O Legionach inaczej

okl legiony 2_0.jpg
W książce tej nie będę obalał legionowego mitu. Z mitami narodowymi się nie walczy; kto bierze się za to „dzieło”, jest z góry skazany na klęskę. Józef Piłsudski ma dla Polski określone zasługi, których nikt go pozbawić nie może. Ambicją niniejszej publikacji jest pokazanie całej złożoności i wielobarwności ruchu legionowego z jego różnymi korzeniami.

Ruch Strzelecki Józefa Piłsudskiego zajmuje w nim poczesne miejsce. Książka nie zaczyna się jednak od wymarszu 1. Kompanii Kadrowej, ale od działalności Organizacji Bojowej PPS. Omawiam działalność Związku Walki Czynnej, który w znacznej mierze powstał na ich bazie, a następnie Związku Strzeleckiego. Przybliżam także proces kształtowania się jego środowiska, czy raczej obozu politycznego, funkcjonującego przede wszystkim w Galicji. Pokazuję całą złożoność sytuacji, w której się znalazło, szukając dla siebie niszy między młotem a kowadłem, czyli między władzami austriackimi a carską dyplomacją i śledzącą za polskim ruchem niepodległościowym Ochraną. Przypominam o źródłach potwierdzających, że dla ruchu Piłsudskiego wyjściem stał się patronat austriackiego wywiadu, który chciał go wykorzystać do swoich celów (świadczenie usług wywiadowczych i wywołanie w Królestwie Polskim antyrosyjskiego powstania).

W publikacji przypominam też o innych środowiskach niepodległościowych, działających w Galicji, i o ścieraniu się ich wizji walki o niepodległość Polski. Piszę także o tym, że u progu wybuchu wojny światowej nie tylko środowisko Piłsudskiego, ale również wiele innych – z endecją na czele – tworzyło swoje organizacje zbrojne. Związek Strzelecki piłsudczyków nie był jedynym. Prężnie działały m.in.: Polskie Drużyny Strzeleckie, Drużyny Bartoszowe, Drużyny Podhalańskie i wreszcie Stałe Drużyny Sokole, bazujące na Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół”. Przybliżam działalność każdej z nich, omawiam założenia ideowe poszczególnych organizacji, sylwetki przywódców itp.

Najwięcej uwagi poświęcam rzecz jasna środowisku Józefa Piłsudskiego, którego Ruch Strzelecki i jego wkroczenie do Królestwa było wstępem do tworzenia Legionów Polskich, w których znaleźli się przedstawiciele i członkowie różnych organizacji paramilitarnych i opcji politycznych. Sporo uwagi poświęcam wyprawie kieleckiej strzelców Józefa Piłsudskiego, która zakończyła się całkowitą klapą i kompromitacją marszałka w oczach Austriaków, na współpracę z którymi dotąd stawiał, i u których szukał poparcia. Strzelcy nie wzbudzili wśród ludności Królestwa entuzjazmu, ale wręcz przeciwne uczucia. Społeczeństwo przyjęło ich wrogo, jak rabusiów i nowych zaborców.

Ze wstępu autora
M. A. Koprowski, Droga do legendy. Przed wyruszeniem w pole 1906-1914”, Replika, Zakrzewo 2018, ss. 367. (patronat medialny Myśli Polskiej)

Dzial: