochyli się niebawem Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Nigdy jednak nie był objęty jakimikolwiek zarzutami, w tym nigdy nie stawiano mu zarzutu szpiegostwa. Sprawa jest zatem dość oczywista: w materiale TVP padły słowa ewidentnie sprzeczne z faktami, czego można w zasadzie bez trudu dowieść. Redakcja odmówiła wyemitowania i opublikowania sprostowania fałszywej informacji. Pomówiony dziennikarz domaga się zamieszczenia sprostowań oraz wypłaty zadośćuczynienia i wpłaty na cel społeczny (50 000 zł od Holeckiej i 10 000 zł od Sufina). Wpłata na cel społeczny miałaby trafić na konto fundacji „Otwarty Dialog”, co jest zapewne aktem symbolicznym, związanym z faktem, że – choć działalność tej organizacji była diametralnie sprzeczna z poglądami i opiniami samego Swiridowa – Ludmiła Kozłowska z jej kierownictwa została wydalona z Polski w sposób podobnie bezprawny, co rosyjski dziennikarz.

I Wydział Cywilny Sądu Okręgowego w Warszawie postanowił wyłączyć do odrębnego postępowania te ostatnie żądania, rozpatrując oddzielnie wniosek o nakazanie publikacji sprostowań (sygn. akt: I C 2203/20). Pierwsza rozprawa odbędzie się 19 października o godz. 11:00 przy al. Solidarności 127 w Warszawie w sali 614 (VI piętro, korytarz F). Sprawa ta powinna cieszyć się sporym zainteresowaniem mediów oraz wszystkich tych, którzy monitorują praktyki manipulacyjne TVP w ostatnich latach.

Jak powiedział nam Leonid Swiridow, „nie może być tak, że publiczne medium w sposób bezkarny głosić może ewidentnie fałszywe informacje. Wszelkich informacji na temat szczegółów rozpatrywania mojego pozwu udzielać będzie reprezentujący mnie mec. Jarosław Chełstowski, ale też ja osobiście. Rozprawa jest jawna, więc liczę na to, że będą ją obserwować i dziennikarze polscy, i zagraniczni korespondenci. Cieszę się, że sąd bez zbędnej zwłoki wyznaczył pierwszy termin rozprawy. Mam nadzieję, że zostanę również wezwany w charakterze strony, a jeśli nie – będę wnioskował o przesłuchanie mnie, bo tylko w ten sposób przekazać będę mógł rozmiar szkód, jakie wyrządziły mnie działania TVP”.

MP
9.10.2020

Dzial: