Od terroryzmu do ludobójstwa

okl koprowski oun.jpg
Po latach systemowego zapomnienia na karty historii i do zbiorowej świadomości wrócił temat ukraińskiego ludobójstwa na kresach wschodnich. Choć coraz więcej mówi się i pisze o przebiegu tych dramatycznych zdarzeń wciąż dominuje rozpatrywanie ich w oderwaniu od szerokiego historycznego kontekstu.

A przecież nienawiść, popychająca Ukraińców do bestialskich mordów na polskich sąsiadach, nie wzięła się znikąd, podobnie jak ludzie i organizacje stojące za przeprowadzeniem systematycznej rzezi. Właśnie temu zagadnieniu poświęcona jest najnowsza książka Marka Koprowskiego „Narodziny ukraińskiego nacjonalizmu Bandera, Szeptycki, OUN”.

Autor z właściwą sobie starannością dokonuje przeglądu ukraińskich organizacji niepodległościowych i nacjonalistycznych począwszy od końca pierwszej wojny światowej aż po rok 1939. Bez retuszu przedstawia historię ukraińskiego terroryzmu będącego plagą odrodzonej Rzeczpospolitej. Opisuje działania przeciwko państwu polskiemu, m.in. zamachy na Józefa Piłsudskiego i prezydenta Stanisława Wojciechowskiego przeprowadzane przez członków Ukraińskiej Wojskowej Organizacji.

Z książki Koprowskiego wyłania się porażający obraz. Z jednej strony widzimy prężny i bezwzględny ruch nacjonalistyczny, systematycznie rosnący w siłę i znaczenie. Wspierany finansowo i organizacyjnie przez obce wywiady, skądinąd nie tylko niemiecki ale też czechosłowacki a nawet litewski. Poszerzający swe społeczne zaplecze przy cichym wsparciu, a czasami wręcz czynnej współpracy, duchownych i hierarchów Kościoła greckokatolickiego.

Z drugiej strony widzimy słabe, odradzające się po latach niebytu państwo. Otoczone niemal wyłącznie przez wrogów, nie wahających się szkodzić gdzie to tylko możliwe. Bezwzględnie rozgrywających antagonizmy etniczne i narodowościowe. Ale także państwo źle zarządzane, w którym oderwane od rzeczywistości idee nazbyt często przysłaniały pragmatyczne interesy. Państwo, któremu brak było woli i stanowczości by rozprawić się z zagrożeniem wewnętrznym. Taka w istocie rzeczy była Rzeczpospolita, która dopiero w cieniu śmiertelnego zagrożenia zdobyła się na stanowcze działania wobec coraz lepiej zorganizowanego ukraińskiego podziemia. Działania, dodajmy, zdecydowanie spóźnione.
Ów całkowicie świadomy i intencjonalny imposybilityzm państwa polskiego wobec coraz bezczelniej poczynających sobie ukraińskich terrorystów najlepiej obrazuje przykład Stepana Bandery.

Za zorganizowanie zamachu na ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego, wyrokiem sądu okręgowego w Warszawie z 13 stycznia 1936 r. został on skazany na karę śmierci. Niestety, na mocy amnestii zamieniono ją na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Uciążliwe, lecz stosunkowo krótkie odbywanie kary w więzieniach na Świętym Krzyżu, we Wronkach i Brześciu, dało Banderze najlepszą legitymację do dalszej zbrodniczej działalności. Tak oto fałszywie pojmowana litość, będąca de facto objawem słabości, doprowadziła wprost do tragedii rzezi Wołynia i Małopolski Wschodniej.

Istotnym, godnym podkreślenia wątkiem, poruszonym w najnowszej książce Marka Koprowskiego jest stosunek księży i hierarchów greckokatolickich do ukraińskiego nacjonalizmu. Możemy zaryzykować tezę, że Kościół greckokatolicki odegrał kluczową rolę w rozwoju ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego dając mu moralną legitymację i polityczne wsparcie. Nieprzypadkowo to w rodzinach greckokatolickich księży wychowała się większość przywódców OUN ze Stepanem Banderą na czele. Archikatedralny sobór św. Jura we Lwowie, katedralna cerkiew i główna świątynia archidiecezji lwowskiej Ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego, przez lata stanowił nie tylko serce, ale i ośrodek polityczny nielegalnych, antypolskich organizacji. Co najmniej dwuznaczną rolę odegrał w tej sprawie sam greckokatolicki metropolita lwowski Andrzej Szeptycki.

Lektura „Narodzin ukraińskiego nacjonalizmu” pozwala wyrobić sobie opinię na temat genezy i przebiegu konfliktu, który krwawy finał znalazł w roku 1943. Dla wszystkich osób zainteresowanych poszerzeniem wiedzy na temat ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej jest to wręcz lektura obowiązkowa.

Przemysław Piasta
Marek A. Koprowski „Narodziny ukraińskiego nacjonalizmu. Bandera, Szeptycki, OUN”, Wydawnictwo Replika, Poznań 2020
Myśl Polska, nr 39-40 (27.09-4.10.2020)

Dzial: