Stary endek z Krakowa

rymar.jpg
Stanisław Rymar należał do licznej w łonie przedwojennego obozu narodowego grupy, określanej, w najlepszym słowa tego znaczeniu, jako działacze drugiego planu. Nie piastował kluczowych funkcji organizacyjnych, trudno zaliczyć go także do grona endeckich ideologów.

Był jednak jednym z tych działaczy, dzięki którym Narodowa Demokracja odgrywała tak istotną rolę w życiu społeczno-politycznym przedwojennej Polski. Dzięki swojej aktywności na polu pracy oświatowej, przede wszystkim wśród ludu, zaangażowaniu w liczne organizacje, stowarzyszenia oraz inicjatywy obywatelskie należał bez wątpienia do grona działaczy, których poświęcenie budowało siłę obozu wszechpolskiego w terenie. Edycja „Pamiętników” Stanisława Rymara, dotychczas dobrze znanych przede wszystkim badaczom obozu narodowego, stanowi wypełnienie istotnej luki wydawniczej. Obok wydanej niedawno pracy Stanisława Kozickiego pt. „Pół wieku polityki demokratyczno-narodowej (1887-1939)” (Kraków 2019; pracę omawialiśmy w „MP” nr 51-52/2019), „Pamiętniki” stanowią jedno z najważniejszych źródeł do dziejów ruchu narodowego, jakie ukazały się w ostatnich latach.

Stanisław Rymar urodził się w 1886 r. w Haczowie w powiecie brzozowskim w rodzinie chłopskiej. Z rodzinną miejscowością pozostał związany przez całe swoje życie, po zakończeniu II wojny światowej zainicjował, niestety bezskutecznie, powołanie Związku Haczowiaków, był także autorem monografii „Haczów wieś ongiś królewska (1350-1960)” (Kraków 1962). Po ukończeniu nauki w Gimnazjum Męskim w Sanoku, w 1905 r. rozpoczął studia z zakresu filologii polskiej na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po studiach pracował jako nauczyciel gimnazjalny w Tarnowie, a następnie w Krakowie. W roku 1914 podjął kolejne studia, tym razem na Wydziale Prawa UJ.

Z ruchem narodowym związał się już w okresie gimnazjalnym, należąc do tajnej organizacji „Przyszłość” („Pet”), od r. 1905 należał zaś do czołowych działaczy „Zet”-u. Na studiach działał w Towarzystwie Szkoły Ludowej, współpracował z pismami o orientacji narodowej: „Ojczyzną”, „Polakiem” oraz „Słowem Polskim”. W 1909 r. został najmłodszym członkiem Ligi Narodowej, wszedł również w skład władz naczelnych Stronnictwa Demokratyczno-Narodowego na terenie Krakowa. Współpracował w tym czasie ze zbliżonym do endecji ks. Stanisławem Stojałowskim, po jego śmierci zaś, w 1911 r., przejął prowadzenie pisma dla ludu „Wieniec-Pszczółka”, które redagował do roku 1930. W czasie I wojny światowej, pomimo szykan ze strony władz austriackich, należał do współzałożycieli prokoalicyjnego Związku Międzypartyjnego.

W latach 1922-1927 i 1930-1935 pełnił, kolejno z ramienia ZLN i Stronnictwa Narodowego, funkcję posła. W Sejmie zajmował się przede wszystkim zagadnieniami z zakresu oświaty oraz spraw budżetowych. Począwszy od 1921 r. wchodził w skład Rady Naczelnej ZLN, reprezentując w ramach partii nurt prochłopski. Na początku lat 20. kierował pracami Rady Dzielnicowej ZLN, w latach 30. pełnił natomiast funkcję prezesa Zarządu Wojewódzkiego SN w Krakowie. W roku 1934 wybrany został na prezydenta Łodzi, rząd jednak nie zatwierdził tego wyboru i rozwiązał Radę Miejską.

W ramach Stronnictwa należał do grupy „starych”, postulując m.in. bliską współpracę z Chrześcijańską Demokracją. Bardzo krytycznie oceniał rządy sanacji, dając temu niejednokrotnie wyraz także w „Pamiętnikach”. Po roku 1935 wycofał się z czynnej pracy w Stronnictwie. Pozostawał członkiem licznych organizacji społecznych, na czele z Polską Macierzą Szkolną. Współpracował także z szeregiem tytułów prasowych, w tym zarówno o profilu narodowym: „Gazetą Warszawską”, „Kurierem Poznańskim”, „Myślą Narodową”, „Zorzą”, jak i zawodowym: „Przeglądem Oświatowym”, „Przeglądem Nauczycielskim” oraz „Oświatą Polską”.

Po zakończeniu wojny wraz z grupą działaczy, m.in.: Włodzimierzem Bilanem, Stefanem Dąbrowskim, Stanisławem Kozickim, Czesławem Meissnerem, Karolem Stojanowskim i Wojciechem Trąmpczyńskim, zaangażował się w prace na rzecz aktywnego włączenia się środowiska narodowego w powojenne życie polityczne Polski (w obszerny sposób na temat roli polityka w tych działaniach pisze Jolanta Mysiakowska-Muszyńska w pracy: „Zabiegi o legalizację Stronnictwa Narodowego w kraju w latach 1945-1947”, Warszawa 2011).

Wraz z Zygmuntem Wasilewskim podejmował próby wznowienia „Myśli Narodowej”, zaś wobec fiaska tych zabiegów nawiązał stałą współpracę z „Tygodnikiem Warszawskim” (powojenną publicystykę S. Rymara przypominam m.in. w artykule „«Ojcowie z ducha» w nowych czasach. Publicystyka «starych» obozu narodowego na łamach powojennej prasy katolickiej”, przygotowanym na konferencję zatytułowaną „»Nadzieje i rozczarowania«. Środowiska katolików świeckich w Polsce (1945-1956)”, która odbyła się w 2018 r.). Poświęcił się również badaniom dziejów wsi polskiej, czego efektem była trzytomowa praca zatytułowana „Wieś polska od zniesienia pańszczyzny do dni dzisiejszych” (rękopis w posiadaniu rodziny). Stanisław Rymar zmarł 14.10.1965 r. w Krakowie, pochowany został na cmentarzu Rakowickim.

Rymar swoje „Pamiętniki” pisał przez wiele lat, ich maszynopisy złożone zostały w Bibliotece Jagiellońskiej oraz Bibliotece Naukowej PAU i PAN w Krakowie. Fragmenty publikowane były po śmierci S. Rymara na łamach tygodnika „Za i Przeciw” (z tego periodyku pochodzi również zdjęcie reprodukowane na okładce publikacji). Niniejsza edycja „Pamiętników” przygotowana została na podstawie egzemplarza znajdującego się w zbiorach rodzinnych. Inicjatorem ich wydania był wnuk autora, jego imiennik – Stanisław Rymar, b. prezes Rady Adwokackiej i sędzia Trybunału Konstytucyjnego. Warto zaznaczyć, iż autorem wstępu jest prof. Jacek M. Majchrowski, autor artykułu o Stanisławie Rymarze, przygotowanego na potrzeby Polskiego Słownika Biograficznego (t. XXXIII/4, z. 139). Do pracy załączone zostało również obszerne „Zestawienie twórczości pisarskiej i oratorskiej oraz źródeł do życiorysu”, opracowane przez Bogdana Kasprzyka.

okl rymar.jpg

Edycja pracy nie jest wolna od pewnych błędów, o czym m.in. wspomina jej recenzent Andrzej Kotecki, wskazując: „Oryginał to kilka egzemplarzy obszernego maszynopisu. Znajdują się one w różnych miejscach. Poszczególne wersje – o czym dowiadujemy się w tekście wprowadzającym Od Redakcji ? różnią się między sobą poprawkami wprowadzonymi przez autora, a także jego córkę Zofię Rymarównę. Dla podniesienia wartości tej publikacji, zapewne należałoby przygotować tzw. wydanie krytyczne. (…) Wydawcy pamiętnika nie precyzują również innej bardzo istotnej kwestii: kiedy on powstał.” (A. Kotecki, „Pamiętnik – źródło wiedzy o czterech epokach”, „Niepodległość i Pamięć”, nr 1/2020).

„Pamiętniki” imponują nie tylko swoją objętością, ale także różnorodnością, tak podejmowanej problematyki, jak i wykorzystanych przez autora form literackich. Praca obfituje bogactwem wątków i podejmowanych zagadnień, siłą rzeczy dotyczą one w przeważającej mierze polityki i historii. Wśród nich warto zwrócić uwagę m.in. na te, dotyczące powojennego okresu biografii autora. Bardzo interesujące są oceny formułowane przez Rymara w odniesieniu do położenia kraju po roku 1945, tym bardziej, iż czyni to z perspektywy wieloletniego działacza Narodowej Demokracji:

„Moja sytuacja osobista w ruchu narodowym od szeregu lat polegała wyłącznie na osobistych kontaktach z działaczami tego ruchu. Do władz Stronnictwa nie należałem już od pierwszych dni stycznia 1935 r. Chwilami, gdy aktualni kierownicy Obozu byli nieobecni (jak we wrześniu 1939) lub znaleźli się w więzieniu, do mnie zwracało się wielu nie tylko z Obozu Narodowego, ale i z innych stronnictw, jako do – ich zdaniem – godnego zaufania człowieka, a przy tym wyrobionego politycznie. Stąd wypływał czasem mój udział w różnych naradach, stąd wypowiadane przeze mnie sądy w sprawach aktualnych. (…) Byłem zdania – i tego nie kryłem – zwłaszcza po cofnięciu w końcu czerwca 1945 tymczasowemu rządowi emigracyjnemu w Londynie uznania przez główne potęgi świata (Anglia, Francja, Stany Zjednoczone, ZSRR), iż Stronnictwo Narodowe powinno, tak jak ludowcy, socjaliści i Partia Pracy [chodzi o Stronnictwo Pracy – przyp. M.M.], ujawnić się przez ogłoszenie odpowiedniej deklaracji (1 lipca 1945 r. zakończyło swą działalność podziemne porozumienie stronnictw). Prowadzenie dalej całego Stronnictwa jako organizacji nielegalnej (a była nawet przygotowana ulotka z taką decyzją) uważałem za absurd.”. Edwardowi Sojce zaś, który po zakończeniu wojny przyjechał do kraju jako emisariusz, Rymar na proponowaną współpracę miał odpowiedzieć, że „kraj nie podda się komendzie emigracji, a rozbudowywanie podziemia w nowych warunkach uważam za świadome marnowanie ludzi: nic nie zrobią, a wyginą”.

Podobne stanowisko kontrastowało z nastrojami, które towarzyszyły wielu narodowcom w pierwszym okresie wojny, gdy Związek Radziecki współpracował jeszcze z hitlerowskimi Niemcami: „Poglądy na rolę Związku Radzieckiego przy odbudowie naszej Polski i różniły się, i nieraz zmieniały. Układ sowiecko-niemiecki z sierpnia 1939 r., zajęcie w porozumieniu z Hitlerem wschodniej połowy Polski we wrześniu 1939 r., mowa ministra spraw zagranicznych Mołotowa przeciw «bękartowi traktatu wersalskiego» w październiku 1939 r. (mowę tę wydrukowano w 10 000 egzemplarzy i rozrzucono między Polakami zajętego obszaru), pomoc, jaką na naszych oczach Związek Radziecki do czerwca 1941 r. Niemcom dostarczał, doprowadzały zwolenników ugody z Rosją, z każdą Rosją, a takich było wśród nas wielu, do skrajnego nieraz pesymizmu”.

Autor, pomimo krytycyzmu formułowanego w odniesieniu do opisywanej rzeczywistości po roku 1945, daleki był jednak, także w odniesieniu do panującego ustroju społeczno-ekonomicznego, od wąskiego dogmatyzmu: „Nie przywiązuję zasadniczego znaczenia do szczegółów ustroju społecznego. Każdy ustrój ma wady i zalety. (…) Nie byłem skłonny do popełniania błędu Grabskiego [chodzi o poglądy formułowane przez Stanisława Grabskiego w pracy „Rewolucja. Studjum społeczno-psychologiczne”, Warszawa 1921 – przyp. M.M.], zwłaszcza gdy przyszedł Stalingrad, gdy po nim nastąpiło Lenino, a potem pochód przez wiele stolic Europy Środkowej. Nie byłem skłonny – jak wielu – do popadania w drugą skrajność: do przecenienia istotnych możliwości ZSRR, do wyciągania konkluzji, iż rosyjski komunizm, iż rosyjski styl życia ma szanse zawojowania całego świata. Ale przyznawałem i przyznaję: w tych latach dyktatura Stalina niesłychanie ułatwiła Rosji przezwyciężenie trudności, organizowanie sił narodowych, zawieranie układów, stawianie warunków sojusznikom! Choć ta dyktatura okazała i wiele cech ujemnych!”.

Bardzo interesujące są również opisy prób podejmowanych przez powojenne środowiska katolików świeckich, na czele z grupą „Dziś i Jutro”, nawiązania bliskiej współpracy z autorem wspomnień. Szereg stron zajmuje także problematyka tzw. afery Bergu, autor przytacza m.in. swoją korespondencję na ten temat z płk Władysławem Owocem, w czasie wojny komendantem Okręgu Krakowskiego NOW.

Biografia Stanisława Rymara przypadała na cztery odmienne epoki w historii Polski – zabory, niepodległość, wojnę i okupację oraz Polskę Ludową. W czasie każdej z nich pozostawał aktywny, zarówno na niwie społeczno-politycznej, jak i zawodowej. Za drogowskaz służyła mu idea wszechpolska, z którą związał się jeszcze w szkolnej ławie, a której wierny pozostał przez całe swoje dojrzałe życie. Z tego punktu widzenia „Pamiętniki” jawią się jako bezcenne świadectwo polityka, działacza, pedagoga, społecznika i regionalisty, który bez względu na panujące okresowo koniunktury i trendy robił to, co w danych warunkach było możliwe, a dla Polski pożyteczne.

Maciej Motas
Na zdjęciu: Stanisław Rymar (z lewej) i Bohdan Winiarski.
Stanisław Rymar, „Przegląd nurtów myśli politycznej Narodowej Demokracji w Galicji i Odrodzonej Polsce. Pamiętniki Stanisława Rymara”, pod red. A. Staniszewskiej, Wydawnictwo-Drukarnia EKODRUK s.c., Kraków 2017, ss. 761.

Dzial: