Kryzys anglofoński w Kamerunie (1)

cameroon 2.jpg
Profesor Roman Kuźniar napisał kiedyś, że epokę pozimnowojenną cechują zjawiska internacjonalizacji problemów wewnętrznych państw i zarazem internalizacji przez nie norm prawa międzynarodowego i wielu fenomenów o charakterze transnarodowym.

Tezę tę doprecyzować by należało dodając, że „epoka pozimnowojenna”, której pozytywnej charakterystyki nie umieją dokonać badacze stosunków międzynarodowych, przez filozofów i historiozofów zdefiniowana została trafnie jako epoka ponowoczesna, tak więc cechująca się kruszeniem rozmaitych modernistycznych kategorii – między innymi państwa narodowego i westfalskiego paradygmatu w stosunkach międzynarodowych. Po drugie, doprecyzować by należało, że nie mamy do czynienia z równomierną dyfuzją ani przenikaniem jakichś norm i zjawisk abstrakcyjnych, lecz z w przeważającej mierze jednokierunkowym narzucaniem swej polityki światu przez demoliberalne „hipermocarstwo” w postaci USA i zgrupowanego wokół nich bloku zachodniego.

Przykładem konwulsyjnego zderzenia modernistycznych kategorii nacjonalizmu, centralizmu i etatyzmu z jednej strony, federalizmu, liberalizmu i separatyzmu zaś z drugiej, na którym ugrać dla siebie korzyści stara się blok atlantycki, jest kryzys anglofoński w Kamerunie. Rozwija się on od października 2016 r. w zamieszkanych przez anglojęzyczną mniejszość regionach Północno-Zachodnim (Nord-Ouest) i Północno-Wschodnim (Sud-Ouest) francuskojęzycznej w większości Republiki Kamerunu. Obydwa te regiony znane są zbiorczo pod historyczną nazwą Południowego Kamerunsu (Southern Cameroons)1. Od ogłoszenia w sierpniu 2017 r. przez zrzeszające anglofonów organizacje separatystyczne niepodległości tzw. „Ambazonii”, roszczącej sobie pretensje do tej krainy, napięcia w Południowym Kamerunsie pomiędzy działaczami anglofońskimi a władzami Kamerunu eskalować zaczęły w kierunku wojny domowej.

Władze Republiki Kamerunu dążą do lokalizacji kryzysu, jego kontroli i utrzymania jego wewnętrznego charakteru. Separatyści dążą do internacjonalizacji konfliktu, mając w tym umiarkowane poparcie bloku atlantyckiego. Okazją do próby sił stała się kwestia dyskutowania kryzysu anglofońskiego na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ. Przeciwko takiej dyskusji opowiedziały się Kamerun, Chiny, Rosja, RPA, Czad, Etiopia, Wybrzeże Kości Słoniowej, ograniczonego poparcia Jaunde udzieliły zaś Francja i Belgia. Za poddaniem kwestii kameruńskiej pod obrady RB ONZ zdecydowanie opowiedziały się USA, będące od niedawna ich bliskim sojusznikiem Indie, a także wasale Waszyngtonu tacy jak Kanada, Australia, UK, Dominikana, Peru, Kuwejt, Norwegia, Holandia, Niemcy i Unia Europejska. Nie powinno dziwić, że w gronie najostrzejszych krytyków Jaunde znalazła się też zawsze bezinteresownie wysługująca się USA dyplomacja Polski.

Do posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ostatecznie nie doszło, przedstawiciele jej państw członkowskich i innych zainteresowanych podmiotów spotkali się 13 maja w nieformalnej konwencji, w celu wysłuchania przedstawicieli stron i świadków konfliktu. Efekty narady okazały się umiarkowanie pozytywne dla Kamerunu, bowiem podsekretarz stanu USA ds. Afryki, Tibor Nagy wyraził zadowolenie z przebiegu spotkania, podczas przesłuchania przed komisją Kongresu ds. zagranicznych wykluczył zaś zasadność ewentualnego poparcia Waszyngtonu dla niepodległości „Ambazonii”, opowiadając się w to miejsce za wzmożonym naciskiem na Jaunde w celu wymuszenia na władzach Kamerunu dialogu z opozycją.

Historyczne korzenie kryzysu

Dla zrozumienia kryzysu anglofońskiego konieczne jest przyjrzenie mu się w perspektywie historycznej. Tradycja „Ambazonii” wywodzona jest od osiedla dla murzyńskich wyzwoleńców Ambas Bay założonego w 1858 r. przez angielskiego misjonarza-baptystę Alfreda Sakera (1814-1880) u ujścia rzeki Wouri. W 1884 r. utworzono tam brytyjski Protektorat Ambas Bay ze stolicą w Victorii (przemianowane osiedle Ambas Bay). W 1887 r. Londyn przekazał swój protektorat na rzecz niemieckiej kolonii w Kamerunie. Do 1907 r. niemieckie władze kolonialne prowadziły w interiorze walki z miejscowymi partyzantami. Na mocy kończącego Wielką Wojnę traktatu wersalskiego (1919) dawny niemiecki Kamerun zreorganizowany został jako mandat Ligi Narodów, powierzony na większej części jego terytorium Francji (Cameroun), zaś w wąskim pasie terytorium wzdłuż granicy z brytyjską Nigerią – UK (British Cameroons). Mandat brytyjski obejmował historyczny Protektorat Ambas Bay i dzielił się na część południową (Southern Cameroons) i północną (Northern Cameroons).

cam map.png

W 1953 r. Południowy Kameruns stał się autonomiczną jednostką ze stolicą w Buea. W lutym 1961 r. ONZ zorganizowała w Kamerunie Brytyjskim plebiscyt, w którym głosujący mogli opowiedzieć się za przyłączeniem do Nigerii lub Kamerunu. 60% głosujących w Północnym Kamerunsie opowiedziało się za unią z Nigerią, gdy tymczasem 70% głosujących w Południowym Kamerunsie wybrało unię z Kamerunem Francuskim. W rezultacie 1 października 1961 r. Południowy Kameruns został przyłączony do niepodległego od 1 stycznia 1960 r. Kamerunu jako autonomiczna prowincja Zachodniego Kamerunu (West Cameroon), otrzymując własnego premiera. Na mocy referendum konstytucyjnego z 20. maja 1972 r. dotychczasowa Federalna Republika Kamerunu przekształcona została jednak w unitarną Zjednoczoną Republikę Kamerunu, Zachodni Kamerun stracił zaś swój autonomiczny status, a na jego miejsce powołano region Północno-Zachodni i region Północno-Wschodni.

Wśród anglofonów z Południowego Kamerunsu pojawiły się oskarżenia o jednostronny charakter referendum i niezgodność reformy ustroju terytorialnego państwa z konstytucją i prawem międzynarodowym oraz rezolucjami ONZ. Zniesienie autonomii Zachodniego Kamerunu określano mianem „aneksji” Południowego Kamerunsu przez Republikę Kamerunu. Prezydenta Ahmadou Ahidjo (1924-1989, prezydent 1960-1982) i jego partię (do grudnia 1990 r. jedyna legalna partia w Republice Kamerunu) Kameruńska Unia Narodowa (Union nationale camérounaise, UNC) oskarżano o autorytaryzm. Podobnie następcę A. Ahidjo na stanowisku głowy państwa, rządzącego do dziś prezydenta Paula Biya (ur. 1933, prezydent od 1982 r.). W 1985 r. prawnik Fon Gorji Dinka przedstawił memorandum na rzecz niepodległości Południowego Kamerunsu jako „Ambazonii”.

W 1993 r. w Buea zorganizowana została I Konferencja Wszechanglofońska (All Anglophone Conference, AAC1), która w Deklaracji z Buea domagała się przywrócenia federacji z 1961 r. W rok później zorganizowano w Bamenda II Konferencję Wszechanglofońską (All Anglophone Conference, AAC2), która w Deklaracji z Bamenda zagroziła ogłoszeniem niepodległości Południowego Kamerunsu, jeśli nie zostanie przywrócony federalny ustrój Republiki Kamerunu. Następnie AAC przemianowana została na Konferencję Ludów Południowego Kamerunsu (Southern Cameroons Peoples Conference, SCPC), ta zaś na Organizację Ludów Południowego Kamerunsu (Southern Cameroons Peoples Organisation, SCPO), która z kolei wyłoniła jako swój organ zarządzający Radę Narodową Południowego Kamerunsu (Southern Cameroons National Council, SCNC).

W 1995 r. SCNC przedstawiła na forum ONZ petycję przeciwko „aneksji” Południowego Kamerunsu przez Kamerun Francuski. Równocześnie przeprowadziła referendum w Południowym Kamerunsie, w którym spośród 315 tys. głosujących, 99% opowiedziało się za niepodległością od Kamerunu. W 1997 r. SCNC otrzymała zakaz działalności, po starciach jej zwolenników z policją kameruńską w Bamendzie. W 1999 r. zwolennicy SCNC zajęli rozgłośnię radiową w Buea za pomocą której zamierzali ogłosić niepodległość Południowego Kamerunsu – czemu ostatecznie zapobiegła interwencja sił porządkowych. W 2001 r. SCNC została zdelegalizowana przez władze Kamerunu, w następstwie czego wybuchły starcia zakończone ofiarami śmiertelnymi. W 2006 r. SCNC ogłosiła ponownie niepodległość „Ambazonii”.

Kwestia Półwyspu Bakassi

Sytuację w regionie skomplikowała dodatkowo kwestia Półwyspu Bakassi. Kamerun domagał się jego przekazania przez Nigerię, co niemal doprowadziło do wojny pomiędzy Abudżą a Jaunde w 1981 r. i na początku lat '90. Spór został ostatecznie przekazany przez Kamerun do rozstrzygnięcia Międzynarodowemu Trybunałowi Sprawiedliwości (MTS), który w październiku 2002 r. przyznał sporny półwysep Kamerunowi i zobowiązał Nigerię do jego cesji. Miejscowa populacja domagała się jednak pozostania przy Nigerii, w związku z czym pozwolono jej zachować nigeryjskie obywatelstwo. W porozumieniu z Greentree (czerwiec 2006) Nigeria uzyskała ponadto prawo do utrzymywania na półwyspie przez dwa kolejne lata własnych sił policyjnych i administracji.

Pomimo tego, 9. lipca 2006 r. ogłoszona została deklaracja niepodległości „Demokratycznej Republiki Bakassi”, której autorami były SCAPO, Ruch na rzecz Samostanowienia Bakassi (Bakassi Movement for Self-Determination, BAMOSD) i Ruch na rzecz Wyzwolenia Delty Nigru (Movement for the Emancipation of the Niger Delta, MEND). Separatyści korzystali z naturalnej osłony dawanej przez półwyspowe lasy namorzynowe, prowadząc pirackie rajdy przy użyciu motorówek, dosięgając tak odległych celów jak porty w Limbe i Douali. Porywali też marynarzy, atakowali statki i wdawali się w starcia z kameruńską armią. Najbardziej spektakularną akcją separatystów był abordaż kameruńskiego statku i wzięcie za zakładników jego załogi przez Bojowników o Wolność Bakassi (Bakassi Freedom Fighters, BFF). Napastnicy grozili uśmierceniem zakładników w przypadku odmowy władz w Jaunde negocjowania niepodległości Bakassi.

Ruch separatystyczny nie zdołał sterroryzować Kamerunu, ani też sąsiedniej Nigerii, na terytorium której rozszerzył zakres swojego działania, sprzymierzając się z separatystami biafrańskimi.
W sierpniu 2009 r. Kamerun objął pełną kontrolę nad Półwyspem Bakassi, a we wrześniu tego samego roku większość partyzantów złożyła broń po ogłoszeniu amnestii. Kontynuowanie walki zadeklarowali BFF, zapowiadając zniszczenie miejscowej ekonomiki. W wyniku ataków przeprowadzonych w latach 2009 i 2011 zginęli żołnierze i policjanci po stronie kameruńskiej. W 2012 r. Front na rzecz Samostanowienia Bakassi (Bakassi Self Determination Front, BSDF) proklamował przyjęcie flagi narodowej Bakassi. W 2013 r. wielka ofensywa kameruńskich sił porządkowych rozbiła terrorystów, generując też jednak 1 700 osobową falę uchodźców którzy przekroczyli granicę Nigerii. Abudża zareagowała groźbą interwencji militarnej na półwyspie w przypadku przedłużania się kryzysu, ten jednak został w ogólnym wymiarze wygaszony. Mimo tego, w lutym 2015 r. separatyści zabili kameruńskiego policjanta i porwali drugiego, zaś w maju 2018 r. siły kameruńskie dokonały masakry 40 osób w osadzie rybackiej Abana.

Pomimo ogłoszenia własnego państwa, ruch niepodległościowy Półwyspu Bakassi należy traktować jako część kwestii Południowego Kamerunsu. Działacze na rzecz niepodległości „Ambazonii” uważają Półwysep Bakassi za część własnej przestrzeni narodowej, a walka tamtejszych separatystów cieszyła się ich poparciem.

Geneza obecnego kryzysu

Przyczyną kryzysu anglofońskiego stało się wprowadzenie systemu wielopartyjnego i wolności prasy w Kamerunie w grudniu 1990 r. Regulacje te potwierdziła konstytucja z 1996 r. otwierająca również drogę do decentralizacji władzy w kraju. Zmiany zostały przyjęte pod presją kryzysu ekonomicznego końca lat '80 i nowego klimatu ideologicznego towarzyszącego zakończeniu Zimnej Wojny i triumfowi demoliberalizmu nad realnym socjalizmem. Dostosowanie języka politycznego do wymogów nowej epoki nie zmieniło jednak kultury politycznej Kamerunu, w której zderzały się autorytarne i centralistyczne tendencje francuskojęzycznej większości z parlamentarnymi i samorządnymi tendencjami anglojęzycznej mniejszości.

Kością niezgody okazało się forsowanie przez rząd używania języka francuskiego w szkołach i sądownictwie w anglojęzycznej części kraju. Inicjatorami protestów byli anglofońscy prawnicy oraz nauczyciele, domagający się stosowania w Południowym Kamerunsie angielskiego prawa zwyczajowego (common law), nie zaś francuskiego prawa cywilnego. Wśród postulatów znalazło się też przetłumaczenie kluczowych francuskojęzycznych aktów prawnych na język angielski i wprowadzenie nauki angielskiego prawa zwyczajowego do programów nauczania wydziałów prawa uniwersytetów w Buea i Bamendzie. Domagano się też nauczania w języku angielskim w szkołach w Południowym Kamerunsie.

Protesty rozpoczęły się 6 października 2016 r. „siedzącym” strajkiem zorganizowanym w sądach przez Konsorcjum Anglofońskiego Społeczeństwa Obywatelskiego Kamerunu (Cameroon Anglophone Civil Society Consortium, CASC). Odbyły się też pokojowe marsze w Buea, Bamendzie i Limbe w obronie angielskiego prawa zwyczajowego. Rząd wysłał siły porządkowe, które przy użyciu gazu łzawiącego rozpędziły protestujących. W listopadzie 2016 r. do protestów dołączyli nauczyciele, domagający się usunięcia języka francuskiego ze szkół i sądów Południowego Kamerunsu oraz ochrony kultury anglofońskiej. W efekcie wszystkie szkoły regionów Północno-Zachodniego i Południowo-Zachodniego zostały zamknięte po dwóch miesiącach od rozpoczęcia roku szkolnego. Narastać też zaczęły akty przemocy i mnożyć się aresztowania wśród działaczy anglofońskich.

W styczniu 2017 r. prezydent P. Biya powołał specjalny komitet ad hoc pod przewodnictwem ministra Jacquesa Fame Ndongo na potrzeby dialogu z CASC. Negocjacje zostały jednak szybko przerwane, po tym jak strona anglofońska zażądała powrotu do federalizmu w kształcie z 1961 r. W połowie stycznia CASC i SCNC zostały zdelegalizowane, zaś ich działania określone jako zagrożenie dla bezpieczeństwa i jedności Kamerunu. Dwaj działacze kierownictwa CASC zostali następnie aresztowani przez kameruńskie siły bezpieczeństwa. Równocześnie w regionach Północno-Zachodnim i Południowo-Zachodnim odcięto dostęp do internetu. 22. września 2017 r. miały miejsce masowe wystąpienia uliczne w Południowym Kamerunsie, podczas których w Buea demonstranci ściągnęli narodową flagę Kamerunu z masztu przed posterunkiem policji, zastępując ją flagą „Ambazonii”. Nowe demonstracje odbyły się 1 października 2017 r. na ulicach Buea, Bamendy, Kumbo, Mamfe i Kumba, wtedy też ogłoszono deklarację niepodległości „Ambazonii”.

Separatyści

Najsilniejszym aktorem politycznym po stronie separatystów jest powołany w czerwcu 2017 r. Tymczasowy Rząd Federalnej Republiki Ambazonii (Interim Government of the Federal Republic of Ambazonia, IG). Wśród popierających go ugrupowań znajdują się m.in. Konsorcjum Zjednoczonego Frontu Południowego Kamerunsu (Southern Cameroons Consortium United Front, SCACUF), Ruch na rzecz Niepodległości i Odbudowy Południowego Kamerunsu (Movement for Independence and Restoration of Southern Cameroons, MORISC), Rada Narodowa Południowego Kamerunsu (Southern Cameroons National Council, SCNC), Kongres Ludu Południowego Kamerunsu (Southern Cameroons Congress of People, SCCOP), Ruch Odbudowy Południowego Kamerunsu (Southern Cameroons Restoration Movement, SCARM). Pozycja IG osłabła jednak znacznie po aresztowaniu w styczniu 2018 r. w Nigerii i ekstradowaniu do Kamerunu jego przewodniczącego, Juliusa Auka Tabe. Kolejny przewodniczący Ikobe Sako oskarżany jest o niekompetencję i złe wydatkowanie środków finansowych, IG pod jego kierownictwem spadło zaś do rangi jednej spośród wielu organizacji separatystycznych.

IG powołał Radę Bezpieczeństwa Ambazonii (Ambazonia Security Council, ASC) będącą platformą dla koordynacji działań milicji takich jak Tygrysy 2 i Czerwone Smoki. Za jego sprawą powstała też Koalicja Uznania Ambazonii (Ambazonia Recognition Coalition, ARC) spełniająca rolę zalążka parlamentu. IG posiada 10 ministerstw, wśród których jest Departament Zdrowia i Opieki Społecznej, świadczący pomoc medyczną i socjalną uchodźcom w Nigerii. Budżet IG oceniany jest na kilkadziesiąt do kilkuset tysięcy dolarów zbieranych pośród diaspory i ściąganych w formie haraczu od przedsiębiorców i sklepikarzy w Południowym Kamerunsie, wykupujących się w ten sposób od wandalizmu milicji niepodległościowych. IG dąży oficjalnie do „niepodległości Południowego Kamerunsu”, domagając się w tej sprawie dialogu ze strony rządu Republiki Kamerunu prowadzonego na neutralnym terytorium i z udziałem mediatorów z ONZ, Unii Afrykańskiej lub USA.

Najpoważniejszym politycznym rywalem IG jest Rada Rządząca Ambazonii (Ambazonia Governing Council, AGC) pod przywództwem Ayaba Cho Lucasa, przebywającego na stałe w Norwegii. Z AGC związane są takie struktury jak Rada Współpracy Uznania Ambazonii (Ambazonia Recognition Collaboration Council, ARCC), czy Ambazońskie Siły Obrony (Ambazonia Defence Forces, ADF) pod dowództwem Benedicta Kuah. AGC kierowane jest jednoosobowo i na sposób autorytarny przez Ayaba Cho Lucasa, za cel stawia sobie zaś podniesienie kosztów zarządzania Południowym Kamerunsem przez Jaunde do poziomu wyższego niż zyski czerpane przez rząd Kamerunu z eksploatacji zasobów i bogactw naturalnych regionu, tak więc uczynienie dalszej „okupacji” Południowego Kamerunsu nieopłacalną dla Jaunde.

Spośród aktorów wojskowych obecnych po stronie separatystów należy wymienić; Tygrysy Manyu pod dowództwem Martina Ashu – ok. 500 bojowników; Siły Obrony Południowego Kamerunsu pod dowództwem Ebenezara Akwangi – ok. 400 bojowników; Ambazońskie Siły Obrony pod dowództwem Benedicta Kuah – ok. 200-500 bojowników; Czerwone Smoki pod dowództwem Oliviera Lekene Fongunueha – ok. 200 bojowników; Seven Kata – ok. 200 bojowników; Miecz Ambazonii – ok. 200 bojowników; Ambaland Quifor – ok. 200 bojowników; Siły Odbudowy Południowego Kamerunsu pod dowództwem „generała” RK – ok. 100 bojowników; Wojownicy Nso – ok. 100 bojowników; grupa „generała” Nyambere – ok. 50 bojowników; grupa „generała” Satana – kilkudziesięciu bojowników; Białe Tygrysy – ok. 50 bojowników; Ten-Ten pod dowództwem „generała”Ten-Ten – ok. 50 bojowników; grupa „generała”Eugene – ok. 50 bojowników; grupa „generała” Obi – ok. 50 bojowników; Żmije – kilkudziesięciu bojowników; Armia Odbudowy Ambazonii (ARA) – kilkudziesięciu bojowników; grupa samoobrony Dongang Mantung – liczebność nieznana. Wszystkie milicje separatystyczne liczą w sumie między 2 000 a 4 000 bojowników.

Ruch separatystyczny pozostaje relatywnie podzielony politycznie i militarnie. Poszczególne jego podmioty wysuwają odmienne żądania polityczne, wykazują też rozbieżności w zakresie strategii operacyjnych i zarządzania finansowego. Prowadzi to do wewnętrznych walk o władzę, które w 2018 r. przerodziły się w starcia zbrojne, w toku których zginęło kilkadziesiąt osób. Najpoważniejszy charakter ma rywalizacja pomiędzy IG i AGC. IG sprzeciwia się rozszerzaniu działań militarnych na frankofońskie tereny Kamerunu, podczas gdy AGC wspiera i inicjuje takie działania, dążąc do przekształcenia konfliktu polityczno-militarnego w konflikt o charakterze narodowym. Obydwa ciała nie współpracują ze sobą również w zakresie organizacji masowych strajków „pustych miast” (ghost towns), gdy protestujący mają zakaz opuszczania swoich domostw i jakiejkolwiek aktywności gospodarczej. Gdy w grudniu 2018 r. IG chciał wstrzymania takich protestów w ostatnich dwóch tygodniach roku, sprzeciwiła się temu AGC. Gdy z kolei w lutym 2019 r. strajk ogłosiła AGC, przeciwko opowiedział się IG.

O dekompozycji ruchu separatystycznego świadczy również jego kryminalizacja; w większości milicje i organizacje polityczne finansowane są z zagranicy. Problemy z dostarczaniem na czas środków oraz wzrost liczebności separatystycznych milicji doprowadził do tego, że coraz częściej pozyskują one środki drogą wymuszeń, porwań dla okupu, szabru, oraz przymusowych danin. Poparcie ludności anglofońskiej dla postulatów separatystycznych, wzrastające wobec represji rządowych pod koniec 2016 r., w kolejnych latach zaczęło maleć w związku z wymuszeniami i nadużyciami ze strony separatystycznych milicji oraz pogarszającymi się w wyniku eskalacji konfliktu warunkami życia.

CDN
Ronald Lasecki
Myśl Polska, nr 23-24 (2-9.06.2019)

Dzial: