75 lat temu Słowacja porzuciła Hitlera

slovakia.jpg
29 sierpnia minęła 75 rocznica wybuchu Słowackiego Powstania Narodowego. Podobnie jak Powstanie Warszawskie, trwało dwa miesiące, do końca października 1944 roku. Pomimo faktu, że zakończyło się klęską, stanowiło wyraz wolnościowych i antyfaszystowskich dążeń naszych południowych sąsiadów.

Wypowiadając posłuszeństwo III Rzeszy i kolaboracyjnemu rządowi ks. Jozefa Tiso wojskowi słowaccy zapłacili najwyższą cenę. Przywódcy powstania: szef sztabu generalnego armii słowackiej, podpułkownik Ján Golian oraz zrzucony z Londynu cichociemny (szlakiem przez ZSRR) generał dywizji Rudolf Viest, pojmani przez Niemców zginęli w obozie koncentracyjnym we Flossenburgu tuż przed końcem wojny. Powstańcy tworzyli szeroką koalicję ideową: od przeciwnych polityce Tiso chadeków, ludowców i socjalistów, aż po komunistów. Duża część partyzantów, mimo formalnej klęski, nie złożyła broni i do wiosny 1945 roku działała w rejonie Niżnych Tatr. W powstaniu brały również grupy z innych krajów: Czesi, Węgrzy, Jugosłowianie, Polacy, Rumuni, Bułgarzy oraz Ukraińcy i Rosjanie.

Dzień po wybuchu powstania, radio BBC nadające z Londynu dla oddziałów partyzanckich zgromadzonych wokół Bańskiej Bystrzycy – głównej siedziby sztabu powstańczego, wyemitowało najpierw odezwę generała Sergěja Ingra, ministra obrony w czechosłowackim rządzie na uchodźstwie, który stwierdził, że słowackie jednostki partyzanckie stały się "częścią składową armii czechosłowackiej i stawiły opór najeźdźcom niemieckim i reżimowi Tisy". "Jako naczelny dowódca czechosłowackich sił zbrojnych pozdrawiam was i witam waszą bohaterską decyzję. Bądźcie posłuszni dowództwu wojskowemu, które zostało ustanowione przez rząd czechosłowacki za granicą i które powiedzie was do zwycięstwa!" – mówił gen. Ingr.

W godzinę później, Londyn nadał kolejną audycję, w której wezwał "wszystkich Słowaków, Czechów i lud Podkarpacia, by przystąpili do rozpoczętej walki. Patrioci czescy muszą zrobić wszystko, by pomóc swoim słowackim braciom, niszczyć niemiecką łączność i uniemożliwiać przerzucanie niemieckiego wojska i sprzętu" – oznajmiono w manifeście.

Tego samego jeszcze dnia, w Bańskiej Bystrzycy rozpoczęło nadawanie Wolne Radio Słowackie. Nauczyciel Ladislav Sara odczytał "Proklamację Prezydium Centralnego Komitetu Narodowego", a ppłk Mirko Vesel odezwę do żołnierzy, w której wezwał do oporu wobec reżimu Tiso, "chcącego zmusić żołnierza słowackiego, żeby walczył przeciwko naszym i rosyjskim spadochroniarzom i partyzantom, którzy przybyli do Słowacji, aby pomóc nam bronić naszej ojczyzny".

Ostatecznym aktem konstytuowania się władz powstańczych była deklaracja Słowackiej Rady Narodowej z 1 września, również odczytana na falach radia powstańczego. Obok informacji o przejęciu pełni władzy na terenach zajętych przez powstańców, zapewniła ona, że przyszła, powojenna Republika Czechosłowacka będzie demokratycznym państwem trzech równoprawnych narodów słowiańskich: Czechów, Słowaków i karpackich Ukraińców". (cytaty za: "Słowacja na przełomie", praca zbiorowa, KiW 1969).

75 lat po wydarzeniach słowackiej jesieni, Słowackie Powstanie Narodowe pozostaje wciąż jednym z najważniejszych elementów nowoczesnej tożsamości historycznej Słowaków. Trudno u naszych południowych sąsiadów znaleźć miasto lub miasteczko, gdzie nie byłoby "placu Słowackiego Powstania Narodowego" lub nazwy ulicy upamiętniających bohaterów tego zrywu. Centralne obchody państwowe z udziałem prezydent kraju oraz rządu odbywają się dzisiaj (29.8) w Bańskiej Bystrzycy.

Łukasz Kobeszko

Dzial: