Świat słucha prezydenta Putina

valdai_0.jpg
Wygląda na to, że cały świat coraz bardziej przyzwyczaja się, wręcz przyjmuje za oczywistość, że prezydent Putin jest najważniejszą personą w polityce globalnej. Widać to po traktowaniu jego wypowiedzi. Oto Putin na kolejnym zebraniu klubu wałdajskiego skomentował bieżącą sytuację i stosunek Rosji do wielu aktualnych problemów.

Międzynarodowe agencje informacyjne natychmiast zapełniły przestrzeń medialną komentarzami do prawie każdego jego zdania, które jest, na dodatek, cytowane w tytule. Dla przykładu Reuters zamieścił jeden po drugim takie posty: „Putin says Trump listens to him and wants to repair U.S.-Russia ties” – „Putin mówi, że Trump go słucha i chce naprawić relacje USA-Rosja”, „Putin says can't justify spoiling Saudi ties over Khashoggi affair” – „Putin mówi, że sprawa Khashoggiego nie usprawiedliwia zepsucia saudyjskich relacji”, „Putin says Japan's Abe told him peace treaty proposal not possible” – „Putin mówi, że premier Japonii Abe powiedział mu, że propozycje pokojowe są nieakceptowalne”.

Polskie media reagują podobnie i tak na przykład poważny dziennik „Rzeczpospolita” także zamieszcza wiele podobnych tekstów: „Putin: zostaniemy męczennikami i trafimy do nieba” , „Putin o sprawie Khashoggiego: Dlaczego psuć relacje z Saudami?”, „Putin: Strzelanina na Krymie to efekt globalizacji”. Widzimy oto, że każde zdanie prezydenta Putina jest z najwyższą uwagą wysłuchiwane i komentowane na całym świecie. Czy jest jakiś inny przywódca na którego wypowiedzi zwracano by większą uwagę?

Świat odetchnął z wielką ulgą, gdy Putin zapowiedział, że Rosja pierwsza nie użyje broni jądrowej. Ale nie jest to jednak bezwarunkowe zobowiązanie do wyczekiwania na pierwsze uderzenie. Bardziej szczegółowa analiza wypowiedzi Putina i wcześniejsze jego odpowiedzi na pytania dotyczące tej kwestii wskazują, że Rosja nie będzie bezczynnie czekać aż wrogie rakiety z głowicami jądrowymi uderzą na jej terytorium, a zastosuje uderzenie odwetowe już przy potwierdzonym ostrzeżeniu .

To działanie, określane po rosyjsku jako „oтветно-встречный удар” a po angielsku „launch on warning”, polega na wystrzeleniu własnych rakiet już w przypadku gdy atak wroga jest potwierdzony co do trajektorii lotu rakiet jako wskazującej, że celem jest terytorium Rosji, ale głowice nie osiągnęły jeszcze terytorium rosyjskiego i nie wyrządziły żadnych strat.

Całą tę kwestię, dotyczącą ewentualnej wojny jądrowej, Putin zawarł w krótkim stwierdzeniu okraszonym eschatologicznym przesłaniem godnym Katechona. Los tych co ośmielą się zaatakować Rosję bronią jądrową określił tak: „My zostaniemy ofiarami agresji i jako męczennicy trafimy do nieba, a oni po prostu zdechną. Dlatego, że nie zdążą nawet okazać skruchy”. Przyznać trzeba, że taka wypowiedź osoby która dysponuje potencjałem jądrowym zdolnym zniszczyć cały świat zrobiła wrażenie i cały świat ją komentuje.

Dlaczego ta kwestia w ogóle się pojawiła? Przyczyną jest zapewne kilka tygodni wcześniejsza wypowiedź ważnego brytyjskiego oficjela, który, cytowany przez „Sunday Times”, stwierdził, że w przypadku jakiegoś militarnego starcia z Rosją Wielka Brytania widzi możliwość ataku głowicą jądrową na północną Kamczatkę, która należy do Rosji. Odpowiedź Putina wskazuje, że w przypadku zaprezentowanej przez niego rosyjskiej strategii użycia broni jądrowej, zanim ta brytyjska rakieta doleciałaby do Kamczatki, to Londynu i Brytanii już by nie było. Brytyjscy planiści militarni mają o czym myśleć i zapewne nie będą atakować bronią jądrową Kamczatki, ani żadnego innego celu w Rosji.

Stanisław Lewicki

Dzial: