Kolejny antypolski wybryk IPN

pomnik_2.jpg
Tym razem chodzi o pomnik w Lesku. Jak zaalarmowały władze Miasta i Gmina Lesko:

„W związku z licznymi pytaniami Mieszkańców Leska dotyczącymi przebudowy Pomnika ,,W Hołdzie Poległych Milicjantów” znajdującego się na działce nr ewid.667 w Lesku, uprzejmie informujemy iż wszelkie zmiany dokonywane w postumencie pomnika są wynikiem postanowienia z dnia 13 marca 2019 r. Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej [Jarosława Szarka], który w wyniku przeprowadzonego postępowania stwierdził, że pomnik zalicza się do obiektów propagujących ustrój totalitarny.

W wyniku prowadzonej korespondencji uzgodniono pozostawienie bryły pomnika z usunięciem wieńczącego pomnik symbolu orła bez korony, zastąpieniem dotychczasowego napisu nowym o treści PAMIĘCI POLEGŁYCH I POMORDOWANYCH W WALKACH Z OUN-UPA W LATACH 1944-1947 SPOŁECZEŃSTWO LESKA, umieszczenie na tablicy powyżej napisu orła nawiązującego do obowiązującego godła Państwa Polskiego oraz usunięcie tablicy w wymienionymi, z imienia i nazwiska funkcjonariuszy MO.

Uprzejmie informujemy, że wszelkie prace, które w chwili obecnej trwają przy pomniku są działaniem wynikającym z konieczności wykonania postanowienia i dostosowania go do zapisów ustawy. Urząd Gminy próbował zachować pomnik w obecnym stanie, władze gminy z Burmistrzem na czele uważają, że niszczenie pomnika to równoczesne niszczenie historii lokalnej, regionalnej i ogólnopolskiej. Niestety, musieliśmy się jednak dostosować do ustawy i decyzji IPN”.

Sprawę komentuje portal nowiny.24: „Pomnik "W hołdzie poległym" stoi w samym centrum Leska, przy Ratuszu. Powstał ku pamięci milicjantów, którzy w latach 1944-1947 zginęli w walkach z oddziałami Ukraińskiej Armii Powstańczej. Jeszcze do niedawna na czerwonej tablicy na postumencie widniał napis "W hołdzie poległym milicjantom – społeczeństwo leskie 1946 r.". Zastąpiła go czarna tablica z grawerem "Pamięci poległych i pomordowanych w walkach z OUN-UPA w latach 1944-1947 społeczeństwo Leska". Jeszcze do niedawna na czerwonej tablicy na postumencie widniał napis "W hołdzie poległym milicjantom - społeczeństwo leskie 1946 r." Nie przetrwała także pamiątkowa tablica, która w kilkanaście lat po odsłonięciu pomnika została umieszczona na głazie, ustawionym obok obelisku. Widniały na niej imiona i nazwiska 52 poległych milicjantów. Została zdemontowana.

Ten sam los spotkał w środę orła z rozpostartymi skrzydłami, wieńczącego prostokątny postument pomnika. „Przekształcanie” pomnika podzieliło mieszkańców. Duża część lesczan nie ukrywa swojego oburzenia wobec usuwania kolejnych elementów z pomnika, który według nich jest świadectwem historii tego regionu.

Na profilu FB leskiego magistratu mieszkańcy nie szczędzą krytycznych komentarzy: „Orła można było odrestaurować a pamiętać kogo teraz, jak Ci, pamięci których pomnik poświęcony, zniknęli z imienia i nazwiska. Walczyli, oddali życie, zginęli... zupełnie. Kocham ten kraj gdzie ważniejsza decyzja urzędasa zza biurka niż wola i pamięć społeczeństwa”. „Orzeł Piastowski też nie miał korony. Chyba że Mieszko I był komunistą... Historii nie zmienicie!! Mam nadzieję, że pomnik wróci kiedyś do pierwotnego stanu”. „Zastanawiam się, nad oddaniem świadectw, ukończenia "totalitarnych uczelni" z czasów PRL, (od podstawówki) taka jest "logika" obecnie panujących, "dzielić", pomnik stał i powinien stać, 47 to nie komuna, zginęli ludzie którzy chcieli tutaj żyć, (...)".

Interwencję w tej sprawie zapowiedział Andrzej Zapałowski, radny miasta Przemyśl.

8.02.2020

Dzial: