Poważnie o Rosji i Polsce

rus 5.jpg
Obserwuje się szersze zjawisko renesansu historii, zarówno w Polsce, jak i w Europie. Kwestie pamięci historycznej i tożsamości opartej na wiedzy o przeszłości zajmują uwagę badaczy, jak i polityków. Stąd popularność tzw. polityki historycznej.

Wydawałoby się, że otwiera ona nowe pole dialogu międzynarodowego, poszukiwania wspólnej z sąsiadami wersji historii, unikania swarów i afrontów. Tymczasem nikt nie jest w stanie pokazać, jakie wnioski płyną z historii dla współczesnej polityki, aby można było uniknąć katastrof wojennych i klęsk humanitarnych, aby odwrócić tendencje wrogości między narodami i zbudować trwały pokój i dobrobyt. Przede wszystkim mało kto wyciąga wnioski z historii, przydatne dla bieżącej bądź przyszłej polityki.
Nie analizuje się błędów popełnionych w przeszłości, zakładając cynicznie bądź kłamliwie, że ich nigdy nie popełniano.

W polityce zagranicznej Polski, w tym wobec wschodnich sąsiadów, brakuje krytycznych przewartościowań. Wszystkie posunięcia uzyskujące post bezrefleksyjną akceptację, co nie tworzy klimatu dla racjonalizacji przyszłych zachowań. Jeśli nawet toczy się debata o przeszłości, to jej poziom intelektualny jest coraz niższy, towarzyszy mu natomiast rosnący poziom agresji. Potępia się każdego, kto naraża się powszechnie obowiązującej poprawności.

Na takim tle środowisko naukowe skupione wokół Międzyinstytutowej Pracowni Badań nad Rosją i Państwami Poradzieckimi na Wydziale Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego –wbrew oficjalnemu festiwalowi niechęci i wrogości do wschodniego sąsiada – podejmuje próbę krytycznego, analitycznego i rzeczowego podejścia do tzw. polityki historycznej i konfliktu pamięci w stosunkach polsko-rosyjskich. Zadanie to nie jest łatwe. Z przedstawianiem Rosji w Polsce są bowiem problemy nie tylko natury politycznej, ale i psychologicznej. Jeśli się ją prezentuje z pozycji krytyka, zyskuje się sympatię w wielu kręgach odbiorców. Jeśli natomiast stara się być obiektywnym, zyskuje się miano niebezpiecznego stronnika Rosji, „agenta wpływu". Obiektywizm w ocenie Rosji nie popłaca, gdyż „zawodowi" znawcy tego mocarstwa, wprzęgnięci w „politykę patriotyczną" bądź działający na polityczne zamówienie, przypisują inaczej niż oni myślącym rusofilię i działanie na szkodę własnej ojczyzny.

Takie nastawienie z pewnością nie odpowiada standardom akademickim. Rosję trudno opisać, a jeszcze trudniej zrozumieć, jeśli badania mają charakter zideologizowany i są prowadzone dla doraźnych celów politycznych. Pewność siebie w ocenach i zadufanie w radach dawanych Rosjanom jest w Polsce oznaką głębokich kompleksów i słabości. Często polscy intelektualiści (na szczęście, nie wszyscy) nie są w stanie niczego samodzielnie wymyślić, powtarzają utarte schematy myślowe rusofobów różnej proweniencji, nie zdając sobie sprawy z żałosnych efektów takiego postępowania.

okl bielen.jpg

Na dłuższą metę prowadzi to do satelizacji myślenia, stajemy się wykonawcami cudzych pomysłów, za nic mając niezależną refleksję. Smutne to tym bardziej, że w praktyce nie ma w Polsce niezależnych ośrodków badawczych, zaś uczeni akademiccy pracują często na zlecenie rodzimych bądź obcych agend politycznych i medialnych. Nie trzeba być bystrym obserwatorem, aby zauważyć, że na tematy rosyjskie w mediach masowych wypowiadają się najchętniej ci eksperci, którzy mają z góry wyrobione zdanie, najczęściej negatywne, niezależnie od tego, o jaki konkretny temat chodzi. To nic, że ich oceny i ekspertyzy nie sprawdzają się od lat, oni i tak wiedzą najlepiej, że póki będzie istnieć zapotrzebowanie na ideologię antyrosyjską, a nie na rzetelną wiedzę o Rosji, poty ich karierom nic nie grozi.

Podejście zaprezentowane w niniejszej książce znacznie odbiega od panującej w tej materii mody, której objawy zaprezentowano powyżej. Akademicka klasa i obiektywizm badaczy, zarówno tych ze strony rosyjskiej (Oksana Pietrowska, Oleg Nemenski – oboje z Rosyjskiego Instytutu Badań Strategicznych, a także Dmitrij Karnauchow z Państwowego Uniwersytetu Pedagogicznego w Nowosybirsku), jak i ze strony polskiej (Andrzej Skrzypek z Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora w Pułtusku, Andrzej Romanowski, Joachim Diec i Anna Jach z Uniwersytetu Jagiellońskiego, Adam Wielomski z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Paweł Boski ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, Violetta Wiernicka z Uniwersytetu Łódzkiego oraz Andrzej Wierzbicki i Stanisław Bieleń z Uniwersytetu Warszawskiego) pozwalają wierzyć, że jest możliwy interesujący dyskurs naukowy na tematy trudne; bieżąca koniunktura polityczna i dogmaty doktrynalne nie są w stanie przeszkodzić w dochodzeniu do prawdy na podstawie uznania realnego stanu uwarunkowań stosunków polsko-rosyjskich, a nie obsesji, uprzedzeń i sztucznie podsycanej wrogości.

Prof. Stanisław Bieleń
Prof. Andrzej Skrzypek

Wstęp do książki „Pamięć i polityka historyczna w stosunkach polsko-rosyjskich”, Wyd. ASPRA-JR, Warszawa 2017, ss. 238.

Dzial: