I Wszechrosyjska Olimpiada Kijów 1913 r.

olimpoiada 3.jpg
Będzie to opowieść o próbie przeniesienia Igrzysk Olimpijskich na grunt narodowy, z której to po latach wyrośnie szczególnie popularna w krajach obozu socjalistycznego idea spartakiady. Ale to również historia traktująca o emancypacji kobiet poprzez sport i nieoczywistych losach Polaków żyjących w zaborze rosyjskim.

Na Igrzyskach Olimpijskich w Sztokholmie reprezentacja Rosji przyjechała z bardzo liczną, bo 159-osobową, drużyną (więcej sportowców zgłosiło tylko 6 ekip). Przypomnijmy, że cztery lata wcześniej na Igrzyskach w Londynie imperium Romanowów reprezentowało tylko 6 zawodników. Nadzieja w Petersburgu na sportową dominację na świecie była olbrzymia. Tymczasem w grupie 28 zespołów biorących udział w Igrzyskach w klasyfikacji końcowej – Rosja zajęła odległe 16 miejsce zdobywając tylko 5 medali. Warto tu dodać, że nie wszystkie ekipy dysponowały statutem niepodległego państwa jak np. Królestwo Czech, Królestwo Serbii czy Wielkie Księstwo Finlandii. Najlepiej w ekipie rosyjskiej wypadli strzelcy, którzy trzykrotnie stawali na podium (1 medal srebrny i 2 brązowe).

Dodatkowo jeden medal zdobył zapaśnik (srebrny) i ekipa żeglarzy (brązowy). Względem poprzednich Igrzysk, Rosja co prawda zwiększyła nieznacznie ilość zdobytych medali, ale żaden z jej sportowców nie wywalczył upragnionego tytułu mistrza olimpijskiego. Przypomnijmy, że cztery lata wcześniej na letnich igrzyskach w Londynie złoty medal (pierwszy w historii rosyjskiego sportu) zdobył nie kto inny jak… łyżwiarz figurowy – fenomenalny Nikołaj Aleksandrowicz Panin, który z dnia na dzień stał się bohaterem spragnionego sukcesów sportowych imperium.

Porażka w Sztokholmie w kontekście niebywałego sukcesu sportowców Wielkiego Księstwa Finlandii (łącznie zdobyli oni 26 medali w tym 9 złotych, zajmując IV miejsce na igrzyskach), spowodowała natychmiastową reakcję władz. W prasie występ olimpijczyków nazwano „wstydem całego narodu rosyjskiego”. W prasie dociekano jak to się stało, że zależna do Rosji Finlandia licząca zaledwie kilka milionów mieszkańców w tak znaczący sposób zdeklasowała sportowców imperium. Aby zapobiec w przyszłości podobnej sytuacji, władze postanowiły co roku organizować Wszechrosyjskie Sportowe Olimpiady, które miały wyłaniać najbardziej uzdolnionych zawodników do reprezentowania Rosji w imprezach międzypaństwowych. Najwyraźniej już wtedy politycy mieli świadomość, że w budowie dobrego wizerunku państwa sukcesy sportowe są niezwykle ważne.

Przygotowania

17 marca 1913 r. w warszawskim dzienniku „Słowo” ukazała się króciutka notka: „Sekcja sportowa przy komitecie Wystawy Kijowskiej uchwaliła urządzić w czasie wystawy mającej się odbyć w ciągu lata r.b. „igrzyska olimpijskie” i różne konkursy sportowe”. Źródłem finansowania zawodów miała być odbywająca się w Kijowie wystawa przemysłowo-rolnicza. Początkowo zdziwienie wzbudził fakt, że na organizatora tak prestiżowego przedsięwzięcia wyznaczony został Polak – hrabia Aleksander Tyszkiewicz. Jak się jednak miało wkrótce okazać była to decyzja ze strony władz rosyjskich bardzo dobrze przemyślana. Hrabia okazał się nie tylko doskonałym dyrektorem zarządzającym ale również człowiekiem posiadającym niezwykły talent biznesowy. Obszar, na którym wybudowano pawilony wystawiennicze, musiał być bardzo duży, skoro zdecydowano się na specjalny transport dla zwiedzających. Dziennikarze, informując o rozmachu inwestycyjnym, pisali: „Roboty przy budowie linii kolejki wystawowej trwają w dalszym ciągu… Towarzystwo tramwajowe ze swojej strony obiecuje zbudować linie tramwajową na wystawie w ciągu dwóch tygodni”.

Zainwestowane w całe przedsięwzięcie ponad 600 tys. rubli bardzo szybko zaczęło procentować. „Kurier Polski” informował z entuzjazmem: „Liczba zwiedzających wystawę w ostatnich czasach wzrosła znacznie. Ogółem do 8 lipca zwiedziło wystawę, licząc z wycieczkami i osobami posiadającymi bilety bezpłatne, z górą 200.000”. Polskim akcentem na wystawie był specjalnie przygotowany narodowy pawilonu warszawskiej wystawy ruchomej prób i wzorów przemysłu Królestwa Polskiego. Jak można wnioskować z relacji prasowych, największą jego atrakcją była szklana fontanna świetlna wykonana przez inż. K. Grabińskiego, która przyciągała do hali tłumy zwiedzających. Na wystawę do Kijowa ciągnęły niekończące pielgrzymki z terenu całego imperium.

O jej popularności niech świadczy ogłoszenie z „Kuriera Warszawskiego”: „Celem zwiedzania wystawy w Kijowie Stowarzyszenie Kupców Polskich postanowiło zorganizować wspólną korporacyjną wycieczkę… Liczbę uczestników określona na kilkadziesiąt osób…”. Sukces biznesowy był gigantyczny co miało przełożenie na zorganizowanie części sportowej całego przedsięwzięcia. Prasa warszawska informowała: „Zatarg powstały podczas nieobecności hr. Tyszkiewicza pomiędzy komitetem wystawy i olimpijskim został szczęśliwie zażegnany. Na ostatnim posiedzeniu komitetu olimpijskiego hr. Tyszkiewicz zakomunikował zebranym, iż komitet otrzyma żądane 10 tysięcy rb. na urządzenie igrzysk olimpijskich…”

Postanowiono następnie zorganizować biuro komitetu olimpijskiego i zredagowano w ostatecznej formie tekst umowy z właścicielem pola sportowego. Zgodnie z umową, zobowiązani są oni urządzić nowe trybuny dla publiczności i doprowadzić pole do należytego porządku do dnia 25 lipca. Opracowanie projektu dyplomów dla zwycięzców na igrzyskach podjęli się członkowie komitetu. Gigantyczna maszyna organizacyjna za sprawą talentu hrabiego Tyszkiewicza wprawiona została w ruch. Dla zawodów sportowych zapaliło się zielone światło.

Finał wieńczy dzieło

Ostatecznie I Wszechrosyjska Olimpiada zainagurowana została 2 września 1913 r. uroczystym pochodem uczestników i występami grup gimnastycznych. Jej protektorem był wielki miłośnik sportu na carskim dworze książę Dymitr Pawłowicz Romanow, olimpijczyk w jeździectwie ze Sztokholmu. Szefem sztabu organizacyjnego był natomiast wybitny lekarz i trener podnoszenia ciężarów, redaktor pisma sportowego pt. „Piękno i Siła” Aleksander Konstantynowicz Anokchin. Areną zawodów był stadion miejski w Kijowie mogący pomieścić ponad pięć tysięcy kibiców. Dziennikarz „Kuriera Polskiego” informował:

„W zawodach mogą uczestniczyć wyłącznie miłośnicy sportu, tak mężczyźni, jak i kobiety, należący do stowarzyszeń sportowych, oraz wojskowi… Zawodowcy wyłączeni są od udziału. Najmniejszy wiek uczestników określono na lat 12. Żadnego wpisowego uczestnicy nie opłacają… Dla różnych gałęzi sportu wybrane będą komisje sędziów, złożone z przedstawicieli wszystkich stowarzyszeń, biorących udział w igrzyskach. Nagrody będą wydawane w postaci medali i dyplomów, oraz dyplomów zachęty. Wszyscy uczestnicy igrzysk otrzymają żetony pamiątkowe”.

Medal1.jpg

W tej prestiżowej imprezie wystartowało blisko sześciuset sportowców z czego połowa należała do kadry oficerskiej carskiej armii. W owych czasach wojsko było naturalnym środowiskiem rozwoju sportu. Z zasady bowiem żołnierz powinien być człowiekiem sprawnym potrafiącym nie tylko dobrze strzelać, ale również biegać, pływać, władać bronią szermierczą, czy jeździć konno. Poligony i manewry wojskowe stawały się namiastką regularnego treningu sportowego.

Na I Wszechrosyjskiej Olimpiadzie rozegrano między innymi zawody lekkoatletyczne (z pierwszym oficjalnym w historii Rosji biegiem maratońskim), turniej piłki nożnej, regaty wioślarskie, zawody szermiercze, hipiczne, gimnastyczne, pływackie i w podnoszeniu ciężarów, wyścigi kolarskie oraz motocyklowe. W przeciwieństwie do Igrzysk w Sztokholmie na Wszechrosyjskiej Olimpiadzie wystartowała liczna reprezentacja kobiet, co było przełomowym momentem w historii rosyjskiego sportu. Niekwestionowaną gwiazdą zawodów została Nina Wasilewna Popowa tancerka Teatru Opery i Baletu w Kijowie, która ustanowiła rekord świata (nieoficjalny) pokonując dystans 100 m w czasie 13,1 s. Zawodniczka ta zdobyła również medale w skoku w dal (4,12 m) i wzwyż (1,22 m) oraz w szermierce.

Na zawodach nie zabrakło dramatycznych momentów. Szczególnie wiele odnotowano ich na wyścigach motocyklowych. Jeden z zawodników, pędząc z prędkością blisko stu kilometrów na godzinę potrącił krowę... Zwierzę zmarło na miejscu, a niefortunny motocyklista w stanie ciężkim został odwieziony do kijowskiego szpitala. Z kolei porucznik Golubijatnikow już na stadionie nieopodal mety zderzył się z innym zawodnikiem poważnie się raniąc i niszcząc motocykl. Pomimo groźnego wypadku dzielny żołnierz doprowadził swój motor do mety po czym zemdlał. Jego upór i wytrwałość zapewniły mu srebrny medal i niegasnącą owacje kilku tysięcy kibiców.

Znaczącym polskim akcentem na Wszechrosyjskiej Olimpiadzie był start znanego cyklisty z Mińska Mazowieckiego Feliksa Rawskiego. Na zorganizowanych 3 sierpnia Mistrzostwach Królestwa Polskiego uplasował się na odległym siódmym miejscu. Wynik ten nie wróżył sukcesu w Kijowie, niemniej jego niespotykana waleczność i chart ducha dawały cień szansy na podjęcie rywalizacji z najlepszymi. I tak też się stało. Wyścig kolarski na Wszechrosyjskiej Olimpiadzie zorganizowany został na trasie Kijów – Czernihów – Kijów. Cykliści musieli zmierzyć się z dystansem 280 wiorst (1 wiorsta – 1066 m x 280 = 298,48 km). Tę niebotyczną odległość zgodnie z regulaminem powinni pokonać w czasie nie dłuższym niż 14 godzin. Do zawodów zgłosiło się 33 kolarzy. Star nastąpił o godzinie trzeciej nad ranem. Polski zawodnik był w czołówce wyścigu.

medal 2.jpg

Nieopodal miejscowości Kozielec oddalonej o ponad 70 km od Kijowa doszło do wypadku. Rawski wjechał na kamień i spadł z roweru, raniąc sobie ręce i nogi. Na szczęście lekarz udzielił mu bardzo szybko pomocy. Z bandażami na łokciach i kolanach dzielny cyklista postanowił kontynuować wyścig i ku zdziwieniu sędziów i obsługi medycznej zajął drugie miejsce w rywalizacji (czas: 10 godz. 31 min.), ciesząc się na mecie srebrnym medalem. Zwycięzcą wyścigu został reprezentujący Rygę zawodnik o nazwisku Aun uzyskując czas o 16 minut lepszy od Polaka – 10 godz. 14 min. Brązowy medal zdobył Wołoczugin z Moskwy pokonując morderczy dystans w czasie 10 godz. 13 min. (Wyniki za rosyjskim pismem sportowym „Gierkules”, 1913 nr 19, s. 17).

Należy tu również wspomnieć, że na Wszechrosyjskiej Olimpiadzie zaprezentowała się na pokazach grupa szermierzy z Warszawy. Jak donosił korespondent „Ruchu” zastęp ten „wykazał się większą sprawnością od grupy wzorowej oficerów”, dodajmy tu – wywodzącej się ze słynnej petersburskiej Głównej Szkoły Gimnastyczno-Szermierczej. Po pięciu dniach zwodów I Wszechrosyjska Olimpiada dobiegła końca.

Jak donosiła prasa na zakończenie imprezy zorganizowano „obrazy sokole wolne z udziałem 2 tys. osób, ćwiczenia z obręczami (uczennice), na przyrządach, piramidy, popisy kolarskie i bieg rozstawny”. Kilkanaście lat później, już w zupełnie innych uwarunkowaniach historycznych, idea Wszechrosyjskiej Olimpiady zaowocowała powstaniem Spartakiady, której idea promieniowała również na kraje ościenne. Ale to już historia na całkiem inną opowieść…

Mieszko Banasiak
Myśl Polska, nr 25-26 (21-28.06.2020)

Dzial: