Nikita Michałkow idzie na wojnę

nikita 2.jpg
Status Nikity Michałkowa w rosyjskim życiu publicznym porównać można do statusu zaprzyjaźnionego z nim zresztą przez lata Andrzeja Wajdy. Rosyjski reżyser jest z pewnością uznawany za niekwestionowany autorytet przez kilka pokoleń Rosjan, wychowanych na jego dorobku filmowym.

Korzystając z tego autorytetu, Michałkow w ostatnich latach nie stronił od udziału w życiu publicznym w roli komentatora, próbującego przekonywać władze do pewnych kierunków, a odradzać inne. W 2010 roku opublikował „Manifest konserwatyzmu oświeconego”, w którym wzywał do porzucenia okcydentalizmu i liberalnych dogmatów wyznawanych przez część moskiewskich elit. W 2015 roku znalazł się na liście osób objętych zakazem wjazdu na Ukrainę w związku z jednoznacznym poparciem reintegracji Krymu z Rosją. W 2018 roku zasiadał w komitecie wyborczym Władimira Putina, któremu zresztą poparcia wielokrotnie udzielał też wcześniej.

Jednym z istotnych forów, za pośrednictwem których rosyjski reżyser dzielił się swoimi poglądami na bieżące wydarzenia była jego autorska audycja „Biesogon TV” emitowana przez kanał informacyjny telewizji publicznej „Rossija-24”. Na początku maja program Michałkowa wyemitowano tylko raz, po czym wszelkie jego powtórki zdjęto z anteny. Konserwatywny filmowiec poinformował, że zastosowano wobec niego mechanizmy cenzury.

W swoim programie wyraził poglądy, które na długo pozostały w pamięci Rosjan poszukujących bezskutecznie wyjaśnienia i racjonalizacji wydarzeń związanych z epidemią koronawirusa i decyzjami podejmowanymi na jej kanwie przez władze. Niekwestionowany geniusz światowego kina przyznał właściwie rację zwolennikom teorii konspirologicznych, szeroko rozpowszechnianych do tej pory głównie w mediach społecznościowych i raczej niszowych, amatorskich produkcjach medialnych. \\

Czym Michałkow zaszokował cały właściwie establishment?

Według niego, Bill Gates wraz z grupą światowych decydentów utworzył globalny klub, którego zamiarem jest doprowadzenie ograniczenia populacji Ziemi. Jednocześnie Michałkow twierdzi, iż celem globalnych oligarchów jest elektroniczna kontrola nad całą ludzkością, egzekwowana m.in. za pomocą „systemu kryptowalutowego wykorzystującego dane o aktywności fizycznej ludzi”. Dzięki jego wprowadzeniu, możliwe miałoby stać się nagradzanie i karanie ludzi za określone zachowania, a zatem masowe, docelowo globalne sterowanie społeczne. Michałkow utrzymuje, że reakcja na kryzys pandemiczny jest działaniem skoordynowanym, prowadzonym w porozumieniu przez przedstawicieli globalistycznych elit znajdujących się na ważnych stanowiskach w systemach politycznych i gospodarczych różnych krajów.

Szczególną irytację części rosyjskiej publiczności wywołały dość daleko idące oskarżenia reżysera pod adresem prezesa największego rosyjskiego banku Sberbank, znanego z neoliberalnych poglądów Giermana Grefa. Choć, przyznać trzeba, że Michałkow po prostu owego bankiera zacytował, pokazując przy tym jego wypowiedź na jednej z konferencji biznesowych w swoim programie. „Proponujecie przekazanie władzy prosto w ręce narodu. Jeśli każdy będzie uczestniczył we władzy, to kim będziemy rządzić? Gdyby tylko ludzie zrozumieli istotę swojego ‘ja’ i odkryli własną tożsamość, byłoby nimi niezwykle trudno sterować, to znaczy manipulować. Ludzie mający jakąś wiedzę nie chcą być manipulowani” – alarmował kilka lat temu Gref. Częścią działań opisywanych przez Michałkowa w ramach walki z koronawirusem miałaby właśnie być próba obniżenia poziomu intelektualnego Rosjan poprzez wprowadzenie nauczania na odległość, nie będącego w żaden sposób w stanie zastąpić nauczania tradycyjnego i prowadzącego do kreowania bezwładnych mas podatnych na wszelkie manipulacje.

O związkach lokalnych, rosyjskich neoliberałów z globalnymi klubami inspirowanymi m.in. przez wspomnianego Gatesa miałyby świadczyć ich powiązania biznesowe, np. fakt podpisania przez Sberbank umów z Microsoftem, dotyczących zaawansowanych systemów informatycznych, a także – w efekcie – odmowa otwarcia filii banku na Krymie w obawie przed sankcjami globalistów.

Michałkow uderza celnie i wyjątkowo boleśnie w cały obóz neoliberalny skupiony w tzw. pionie ekonomicznym władz rosyjskich. To nie tylko wspomniany Gref, ale również Aleksiej Kudrin (szef Izby Kontrolnej), Elwira Nabiulina (prezes banku centralnego), Anton Siluanow (minister finansów) i wielu innych. Reżyser apeluje do bloku siłowego – służb mundurowych, wojska – zbliżonego do bardziej konserwatywnych poglądów, o przeciwdziałanie globalistycznym neoliberałom w dobie kryzysu pandemicznego. Michałkow idzie na wojnę i choć nie ma armii, sam jest działem wielkiego kalibru.

Mateusz Piskorski
Myśl Polska, nr 21-22 (24-31.05.2020)

Dzial: