Polska mogłaby robić więcej

irak.jpg
„Rynek iracki to przede wszystkim bardzo żyzna i przyjazna gleba dla zagranicznych inwestycji. Już teraz mamy bardzo dużo inwestorów, ale niestety Polaków w Iraku nie widać. A przecież Polacy cieszą się tutaj bardzo dobrą reputacją, głównie dzięki współpracy gospodarczej w latach 70. i 80. XX w” powiedział Ahmed al-Zubejdi, Dyrektor Narodowej Rady Inwestycyjnej Iraku

Spotykamy się przy okazji Polsko-Irackiego Forum Biznesowo-Inwestycyjnego w Warszawie. Wydarzenie przyciągnęło kilkudziesięciu irackich przedsiębiorców zainteresowanych współpracą z Polską. W 2003 roku Polska, jako członek NATO, dołączyła do koalicji sił międzynarodowych, które zaatakowały Irak. Wiemy, że rozpoczęty wówczas konflikt zbrojny przyniósł Irakowi sporo zniszczeń i strat. Tymczasem jestem na konferencji, podczas której słyszę, że Irakijczycy gorąco zachęcają Polaków do korzystnych interesów w Iraku. Nie macie do nas pretensji za współudział w ataku na wasz kraj?
- Wprost przeciwnie. Przecież dzięki obecności m.in. Polski w Iraku podczas wojny, mogliśmy uwolnić się od dyktatury pierwotnego reżimu. W związku z tym, iracki rząd i iracki naród mają dług wdzięczności wobec Polski. I dlatego Polska mogłaby odgrywać teraz kluczową rolę w odbudowie Iraku, tak jak robią to inne kraje NATO.

Jakie zatem korzyści czekają na polskich przedsiębiorców, którzy zdecydują się na inwestycje w Iraku?
- Dzięki nowemu prawu inwestycyjnemu nasz rynek cieszy się dużymi przywilejami i gwarancjami. I to prawo inwestycyjne jest najlepsze na całym obszarze Bliskiego Wschodu. Rynek iracki to przede wszystkim bardzo żyzna i przyjazna gleba dla zagranicznych inwestycji. Już teraz mamy bardzo dużo inwestorów, którzy wspierali nas w akcjach przeciwko terrorystom – dzięki czemu mogli potem wstąpić na nasz rynek. Tak więc zyskaliśmy bardzo dużo nowych inwestorów, ale niestety Polaków w Iraku nie widać. A przecież Polacy cieszą się tutaj bardzo dobrą reputacją, głównie dzięki współpracy gospodarczej w latach 70. i 80. XX w.

Co więc stoi na przeszkodzie?
- To pytanie do przedstawicieli polskiego rządu i parlamentu. Osobiście uważam, że powinni oni wyjaśnić Polakom prawdziwy obraz irackiego rynku, który tak naprawdę jest bardzo przyjazny. Niestety informacje, które poprzez media docierają do Polaków, są tak naprawdę z drugiej ręki i zniekształcają rzeczywistość. Media nie pokazują prawdziwego obrazu Iraku. Nie pokazują tego, że teraz prawie na całym terytorium jest już u nas bezpiecznie i mamy naprawdę obiecujący rynek dla polskich inwestorów. Kolejną przeszkodą wydaje się być polska biurokracja i wszelkiego rodzaju bariery logistyczne. Iraccy inwestorzy mają problemy z otrzymaniem wizy, przez co nie mogą znaleźć w Polsce parterów. To wszystko spowalnia rozwój współpracy. Dlatego nasza wizyta ma na celu przekazać Polakom, jakie szanse i korzyści czekają na polskich przedsiębiorców w Iraku.

A jak wygląda obecnie przepływ finansowy?

- Cechą charakterystyczną naszego nowego prawa inwestycyjnego jest pozwolenie na udostępnienie wszelkich środków między Irakiem i krajami zagranicznymi. I jeśli chodzi o ten mechanizm, to Komisja Inwestycji i Handlu współpracuje z Centralnym Bankiem Irackim, po to, żeby przeskoczyć przez wszelkie przeszkody.

Czy banki irackie mają podpisane jakieś umowy z bankami w Polsce?
- Bank Centralny nie ma takich umów. Natomiast jeśli chodzi o umowy nt. współpracy, to mamy bardzo dużo umów w różnych dziedzinach, także finansowych, jeszcze z 1959 i 1972 roku. Tylko że te umowy trzeba reaktywować.

Podczas tego Forum strona iracka wielokrotnie zapewniała, że w Iraku nie ma już wojny i terroryzm został pokonany. Dla polskiego odbiorcy to dość zaskakująca wiadomość – bo jak sam Pan zauważył, media podają zupełnie coś innego. Sama wielokrotnie słyszałam i czytałam o tym, że Irak jest jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na świecie. Do tego dochodzi straszenie islamem i muzułmanami. Jak Pan sądzi, jaki media mają w tym interes, by przekazywać zniekształcony obraz?
- To jest bardzo czuły temat i nie chciałbym tak bardzo w to ingerować. Cechą charakterystyczną dla Irakijczyka jest moralność. Nawet jeśli widzimy człowieka, który popełnia błędy, to nie wytykamy mu tych błędów – tylko życzymy mu, żeby czynił właściwie. Jeśli chodzi o fake newsy, to polski rząd powinien kontrolować media – szczególnie jeśli widzą, że przekazują one fałszywy obraz. Oczywiście jest mi bardzo przykro, że polskie społeczeństwo tak bardzo nienawidzi islamu, ale pamiętajmy, że Irak nie składa się tylko z jednej religii – jest jeszcze np. chrześcijaństwo, mandaizm i inne. Nie ma u nas tylko jednej nacji, jest ich dużo i wszyscy żyjemy w pokoju. Irak jest naprawdę bezpiecznym krajem. Oczywiście przeżyliśmy ciężkie czasy, ale to już się skończyło. Irakijczycy żyją ze sobą i budują kraj obywatelski bez żadnej dyskryminacji, bez żadnego tła sekciarskiego – to wszystko zostało zapisane w kartach historii. Powtórzę raz jeszcze – Irak jest bezpieczny i otwarty na inwestycje zagraniczne. I to jest nie tylko nasza opinia – mówią to także Polacy, którzy tam byli i widzieli. Myślę, że współpraca gospodarcza może być mocniejszym mostem łączącym Irak i Polskę, niż relacja polityczna.

Na koniec chciałam jeszcze wrócić do początku naszej rozmowy. Powiedział Pan, że Irakijczycy są wdzięczni Polsce za udział w interwencji na Irak, ponieważ został obalony poprzedni reżim. Moje pytanie brzmi: czy gra była warta świeczki? Przecież kraj został całkowicie zrujnowany. I teraz trzeba odbudować całą infrastrukturę – lotniska, szpitalne, drogi, fabryki, domy...
- Jeśli chodzi o Saddama Husajna, to miał on w każdej jednostce z narodu irackiego wroga. Dowodem są zbiorowe groby, czy atak chemiczny na Kurdów i wiele innych przekroczeń praw człowieka. Do tego dochodzi polityka agresji prowadzona wobec sąsiednich krajów. Przez 8 lat mieliśmy wojnę z Iranem. Mieliśmy również wojnę z naszym kuwejckim bratem. Atakowaliśmy bez żadnych praw. Musieliśmy wyjść z tej sieci niesprawiedliwości. Kiedy upadł reżim Husajna, to Irakijczycy wyszli na ulice i świętowali z radości. A jeśli chodzi o następny etap, to zyskaliśmy przez to wolność słowa i demokrację. Jesteśmy jednym z nielicznych krajów na Bliskim Wschodzie, gdzie jest demokracja.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Agnieszka Piwar
Myśl Polska, nr 31-32 (29.07-5.08.2018)

Dzial: