Pierwsza „Myśl Polska”

mp 1909.jpg
Pierwszym pismem z nurtu ideowego Narodowej Demokracji ukazującym się pod tytułem „Myśl Polska” był tygodnik założony 114 lat temu w Warszawie. Ukazywał się w latach 1906-1907. Redakcja mieściła się najpierw na ulicy Kruczej, a potem na ulicy Włodzimierskiej.

Wydatnej pomocy przy rozruchu gazety udzielił pisarz religijny i organizator prasy katolickiej ksiądz prałat Zygmunt J. Skarżyński. Redaktorami naczelnymi pisma byli kolejno ksiądz Skarżyński, Tadeusz Grużewski oraz Władysław Jabłonowski.

Pismo powstało po zawieszeniu w roku 1905 „Przeglądu Wszechpolskiego” i jego głównych celem było wypełnienie luki w postaci braku poważnej opiniotwórczej gazety narodowej. Stanisław Kozicki w swojej „Historii Ligi Narodowej (1887-1907)” za głównych inicjatorów pisma wymienił Grużewskiego, Zygmunta Balickiego i Józefa Lutosławskiego. W roku 1907, czyli po niecałych dwóch latach, władze rosyjskie zamknęły „Myśl Polską”, co nie obniżyło jednak determinacji endeków by organizować kolejne tytuły (tak powstał „Głos Polski”, a po jego zamknięciu „Przegląd Narodowy”).

Pełny tytuł gazety brzmiał: „Myśl Polska. Tygodnik poświęcony zagadnieniom życia narodowego, w zakresie politycznym, społecznym, naukowym, literackim i artystycznym”. Nie brakowało na łamach tygodnika analiz politycznych (na temat spraw krajowych i zagranicznych), refleksji poświęconego dziedzictwu narodowemu, problematyki społecznej, recenzji literackich i teatralnych, a nawet fragmentów prozy. „Myśl Polską” z lat 1906-1907 trzeba sprofilować jako pismo polityczno-społeczno-literackie. Pisali do tygodnika między innymi wspomniani powyżej redaktorzy i założyciele, jak również Ignacy Chrzanowski, Stanisław Grabski, Stanisław Kozicki, Stanisław Stroński, Marian Lutosławski, ksiądz Kazimierz Lutosławski czy Antoni Sadzewicz. Były to zatem znaczące pióra ówczesnej publicystyki, w dominującej większości członkowie Ligi Narodowej.

„Myśl Polska” stawiała sobie za cel typową dla endecji opartą na rozumie praktycznym analizę polityki z perspektywy interesu narodowego i wartości powiązanych z polskością, o czym czytamy w artykule inaugurującym ukazywanie się tygodnika: „Nawet w najbardziej krytycznych i pełnych niespodzianek czasach nie wolno nam żyć tylko odruchami podrażnionych nerwów, musimy pracować nad wyrobieniem jasnej świadomości, rozświetlającej drogi, po których kroczyć mamy. W ogólnym podnieceniu, w społeczeństwie trawionym gorączką, tym bardziej potrzebniejszy staje się ośrodek spokojnej i w dalszą przyszłość sięgającej myśli narodowej. Pragniemy, aby tym ośrodkiem stało się pismo nasze”.
Niewątpliwie rok powstania pisma – 1906 odcisnął piętno na założeniach programowych, był to przecież czas fermentu rewolucji społecznej, ale słowa te mają wielką wartość także wtedy, gdy je wyjmiemy z kontekstu historycznego. Trafnie ujmują ambicje publicystyki endeków w ogóle i są niezwykle aktualne w czasach współczesnych stanowiąc trajektorię prowadzenia refleksji narodowo-demokratycznej w wieku XXI.

W kolejnych numerach pisma znajdujemy mnóstwo cennych refleksji poświęconych polityce i życiu narodu. We wspólnym artykule redaktorów zatytułowanym „Nasze dziedzictwo i nasz obowiązek” czytamy chociażby o problemie modernizacji ziem polskich na przełomie wieków XIX i XX: „Szybki i szeroki, ale niezdrowy, bo nieoparty na naturalnych podstawach rozwój ekonomiczny kraju nie był w istocie rozrostem sił naszych: kraj nasz stał się stacją dla wielkiej kosmopolitycznej fali, która pozostawiła część zdobytych zysków, ale pozostawiła też moralny osad, mający dla naszego organizmu narodowego znaczenie trucizny. (…) Wielki przewrót ekonomiczny, przez który kraj nasz przeszedł w ciągu ostatnich lat czterdziestu, przerastał w istocie nasze własne siły: przewodnictwo objęły tu żywioły obce, słabo związane z krajem oraz narodem i one to wycisnęły wyraźne piętno na całej fizjonomii moralnej naszego społeczeństwa”. Czy te słowa nie pasują do polskiej transformacji lat '90 i '2000?

Na łamach pierwszej „Myśli Polskiej” pisano o konieczności stworzenia własnego silnego życia kulturalnego, o suwerenności i mądrej polityce czego świadectwem są te dwa cytaty: „Żadne najszersze nawet wolności i prawa nie zapewniają narodowi życia i rozwoju, jeżeli nie napełni ich swą własną treścią”; „Jeżeli Polska ma żyć, nie wolno wiedzieć w niej nawozu dla obcych pól (…) Potrzeba odnaleźć samych siebie. Patriotyzm polski nie może się zamykać w ramach nieprzyjaznego stosunku do rządów prześladowczych, a naród polski jest i musi być czymś więcej niż częścią rosyjskiej lub niemieckiej opozycji”.

Ogólnie rzecz ujmując, w dwóch rocznikach „Myśli Polskiej” znajdziemy informacje na temat tego o co chodziło endecji w takich podstawowych kwestiach jak zjednoczenie Polaków z trzech zaborów, problem impasu politycznego po powstaniu styczniowym, sprzeciw wobec rewolucji społecznej PPS, włączenie warstw ludowych w troskę o kraj, transformacja społeczno-gospodarcza ziem polskich, a także rozwijanie w Polakach tego, co Dmowski w latach późniejszych nazywał „inteligencją polityczną” (te słowa najbardziej tu pasują) a czemu służyć miała poważna publicystyka.

Tomasz Szymański

Autor jest pracownikiem Muzeum Przyrody - Dom Lutosławskich w Drozdowie
Myśl Polska, nr 19-20 (10-17.05.2020)

Dzial: