Nadzieja na nowy 2017 rok…

tru 1.jpg
Mijający rok należał bez wątpienia do Donalda Trumpa. Jeszcze niedawno wyśmiewany i wyszydzany przez media na całym świecie, dzisiaj stoi na czele najpotężniejszego państwa na Globie. Jego wygrana jest ważna nie tylko dla Ameryki, ale przede wszystkim dla świata.

Opanowany przez oszalały, zindoktrynowany neotrockistowską ideologią tzw. neokonserwatyzmu Waszyngton prowadził przez ostatnie lata politykę, która zbliżała nas w bardzo szybkim tempie do nowej wojny światowej. Polska – niestety – dała się ochoczo zaprząc do jej realizacji, mimo że naraża to nasz kraj na skrajne niebezpieczeństwo. Sukces Trumpa jest wielką szansą na powstrzymanie tego szaleńczego marszu ku zagładzie.

Zdumiewające jest to, jak wielu w Polsce tego nie rozumie, kierując się w swoim myśleniu jedynie i wyłącznie ślepą nienawiścią do Rosji. Nienawiść ta, przeradzająca się w obsesję – nie liczy się w ogóle z polskim interesem narodowym, jest irracjonalna i niebezpieczna. Przed taką postawą przestrzegał już dawno Roman Dmowski pisząc o takich ludziach: „Bardziej nienawidzili Rosji niż kochali Polskę”. Dzisiaj obserwujemy to w skrajnej postaci, przy czym wielu ludzi lansujących taką politykę polską pełni rolę zwyczajnej agentury, obłudnie wyzywając od agentów tych, którzy się ich szaleństwu sprzeciwiają. Oni dobrze wiedzą, że tzw. rosyjskie zagrożenie to wymysł globalistycznej propagandy dla maluczkich, a maluczkich w Polsce łatwo nabrać i otumanić. W imię tego mitycznego zagrożenia politycy w Polsce gotowi byliby narazić nasz kraj na zniszczenie, jest to skrajna nieodpowiedzialność niespotykana w żadnym okresie naszych dziejów.

Partia Wojny będzie miała w roku 2017 wielki problem. Kiedy 20 stycznia Donald Trump obejmie władzę w Waszyngtonie, zegar zacznie liczyć nowy czas, czas nadziei dla ludzkości. Albowiem nie ma nic cenniejszego dla ludzkości niż pokój, a pokój może być tylko dziełem współpracy najpotężniejszych państw na świecie, w tym przede wszystkim USA i Rosji, bo potencjał militarny tych państw jest w stanie zniszczyć ludzkość. Kto tego nie rozumie lub nie chce zaakceptować jest wrogiem nie tylko ludzkości, ale i własnego państwa i narodu.
Z nadzieją na lepsze jutro w 2017 roku

Jan Engelgard, Redaktor Naczelny
Myśl Polska, nr 1-2 (1-8.01.2017)