Wakacyjny skok na kasę

sejm_2.jpg
Tanie państwo to nie to samo co państwo dziadowskie. O ile dobrze jest podchodzić po gospodarsku do każdego wydatku o tyle kabotyńsko-populistyczne pozorowanie oszczędności przynosi wyłącznie szkody.

Powiedzmy sobie wprost, pensja w wysokości 12,000 złotych brutto dla głowy średniej wielkości europejskiego państwa jest zwyczajnie uwłaczająca. Nie życzę sobie by Prezydent Rzeczpospolitej, kimkolwiek by nie był i jakiekolwiek poglądy by prezentował, zarabiał tyle co średniego szczebla korpo-szczurek lub ambitny przedstawiciel handlowy, przemierzający drogi gminne swą Pandą w gazie.

Wiecie Państwo dlaczego do polityki nie garną się ludzie sukcesu? Ponieważ jak słusznie zauważyła ówczesna Minister Infrastruktury i Rozwoju Elżbieta Bieńkowska (PO) za pensję wiceministra w Polsce może pracować jedynie złodziej lub idiota. Dodam od siebie, że także skrajny idealista, choć życie pokazuje, że idealizm jest często maską zręcznie wykorzystywaną przez grupy trafnie zdiagnozowane przez panią minister.

Bezpośrednim skutkiem takiego stanu rzeczy jest poziom naszych „elit politycznych”. Osobiście znam kliku wiceministrów, którzy, choć niejednokrotnie posiadają pewne walory (np. towarzyskie), kwalifikacji nie mają absolutnie do niczego. Nie zatrudniłbym ich u siebie nawet do sprzątania, bo także obsługa miotły wymaga pewnej wiedzy, umiejętności i doświadczenia. Z parlamentarzystami rzecz ma się jeszcze gorzej. Dwie trzecie posłów można by z powodzeniem wymienić na odpowiednio wytresowane szympansy. To, przy zachowaniu obecnego poziomu intelektualnego, znacząco zwiększyłoby powagę Rzeczpospolitej, codziennie naruszaną przez głupawe wybryki obecnych wybrańców narodu.

Oczywiście nie łudźmy się, że podwyżka wynagrodzeń z dnia na dzień poprawi jakość polskiej polityki. W krótkiej perspektywie ci sami nieudacznicy, którym obecnie płacimy marne grosze będą zarabiać dużo lepiej. Jest jednak cień nadziei, że już w perspektywie przyszłej kadencji odczujemy pozytywne zmiany.

O ile jednak podwyżki dla samych polityków należy ocenić jako merytorycznie uzasadnione, o tyle podwyższenie kwot finansowania partii politycznych to ordynarny skok na kasę podatników. Budżetowe dotacje i subwencje dla partii miały ochronić naszą politykę przed nielegalnym lobbingiem. Zamiast tego stały się instrumentem totalizacji władzy wewnątrz poszczególnych stronnictw politycznych, zamieniając je z czasem w autorytarne koszmarki. Dlatego zamiast zwiększać finansowanie partii ze środków publicznych należy je zlikwidować.

Dodajmy, że gigantyczna podwyżka (dla niektórych partii to ośmiocyfrowe kwoty) została uchwalona w cieniu nieuchronnie zbliżającej się recesji. Zatem gdy większość z nas będzie zaciskać pasa, polityków czekają prawdziwie tłuste lata.

Rzecz jasna mamy w parlamencie opozycję, która takie pomysły winna blokować. Jednak teoria teorią a praktyka praktyką. Kiedy dochodzi co do czego polityczne spory nikną jak zaczarowane, a „totalna” dotąd opozycja, łapka w łapkę głosuje z rządem za skokiem na publiczną kasę. Fakt, że w całym sejmie poza kołem Konfederacji tylko kilkunastu posłów zachowało się przyzwoicie mówi więcej niż dziesiątki prasowych artykułów i tomy politologicznych analiz.

I choć skok na kasę został zaplanowany w perfekcyjnym momencie, nie dość , że w środku wakacji to jeszcze w czasie narastającego na Białorusi kryzysu, może szybko odbić się czkawką. Jeśli senat wstrzyma na miesiąc proces legislacyjny, temat wróci na jesieni, akurat w momencie, gdy zaczniemy odczuwać w naszych portfelach skutki niedawnej korona-paniki polskiego rządu. Wtedy wielu przypomni słowa Jarosława Kaczyńskiego, który nie tak dawno mówił o konieczności obniżek uposażeń parlamentarzystów: "Ludziom chodzi o polityków, o to, by politycy byli czyści, wolni od jakiegoś oskarżania, podejrzeń o to, że oni są w polityce po to, by wyjść z niej bogatsi". Dodawał też skromnie: "Ponieważ my wiemy, że jesteśmy dla społeczeństwa i to nie jest tak, że idzie się do polityki dla pieniędzy, i nie jest celem polityki bogacenie się polityków".

Przemysław Piasta
17.08.2020

Dzial: