Śmierć Chrystusa

pilat.jpg
Na śmierć Jezusa Chrystusa, którą poniósł na krzyżu z wyroku Poncjusza Piłata, spójrzmy z punktu widzenia jej czysto ziemskich przyczyn, może nawet przed nami nieco ukrytymi. W pismach kanonicznych – Ewangelie – ale również wśród egzegetów wymienia się dwie podstawowe: polityczne i wyznaniowe.

Pierwsze bardziej obciążają rzymską administrację palestyńskiej prowincji; drugie natomiast wskazują na zasadniczą inspirację pochodzącą z kręgów żydowskiego przywództwa religijno – duchowego. Cesarstwo nie interesowało się zbytnio wewnętrznymi problemami, które dręczyły Judeę, Samarię oraz Galileę, o ile naturalnie nie rzutowały one na trwałości łacińskiej supremacji nad regionem. W tak zakreślonych ramach, Żydzi mieli zagwarantowaną swobodę publicznego uprawiania swojego kultu w synagogach rozsianych po całym terytorium, a przede wszystkim w Jerozolimie, w świątyni Salomona.

W zakresie sądownictwa religijnej natury posiadali też własne urzędy, a wydane wyroki mogli egzekwować. Rzym zatem dbał głównie o tak zwaną podatkową efektywność prowincji, elementarny porządek publiczny, ale przede wszystkim o to, by jego władza nie była zagrożona w wyniku na przykład szerszego buntu, będącego zalążkiem wojny.

Jednym słowem Chrystus mógł interesować Piłata tylko wyłącznie jako ewentualny uzurpator, czy polityczny powstaniec. Zgodnie zresztą z kanonicznymi Świadectwami, przesłuchanie Prokuratora zmierzało do ustalenia, czy przywiedziony doń Więzień, ma coś wspólnego z dążnością do obalenia władzy Imperium. I gdy wynik tych dociekań wypadł negatywnie, rzymski przedstawiciel jakby zaczął lekceważyć całą sprawę, zmierzając do uwolnienia Podsądnego. Tymczasem starozakonne przywództwo, posługując się naciskiem ze strony zmanipulowanego tłumu, z pewnych powodów wykazywało chęć uczynienia z Jezusa zamachowca na cesarską suwerenność. O tym dlaczego, spróbujemy powiedzieć na koniec.

W tym miejscu można też posłużyć się słowami arcykapłana, iż lepiej, by jeden zginął za naród, niż odwrotnie. Jest to wyraźnie polityczna argumentacja. Z kolei druga teza wywodzi się z takiego oto zapatrywania, że dla kierowniczej kasty, Mistrz sugerując, iż pełni mistyczną misję, był niebezpiecznym religijnym heretykiem, głoszącym nieuprawnione poglądy, mogące zagrozić pozycji kapłanów oraz uczonych w piśmie (teologów).

Ale w tym przypadku Poncjusz Piłat nie był im do wymierzenia kary potrzebny. Osądzić, skazać i doprowadzić do egzekucji przez ukamienowanie mógł sam Sanhedryn. Uczyniono tak przecież ze świętym Szczepanem. Wydaje się zatem, iż Żydów zatrwożyła inna Chrystusowa nauka. Mianowicie te jej fragmenty, w których On z całą mocą piętnował przywary całej nacji, a przede wszystkim poddał w wątpliwość, iż są oni narodem wybranym przez Boga. Jedynym i z ich punktu widzenia wyłącznym. Tymczasem Jego nauczanie było po prostu uniwersalistyczne, skierowane do wszystkich ludzi pod słońcem, a tego Żydzi nie potrafili znieść. I do dzisiaj tak już pozostało.

Antoni Koniuszewski

Fot. Kadr z filmu "Pasja" Mela Gibsona