Endeckie nowości A.D. 2018

kawalec.jpg
Imponujący album autorstwa Jolanty Mysiakowskiej-Muszyńskiej i Wojciecha Jerzego Muszyńskiego zatytułowany „Architekt wielkiej Polski. Roman Dmowski 1864-1939” (Warszawa 2018 - promocja na zdjęciu) nie wyczerpuje listy tegorocznych nowości wydawniczych, poświęconych obozowi narodowemu.

Kolejną z wartych polecenia pozycji jest praca „Z bojów Adolfa Nowaczyńskiego. Wybór źródeł. W cieniu swastyki (1932-1934)”, wydana pod redakcją Arkadiusza Mellera i Sebastiana Kosiorowskiego. Jest to kolejny, trzeci już tom wyboru publicystyki jednego z najwybitniejszych przedwojennych dziennikarzy polskich (o poprzednich tomach pisaliśmy m.in. w „MP” nr 51-52/2012). Jak wskazuje już sam tytuł zbioru jego tematyka poświęcona jest rosnącemu wówczas w siłę ruchowi narodowosocjalistycznemu w Niemczech. Autorzy opracowania we wstępie podkreślają, iż „w 1934 roku, jak i wcześniej, Nowaczyński nie był tym, który wyrażał na sprawę niemiecką miarodajny dla Narodowej Demokracji światopogląd. Za Pertinaxa spraw międzynarodowych i wyrocznię w sprawie Niemiec powojennych uchodził nadal Stanisław Stroński”.

Stosunek autora „Małpiego zwierciadła” do ruchu narodowosocjalistycznego był dwoisty, z jednej bowiem strony dostrzegał zagrożenia związane ze wzrostem jego znaczenia w przedwojennych Niemczech, z drugiej zaś widział w nim szansę na uzdrowienie i odrodzenie moralne zachodniego sąsiada. Dobrą ilustracją dla ukazania ostatniej tendencji jest fragment obszernego artykułu poświęconego Josephowi Goebbelsowi:

„«Doktor Goebbels» swoją dynamikę i furię misjonarską poświęca bez reszty okupantom świata, giełdy, kapitalizmu, rewolucji, handlu, szwindlu (Marks dixit), lichwy, pornografii, prasy, teatru, literatury. Nie ogranicza się atoli jednak tylko na mówionym słowie i agitacji wiecowej przeciw wewnętrznemu wrogowi. Przeprowadza cały szereg ostrych kampanii polemicznych przeciw championom sexual-Schylockracji (np. osławionemu Grzesińskiemu). Ma setkę procesów o zniesławienie rozmaitych przekupniów i przekupek (...) Trzeba na to specjalnie zwrócić uwagę i nacisk położyć z następującego powodu: o Hitlerze i hitleryzmie informuje obecnie, instruuje, poucza Polaków w polskiej prasie częstotliwie 66 (obliczone: sześćdziesiąt sześć) piór żydowskich piszących po polsku. Nie sposób w danym historycznym momencie, aby pióra te pisały obiektywnie i neutralnie, gdyż i my w takiej np. sytuacji nie moglibyśmy się na zimną krew zdobyć. Cóż dopiero, organicznie, chronicznie na wpół bezprzytomni. To też niagara przesad, kłamstw i szalbierstw wali się zgóry i przelewa na szpalty omal całej prasy. W interpretacji tych panów wygląda sanacja piśmiennictwa, literatury, prasy, teatru i kina niemieckiego mniej więcej tak, jakby wszystko, co «kulturalne» w Niemczech emigrowało, drapnęło lub zostało podrapane i zlikwidowane, a w Niemczech pozostali na gruzach kultury tylko barbarzyńcy w skóry niedźwiedzie okryci z tasakami i oszczepami, sami Teutoni, Hunowie i Bosze”.

okl nowaczynski.jpg

Podobne oceny, widzące w narodowych socjalistach skuteczny środek do zerwania z dekadencją i zgnilizną weimarskich Niemiec, nie były w owym czasie domeną li tylko polityków i publicystów z pokrewnych im ruchów nacjonalistycznych. Publicystyka Nowaczyńskiego nie stanowiła tu żadnego wyjątku, aby przywołać jedynie wypowiedzi Winstona Churchilla z podobnego okresu. Wyjątkowość jego pisarstwa polegała raczej na szczególnej ekspresji słowa, zdolności do konstruowania niemal na poczekaniu barwnych i dowcipnych neologizmów, niekwestionowanej nawet przez jego polemistów erudycji oraz bezkompromisowości wyrażanych poglądów. Wszystko to sprawiało, że felietony autora „Wielkiego Fryderyka” czytali w przedwojennej Polsce niemal wszyscy, począwszy od praczek z magla, a skończywszy na redaktorach prasy odmiennych kierunków, od liberalnych „Wiadomości Literackich” po wileńskie i konserwatywne „Słowo”. Z tych samych powodów warto czytać Nowaczyńskiego także i dziś.

Kolejnym nowym wydawnictwem jest praca Roberta Rudnickiego, autora m.in. omawianej na łamach „MP” („MP” nr 13-14/2012) pozycji „Obóz Narodowy w Piotrkowie Trybunalskim w latach 1919-1939” (Piotrków Trybunalski 2011), zatytułowana „Wiesław Ignacy Renke 1912-1944. Życie i działalność kierownika politycznego Obozu Narodowego”. Wiesław Renke należał w swoim rodzinnym Piotrkowie do liderów młodzieży narodowej. Z ruchem narodowym związał się jeszcze w Gimnazjum Państwowym im. Bolesława Chrobrego, zostając członkiem Narodowej Organizacji Gimnazjalnej. Po ukończeniu szkoły wstąpił zaś w szeregi Stronnictwa Narodowego i Obozu Wielkiej Polski. Był kierownikiem organizacyjnym i szefem propagandy Ruchu Młodych OWP na terenie powiatu piotrkowskiego.

Jak czytamy w pracy „Na zebraniach OWP Renke często wygłaszał referaty i dawał instrukcje postępowania, np. na spotkaniu w Piotrkowie zaprezentował odczyt, w którym bojkot ekonomiczny Żydów połączył z wypadkami we Lwowie, gdzie zginął student Jan Grotkowski, i akcją polskich akademików, którzy według niego rozumieli «niebezpieczeństwo żydowskie» i dlatego z nim walczyli. Dowodził także, że Żydzi tworzyli masonerię i dążyli do opanowania całego świata. O związki z wolnomularstwem oskarżył również sanację, a konkretnie Walerego Sławka i Aleksandra Prystora. Mówił też o samym Marszałku, który jego zdaniem w 1905 r. miał należeć do bojówki PPS, która przeprowadziła zamach na żołnierzy rosyjskich. W odwecie Rosjanie wysłali na Sybir 300 mieszkańców miejscowości, w której nastąpił atak”.

okl renke.jpg

Również w okresie studiów na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego dawał wyraz swoim narodowym przekonaniom, preferując np. uczestnictwo w zajęciach wykładowców związanych z ruchem narodowym, w tym profesorów Bohdana Wasiutyńskiego i Romana Rybarskiego. Po delegalizacji OWP Renke związał się z ONR, zostając jego kierownikiem na terenie Piotrkowa. Po jego rozwiązaniu na krótko związał się ze Związkiem Młodych Narodowców. W roku 1935 zaczął na nowo organizować piotrkowski oddział ONR-u, zaś po dokonanym w nim rozłamie związał się z grupą skupioną wokół Henryka Rossmana.

Na terenie Piotrkowa środowisko to wydawało czasopismo „ABC – Nowiny Codzienne”. Renke przyczynił się m.in. także do „powstania zarysu programu agrarnego środowiska «ABC»”. Renke należał także do aktywnych działaczy i sportowców TG „Sokół”. Na gruncie zawodowym odbywał aplikację adwokacką, egzamin adwokacki przyszło mu jednak zdawać już w czasie okupacji. W czasie wojny Renke organizował, początkowo na terenie Piotrkowa, będące przedłużeniem ONR-u środowisko Grupy „Szańca”. Zagrożony aresztowaniem przeniósł się jednak do Krakowa, gdzie aktywnie działał w ramach Związku Jaszczurczego, pełniąc m.in. funkcję kierownika organizacyjnego krakowskiej Komendy Okręgu NSZ. W roku 1943 przeniósł się do Warszawy, gdzie kierował pionem robotniczym Organizacji Polskiej, tajnej struktury kierowniczej ZJ i NSZ. W okupowanej stolicy zastał go też wybuch Powstania Warszawskiego. Z Warszawy wywieziony został przez Niemców do obozu w Pruszkowie. Wszelki ślad po nim urywa się po podjętej próbie ucieczki z transportu przewożącego więźniów do Niemiec. Jak wskazuje w pracy jej autor, nieskuteczne okazały się m.in. powojenne próby odszukania Wiesława Renke przez rodzinę.

Praca R. Rudnickiego w interesujący sposób ukazuje biografię jednego z czołowych działaczy młodego pokolenia obozu narodowego regionu łódzkiego. Przedstawia jeden z wielu życiorysów przedstawicieli pokolenia Kolumbów, którzy tak licznie w czasie ostatniej wojny zasilili różne formacje wywodzące się z przedwojennego ruchu narodowego. Poprzez ukazanie sylwetki jednego z liderów Związku Jaszczurczego autor zobrazował działalność podziemia narodowego spod znaku NSZ. Pracę wzbogacają zdjęcia, materiały i dokumenty pochodzące m.in. ze zbiorów rodzinnych.

Ostatnią spośród prac, które warto wymienić, jest pozycja autorstwa Sebastiana Bojemskiego zatytułowana „Nim Hitler runie – śmierć komunie! Wywiad antykomunistyczny Narodowych Sił Zbrojnych pod okupacją niemiecką w latach 1942-1945”. Autor ma w swoim dorobku m.in. pracę „Poszli w skier powodzi... Narodowe Siły Zbrojne w Powstaniu Warszawskim” (Warszawa – Charlottesville 2002; niżej podpisany omawiał ją na łamach „Wszechpolaka” nr 1/2002). Jak czytamy we Wprowadzeniu: „Narodowcy przez cały okres istnienia II Rzeczypospolitej brali aktywny udział w zwalczaniu ruchu komunistyczno-wywrotowego. Ta aktywność była niezależna od ich stosunku do Związku Sowieckiego, który taktycznie ewoluował na przestrzeni dwóch dziesięcioleci od skrajnej wrogości w latach 20. do neutralności w kolejnej dekadzie (...) W latach wojny – wobec zagrożenia komunistycznego – organizacje ruchu narodowego wzięły na siebie ciężar walki z sowiecką agenturą. Najbardziej zdeterminowany był wojenny ONR kierowany przez OP. Prowadząc działalność wywiadowczą za pośrednictwem NSZ, narodowi radykałowie przygotowywali się do zwalczania przewrotu komunistycznego, który miał nastąpić u progu powtórnego odzyskania niepodległości”.

Pomimo iż pracę zaliczyć należy raczej do nurtu apologetycznego w odniesieniu do ukazywanej formacji, o czym świadczyć mogą chociażby zabiegi autora minimalizujące fakt współpracy opisywanego środowiska z Niemcami, zawiera ona szereg interesujących ustaleń, dotyczących kulisów akcji antykomunistycznej NSZ. Autor opisuje prace wydzielonej komórki antykomunistycznej w ramach struktur wywiadu Związku Jaszczurczego. W łonie Centralnej Służby Wywiadu NSZ przyjęła ona nazwę Referatu IV C Żydowsko-Komunistycznego. Do czołowych działaczy zaangażowanych na odcinku antykomunistycznym zaliczyć należy m.in.: Witolda Gostomskiego, Bolesława Sobocińskiego, Henryka Glassa, Antoniego Szperlicha i Eugeniusza Skiwskiego, kuzyna znanego literata Jana Emila Skiwskiego. Pracę wzbogacają liczne zdjęcia, reprodukcje dokumentów, wydawnictw i druków ulotnych sygnowanych przez ZJ i NSZ.

Maciej Motas

„Z bojów Adolfa Nowaczyńskiego. Wybór źródeł. Tom III. W cieniu swastyki (1932-1934)”, pod red. A. Mellera i S. Kosiorowskiego, Wydawnictwo von borowiecky, Warszawa 2018, ss. 260.

Robert Rudnicki, „Wiesław Ignacy Renke 1912-1944. Życie i działalność kierownika politycznego Obozu Narodowego”, Wydawnictwo PROHIBITA, Warszawa 2018, ss. 349.

Sebastian Bojemski, „Nim Hitler runie – śmierć komunie! Wywiad antykomunistyczny Narodowych Sił Zbrojnych pod okupacją niemiecką w latach 1942-1945”, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Warszawa 2018, ss. 368.

For. ipn.gov.pl

Myśl Polska, nr 51-52 (16-23.12.2018)

Dzial: