Macierewicz w służbie „totalnej opozycji”?

antek 2.jpg
Paradoksalnie usunięcie Antoniego Macierewicza z rządu może sprawić, że ten trochę nieprzewidywalny polityk może się stać najważniejszą postacią życia politycznego w Polsce 2018. Po stronie opozycji nie widać żadnego męża opatrznościowego, który potrafiłby się skutecznie przeciwstawić PiS-owi.

Po cichu lub trochę głośniej opozycja zacznie lub już składa swoje nadzieje w Antonim Macierewiczu, jako tym, który się zbuntuje i pociągnie za sobą najtwardszy elektorat pisowski. Coraz więcej spekulacji o tym, czy Macierewicz założy swoją partię, a te spekulacje mają ton zachęcający go do tego kroku. Jest trochę przesłanek wskazujących, że mogłoby się to powieść. Prawdopodobnie Polska przyjmie jakąś liczbę uchodźców. Pewnie też poprawie ulegną relacje z Unią Europejską. Poza tym wygląda na to, że rząd Mateusza Morawieckiego nie będzie rozdrapywał kwestii reparacji wojennych od Niemiec.

Znaczenie mogą mieć również takie fakty, jak kompromitujące wycofanie się Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z kary dla TVN. Macierewiczowski elektorat PiS-u nienawidzi TVN i traktuje tę sprawę bardzo emocjonalnie. Te emocje zamazują fakt, że zrobiono to po politycznych naciskach Amerykanów, co z kolei pokazuje upokarzające podporządkowanie Polski. Jednak ten fakt jest i będzie bagatelizowany i pomijany. To wszystko część pisowskiego elektoratu uzna za zdradę i to jest szansa dla Macierewicza.
Tak się składa, że to, co może napędzać zwolenników Macierewicza zabiera argumenty opozycji, więc nadzieje związane z papieżem religii smoleńskiej będą rosnąć.

Jeżeli w którymś momencie w TVN zaczną mówić , a w "Gazecie Wyborczej" zaczną pisać ciepło o Macierewiczu, to nie należy się dziwić. Są również przesłanki wskazujące, że Macierewiczowi plany samodzielnej rozgrywki politycznej mogą się nie powieść. Na dzisiaj więcej na to wskazuje niż na to, że na przykład spróbuje z własnym ruchem, partią czy stowarzyszeniem. Sytuacja gospodarcza jest stabilna i różni eksperci mówią, że rok 2018 dla gospodarki będzie lepszy niż 2017.

Hierarchiczny Kościół poprze przyjęcie uchodźców, a rząd Morawieckiego nie będzie miał większych problemów i będzie mógł kontynuować socjalne rozdawnictwo. Chyba, że zdarzy się coś niespodziewanego. Na przykład głęboki kryzys w sferze opieki medycznej, co jest prawdopodobne, albo protesty na wsi po uświadomieniu sobie utraty przywilejów emerytalnych, co dopiero w tym roku dociera do rolników. Sytuacja Antoniego Macierewicza nie jest łatwa, ale jak już powiedziano to polityk nieprzewidywalny, mający sukcesy raczej w destrukcji niż w budowaniu i różnie może być.

Andrzej Szlęzak